Do zdarzenia doszło w sobotę około godziny 10 na wysokości miejscowości Sieprawice. Na drodze S17 Lublin – Warszawa, pomiędzy węzłami Sławinek a Jastków przewrócił się pojazd dostawczy. W pojeździe przewożone był kości.
Na miejscu pracuje straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego i policja. Kierowcy pojazdu udzielana jest pomoc medyczna.
Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności i przyczyny zdarzenia. Występują duże utrudnienia w ruchu. Zablokowane są dwa pasy w kierunku Kurowa. Tworzy się coraz większy korek.
2018-04-07 10:14:31
(fot. OSP Garbów, aplikacja mobilna)






18 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
i znowu cioczek,cos tam musi być nie tak w tej firmie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jechałem tamtędy w tym czasie, wcale nie było dwóch pasów zajętych i nie było „dużych utrudnień w ruchu”.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bad to the Bone
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No ciekawe ile miał całkowitej…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Imigranci powypadali aż się rozsypali
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kości ludzkie czy nie tylko ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Otworzyli jeden pas, ale i tak korek na 800m. W stronę Ryk. W stronę Lublina jest ok.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeszcze się psy nie zleciały…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
nie potrafią czytać
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
dzięki Lublin112 za podanie dokładnej lokalizacji, już tam jadę ze swoim Reksiem:)
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Horror w biały dzień , jaaaaaacie !
Jak on to zrobił bokiem go musiało postawić więc albo ktoś zajechał drogę , albo komóreczka albo zasłabł był
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Opona mu strzeliła
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
niestety połączenie szrota z niesprawnymi hamulcami, układem kierowniczym i wiekowym zawieszeniem + przekroczenie DMC = szlif na boczek (pewnie gonił i w ostatniej chwili było że się jednak na wyprzedzanie nie załapię, szarpnięcie kierownicą do powrotu na swój pas i leżymy na boczku) no i pewnie PRĘDKOSĆ, rozpędził do X km/h ale weź tym kieruj i hamuj…. i tak to wygląda często z tymi dostawczakami, niesprawne, pogoń za czasem kierowców, i albo leży w rowie, albo na zakręcie mu wypada 50kg mięsa albo lodówki i pralki, tacy fachowcy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czym jeździsz Michale na co dzień,bo widzę,że „dostawczakiem”to w życiu nie jechałeś.