We wtorek przed południem w Łukowie na ul. Piłsudskiego doszło do zdarzenia drogowego z udziałem pieszej.
Kierujący samochodem marki Nissan 62-letni łukowianin, potrącił kobietę przechodzącą przez przejście. Pokrzywdzona 41-latka z obrażeniami ciała została przewieziona do szpitala.
Na szczęście okazało się, że kobieta nie doznała poważnych obrażeń ciała.
Całe zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamerę monitoringu.
Kierowca tłumaczył się policjantom, że to piesza wtargnęła na przejście bezpośrednio przed jego samochód.
Policjanci analizując okoliczności zaistniałego zdarzenia uznali, że kierujący samochodem marki Nissan spowodował zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Mundurowi zatrzymali kierującemu prawo jazdy.
Wkrótce jego sprawa będzie miała swój finał w sądzie.
(fot. wideo Policja Łuków)
62 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Proszę obie strony ukarać mandatem w takiej samej kwocie!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wszyscy się wymądżają!!! A jak was wszystkich uczono w szkole??? Dochodzisz do przejścia zatrzymaj się spójsz w lewo potem w prawo jeszcze raz w lewo i przejdź jeśli nic nie jedzie lub zatrzymają się auta!!!! Bardzo trudne do zapamiętania dzieci w przedszkolu to wiedzą. Ot cała filozofia. A kierowca wdzący pieszego stojącego przy pasach m obowiązek zatrzymania się i przepuszczenia pieszego. Stosując się do tych zasad 90 procent mniej wypadków proste.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„A kierowca wdzący pieszego stojącego przy pasach m obowiązek zatrzymania się i przepuszczenia pieszego.”
Gdzie?
W Polsce?
Coś się pozmieniało w prawie ostatnio?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Komentarze ekspertów,.. Lata 90-e. W szkole podstawowej jest taki przedmiot jak „środowisko”. Na jednej z lekcji uczymy się: Na zielonym świetle jedziemy i idziemy. Na czerwonym stoimy. Jeśli chcemy przejść przez przejście dla pieszych, to przed przejściem zatrzymujemy się, spoglądamy w lewo, w prawo i jeszcze raz w lewo aby upewnić się czy nic nie jedzie wtedy przejdź. Tak było dawniej. A dziś: pieszy ma wszędzie pierwszeńswto!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
trudno powiedziec o czym pańcia myślała raźno sunąc , zaś pan kierowca pewnei nigdy dotychczas awaryjnie nie hamował. całe zdarzenie trwa ledwie niecałe 2 sekundy więc i czasu na reakcję wiele nie było. Wychodzi wina kierowcy. Skończy się mandatem i chyba punktami. Plus pani może z OC wyrwać za straty psychiczne
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak dla mnie to powinni poza kierowcą piesza też „pobłogosławić” mandatem bo takie włażenie na przejście raźnym krokiem w końcu musiało się tak skończyć. Dostała ostrzeżenie i miejmy nadzieję że wyciągnie z tego wnioski.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A może by ktoś przytoczył bezpośrednio z przepisów fragment o tym jak powinien się zachować pieszy korzystając z pdp?
Chyba, że wg np. Aarona ten przepis (chroniący pieszych) już nie obowiązuje. Są tylko mordercy w samochodach polujący na pieszych na przejściach.
Kiedyś takich potrąceń było b. mało, bo ludzie mieli więcej oleju w głowie i myśleli o własnym bezpieczeństwie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dwoje „niechcących”.
Kierowca, który nie chciał widzieć przejścia i pieszej.
Piesza, która nie życzyła sobie wiedzieć czy wchodzi prosto pod samochód, czy może na zupełnie pustą jezdnię.
Jak dla mnie sprawa nie jest tak jednoznaczna, jak dla Aarona. Od wejścia pieszej na przejście do momentu w którym samochód zaczyna hamować mijają niecałe dwie sekundy. Dwie sekundy to czas reakcji typowy dla starszego kierowcy i to pieszy wchodzący na przejście powinien uwzględnić. Nie można też mówić, że kierowca myślał o niebieskich migdałach – wprost przeciwnie, widać, że zareagował poprawnie na sytuację, której nie przewidział.
Tyle tylko, że powinien był przewidzieć sytuację, albo przynajmniej przygotować się na nią, a przede wszystkim winien był zwolnić przed przejściem, zwłaszcza widząc tego bęcwała w L-ce, który zatrzymywał się w tamtym miejscu bez powodu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak bez powodu ? widział że pieszy wchodzi na przejście dla pieszych i zatrzymał pojazd ! Chyba nie byłeś nigdy za granicą kolego i nie wiesz że w UE na przejsciu dla pieszych to pieszy ma zawsze pierwszeństwo ! I tego jak piszesz ten bęcwał w L-ce też uczy !
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Byłem po wielokroć na zachodzie.
Jeżdżę też od wielu lat w Polsce.
Co jest w UE, to jest w UE.
W Polsce za ustąpienie pierwszeństwa pieszemu, który jeszcze nie wszedł na przejście, nadal można oblać egzamin. Zresztą obecność Polski w UE, w świetle poczynań obecnie rządzących, zdaje się nie mieć zbyt długiej przyszłości, więc dyskusja o zrównywaniu prawa polskiego z unijnym już niedługo może mieć wyłącznie akademicki charakter.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pieszy na przejściu ma pierwszeństwo, a na chodniku nie ma. Ten był na chodniku więc zatrzymanie się bęcwał w elce było nieuzasadnione. Nie dziwi to specjalnie, bo teraz na instruktora nauki jazdy wymagane są jedynie ukończenie kursu i posiadanie smartfona z ekranem minimum 6 cali, wiedza i doświadczenie są zbyteczne. Kiedyś Sąd ukarał takiego regulatora ruchu właśnie za nieuzasadnione zatrzymanie się, nie chce mi się szukać wyroku. Tak więc bęcwał w elce sprowokował wypadek zapraszając pieszą wprost pod koła dziadka-pirata, ale w świetle prawa pozostał niewinny.
Tak więc piesza leży, dziadek kilka lat pojeździ autobusem, a uprzejmy idiota ma się dobrze.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Naprawde ludziom zycie nie mile. Nawet sie nie obejrzy jak wchodzi. Ja sie ogladam nawet jak jest zielone bo jednak chce zyc, a nigdy nie wiadomo bo nie mozna ufac zawsze hamulcom.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pytanie do ekspertów, czy wejście na przejście „raźnym krokiem” bez rozejrzenia się jest już wtargnięciem? Czy może musi być jakaś konkretna odległość samochodu od przejścia aby było wtargnięcie?
„Prawidłowe korzystanie z przejścia dla pieszych wiąże się z obowiązkiem zachowania szczególnej ostrożności przez pieszego. Pomimo tego, że dysponuje on pierwszeństwem na przejściu, powinien on swoje zachowanie dostosować do sytuacji. Przede wszystkim gwałtowne wejście na przejście pod nadjeżdżający samochód może być potraktowane jako wtargnięcie na jezdnię. Jak zauważył Sąd Najwyższy w wyroku z 15 maja 2002 r. (sygn. IV KKN 149/97) w takiej sytuacji wina za wypadek może spaść na pieszego, mimo że kierowca potrąci go na przejściu.”
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wlazła jak krowa w buraki