Do zdarzenia doszło w poniedziałek około godziny 20 w Prawiednikach, na odcinku drogi prowadzącym w kierunku Mętowa. Kierujący volkswagenem golfem jadąc w stronę Prawiednik zderzył się z łosiem. Na szczęście mężczyzna nie jechał szybko i jak nam przekazał na miejscu zdarzenia, zobaczył dwa łosie przechodzące w poprzek drogi. Jeden zdążył przejść a drugi dostał się wprost przed jadący pojazd.
Zwierzę nie przeżyło zderzenia z autem. Kierowcy na szczęście nic się nie stało. Poważnemu uszkodzeniu uległ natomiast volkswagen. Uderzenie było na tyle silne, że uszkodzeniu uległa przednia szyba i dach oraz wypadły wszystkie szyby w drzwiach z jednej strony auta.
Na miejscu interweniowała policja. Kierujący był trzeźwy. Przez kilkadziesiąt minut ruch w okolicach zdarzenia odbywał się wahadłowo.





2014-10-06 22:38:24
(fot. lublin112.pl)
19 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zapier…… przez las to i ma?????
Szkoda łosia.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W sobotę 4 października widziałam rodzinę łosi na mojej działce w Polanówce widok niezapomniany ,a kierowcy przez Prawiedniki i okolice jeżdżą za szybko
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szkoda łośa ;(
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
do jegomościa hunter.Naucz sie czytać ze zrozumieniem.kto pisze o polowaniu na łosia.???? ogólnie podczas strzałów i polowań zwierzyna leśna wpada w popłoch i wieje gdzie pieprz rośnie nie zważając co przebiega wtedy możemy ubiegać sie o odszkodowanie od koła które prowadzi odstrzał lub polowanie.ale jest to straszna mozolna sprawa długo się walczy o swoje.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
te znaki co dodał vuri są całkiem w innym miejscu niż było zderzenie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Znawca tematu, ma rację. Jak jest polowanie to łoś ma imunitet?Nie . Wieje gdzie pieprz rośnie, przez jezdnię też. Jak trafiłem dwa dziki w terenie zabudowanym ale na wichurce, cały przód samochodu na własny koszt naprawiałem. Jedynie holowanie miałem z OC.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Do znawca tematu, niestety jesteś marnym znawcą tematu gdyż łoś objęty jest całoroczną ochroną i myśliwym nic do niego. Także zanim coś napiszesz to wcześniej poczytaj.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
od nadleśnictwa można żądać tylko wtedy gdy na danym terenie i w danej chwili prowadzone jest polowanie.a można to ustalić bo jest rejestr u szefa koła łowieckiego.a takiego szefa można ustalić w nadleśnictwie.ustalamy czy ktoś w tym czasie np. jakiś kowalski siedzi na ambonie i sobie strzela lub grupa kowalskich buszuje po lesie i wtedy bierzemy koło za jaja.w rejestrze każdy mśsliwy wpisuje datę godzinę i miejsce gdzie dokonuje odstrzałów. A Np. jak ktoś walnie sarnę dzika i łosia w Dąbrowie jadąc od Prawiednik w stronę l-na możemy starać się o odszkodowanie od zarządcy drogi .w tym przypadku jest to urząd miasta lublin który nieprawidłowo zabezpieczył drogę publiczną w zalesionym terenie miejskim!!!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A co do walenia w łosia bo nikt za auta nie odda to sory wolę walić w rów gdzie mam większe szanse niż bezpośrednio w łosia, życie ważniejsze niż auto, a widziałem takie wypadki z łosiami że można nawet zginąć, już wole rów, masz szanse się uratować.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tomku nie gadam głupot tylko piszę co mi się przytrafiło, owszem jak ktoś nie posiada AC to ma problem ale po uderzeniu w łosia też Ci nikt nie wypłaci bo niby kto? Znajdziesz właściciela? Nie więc o odszkodowaniu zapomnij jak nie masz AC takie realia. Jakiś miesiąc temu kolega jechał z Warszawy na Lublin i uderzył w dzika, rozwalił pół przodu w busie nie wypłacili mu odszkodowania bo nie miał AC a z OC nie chcieli bo nie ma winnego. Witamy w Polsce.