W ostatnim czasie lasy naszego regionu są przemierzane wzdłuż i wszerz przez grzybiarzy. Jeden z nich, który wybrał się w poszukiwaniu runa leśnego na teren Nadleśnictwa Lubartów, natknął się na uwięzionego we wnykach kozła sarny. Mężczyzna o wszystkim zaalarmował straż pożarną i policję.
Ponieważ zwierzę znajdowało się an terenie leśnym, interwencja ta przekazana została do leśników. Komendant Straży Leśnej Łukasz Pytka wraz ze strażnikiem Tomaszem Kołosem od razu udali się na miejsce. Towarzyszył im grzybiarz, który znalazł kozła.
–Dziękujemy za czujność pana, który przemierzał nasze lasy w poszukiwaniu grzybów. Przytomność umysłu, którą się wykazał pozwoliła na szybkie dotarcie do zwierzęcia i uwolnienie z opresji. Prosimy wszystkie osoby, które zauważą w lesie wnyki bądź inne pułapki zastawione przez kłusowników, aby nie próbowały zdejmować ich na własną rękę. W takich sytuacjach należy niezwłocznie powiadomić policję, straż leśną czy staż łowiecką – zaapelował Łukasz Pytka.
Leśnicy ocenili, że zwierzę jest w dobrym stanie, więc od razu przystąpili do jego uwalniania. Akcja przebiegła pomyślnie i kozioł został uratowany z linek kłusownika. Jak wskazuje straż leśna, z roku na rok problem kłusownictwa jest coraz mniejszy, jednak wciąż występuje.
(fot. wideo RDLP)
17 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Brawo dla pana za ludzkie podejscie i uratowanie życia.