Do zdarzenia doszło w sobotę przed południem na al. Solidarności w Lublinie, na wjeździe od strony Warszawy. Kierowca toyoty stracił panowanie nad pojazdem, po czym auto uderzyło w bariery energochłonne. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał, mężczyzna zaś wezwał pomoc drogową, aby zabrać z jezdni uszkodzony pojazd.
Kiedy laweta pojawiła się na miejscu, podjechali też policjanci. Funkcjonariusze drogówki patrolując teren miasta zatrzymali się zapytać, czy kierowca nie potrzebuje pomocy. Wtedy wyczuli od mężczyzny silną woń alkoholu. Badanie alkomatem tylko potwierdziło podejrzenia. Jak się okazało, mężczyzna miał dwa promile alkoholu w organizmie.
Za kierowanie pojazdem po pijanemu grozi mu teraz dwa lata pozbawienia wolności a także wysoka grzywna. Trwają też czynności mające na celu ustalenie szczegółowych okoliczności oraz przyczyn zdarzenia.




(fot. nadesłane, nadesłane – Mariusz)
7 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pomimo że był pod wpływem alkoholu to jednak czytelnie i prawidłowo wystawił trójkąt ostrzegawczy .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jakby wszyscy nosili maski to by nikt niczego nie poczuł
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przecież przyczynę wydmuchał w postaci promili i tyle w temacie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeszcze znaFca franio się nie wypowiedział ?? Dziwne …
Aaaa…pewnie mu lekarz prowadzący zabronił internetów
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gdyby był przezerzeźwy to by mu pomogli… wypisując mandat
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
i dobrze pijakowi bydle jakie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oj tam, bydlę od razu… Chłopak dyskryminowany ze względu na swoją orientację, to się w końcu musiał napić…