42-letni pilot paralotni spadł na ziemię z wysokości około 10 metrów. Ze wstępnych ustaleń wynika, że w trakcie wyciągania go do góry pękła linka wyciągarki. Mężczyzna z obrażeniami ciała trafił do szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Do wypadku doszło w sobotę około godziny 12:45 w Krasnymstawie. Ze wstępnych ustaleń wynika, iż paralotnia była wznoszona do góry za pomocą wyciągarki. W pewnym momencie zerwała się lina, w wyniku czego ta spadła na ziemię z wysokości ok. 10 metrów.
W zdarzeniu poszkodowany został 42-letni mieszkaniec powiatu zamojskiego. Z obrażeniami ciała przetransportowano go do szpitala. Lekarze zapewniają jednak, że jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Policjanci ustalili już, że mężczyzna był trzeźwy i posiadał odpowiednie uprawnienia. Teraz prowadzone są dalsze czynności w tej sprawie.
6 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Latają w Krasnymstawie na paralotniach od lat. Czasem jednego dnia widać kilkadziesiąt lotów.
Na poc,ataku myślałam że co raz będzie ktoś spadał, ale pierwszy raz słyszę, że był przy tym wypadek.
Wiadomo, to nie szachy, ale wydaje mi się całkiem bezpieczne
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A na to tam policja? Znają się na takiej skomplikowanej maszynerii?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
w balonik coby dmuchał
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I w piz….u wylądował???
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jakby człowiek miał skrzydła to by latał a ma nogi i ma k,,wa chodzić..
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Masz samochód? Po co? Nogi przecież
dzięki ewolucji i Bogu są do przemieszczania się .
Lublin112 ma jedne z najbardziej interesujących intelektualnie komentarzy wśród lubelskich serwisów. Gratuluję moderatorom.