Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Przesadził z prędkością na lokalnej drodze. Auto dachowało i stanęło w płomieniach

Sporo szczęścia miały osoby podróżujące Subaru, które wypadło z drogi i zaczęło się palić. Pomimo groźnie wyglądającego zdarzenia, nikt nie ucierpiał. Kierowca został ukarany mandatem karnym.

fot. lublin112.pl, nadesłane

Do zdarzenia doszło w sobotę 22 sierpnia w Jastkowie w powiecie lubelskim. Przed godziną 18 służby ratunkowe zostały zaalarmowane o dachowaniu samochodu osobowego. Na miejsce skierowano straż pożarną, zespół ratownictwa medycznego oraz policję.

Jak ustalili funkcjonariusze, kierujący Subaru 49-letni mężczyzna poruszał się lokalną drogą w kierunku Snopkowa. Nie dostosował jednak prędkości do warunków, w wyniku czego na łuku jezdni stracił panowanie nad pojazdem.

 

Auto wypadło z drogi po czym zatrzymało się na boku. Od razu też stanęło w płomieniach. Samochodem podróżowały dwie osoby. Udało im się w porę opuścić pojazd.

W zdarzeniu nikt nie doznał poważniejszych obrażeń ciała. Policjanci zakwalifikowali je jako kolizję, a kierowcę ukarali mandatem karnym.

13 komentarzy

  1. Zaćmiony
    Odpowiedz

    Musi z dożynek wracał.

    1. *
      Odpowiedz

      … dla przypomnienia
      wszystkie pisiorki w sejmie głosowały PRZECIW ustawie zaostrzającej kary dla bandytów drogowych jak ten tutaj
      efekty na foto
      strach już chodzić po ulicy

  2. Realista
    Odpowiedz

    Miał szczęście. Oby to była nauczka na całe życie.

  3. Mietek
    Odpowiedz

    Jakoś mi go nie szkoda.

  4. WAS
    Odpowiedz

    Tym razem Subaru wycofany z wyścigu. Robi się coraz bezpieczniej!

  5. Handlowy
    Odpowiedz

    Yanosik zbiera żniwo…

    1. The Bill
      Odpowiedz

      Nie. To zwykła SAMOELIMINACJA.

  6. Babcia prawdziwa Polka
    Odpowiedz

    Auto dachowało i stanęło w płomieniach. Normalnie jak w amerykańskich filmach.
    Chłopak ma widać doświadczenie.
    Zaprawdę powiadam Wam, może robić za dublera.

  7. Rawszyc
    Odpowiedz

    Znam tą drogę i nie bardzo rozumiem jak to się mogło wydarzyć. Zapewne opony były złe i kierowca też był zły. No chyba że do kabiny wpadła osa albo pszczoła…

  8. Marcin Nowy Świat
    Odpowiedz

    Elektryk bo plonie. Jzkny nie ajumulator to pozaru by jie bylo

  9. Wacek Placek
    Odpowiedz

    Sie wyklepie , sie pomaluje i będzie jak nowy …. 🙂

  10. sebix w BMW-io
    Odpowiedz

    Te Subaru chyba ciągnęło na 4 koła???

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia