Do zdarzenia doszło w niedzielę po godzinie 17 przy ul. Pogodnej w Lublinie. W rejonie pawilonu handlowego mieszkańcy zauważyli leżącego na ziemi mężczyznę. Ponieważ znajdował się on pod wpływem alkoholu, na miejscu interweniowali policjanci.
W trakcie interwencji funkcjonariusze zauważyli, że mężczyzna ma na ciele liczne urazy. Podjęli więc decyzję, aby służby medyczne sprawdziły, czy jego życiu ani zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Po chwili przyjechali ratownicy medyczni.
Mężczyzna został wprowadzony do karetki, jednak w trakcie badania zaatakował jednego z ratowników wymierzając mu cios pięścią w twarz. Agresora obezwładniono, po czym zajęli się nim policjanci. Trafił on do izby wytrzeźwień. Teraz trwają dalsze czynności w tej sprawie. Jak ustaliliśmy, na szczęście ratownik nie odniósł poważniejszych obrażeń ciała. Postanowił kontynuować swoją pracę.
Jak nam kilka dni temu wyjaśniali ratownicy, obecny okres jest dla nich niezwykle trudny. Oprócz ciągłego narażenia na zakażenie koronawirusem, nie brakuje właśnie przypadków agresywnych pacjentów. Spora część interwencji dotyczy bowiem właśnie osób znajdujących się w stanie upojenia alkoholowego. Jednak jak podkreślają, nie ważne czy jadą do mieszkania w bogatej dzielnicy, czy bezdomnego leżącego w wiacie śmietnikowej, każda osoba jest takim samym pacjentem, i należy jej się pomoc.
(fot. lublin112)
21 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szkoda, że go obezwładniono i nie dano szansy na ucieczkę. W czasie ucieczki mógłby się „potknąć”, przywalić ryjem o krawężnik i wynieść z tego jakieś nauki.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I pomyśleć, że takiego blokersa muszą ratować zamiast dob.ć.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Do leżacych na ulicach pijusów i naćpanych delikwentów ,powinny jeżdzić „grupy specjalne ” ,gdzie przy pierwszych agresywnych reakcjach takiego delikwenta ,powinnien zostać profilaktycznie „uspokojony ” przy uzyciu tzw.środków przymusu bezpośredniego np.pałki gumowej czy teleskopowej
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak jak tego 32-latka z Łukowa co zmarł w ciągu jednej nocy w celi?