Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

„Pamięć, która łączy” – spotkanie Polaków i Ukraińców na pograniczu

W Korczminie i Stajiwce po raz kolejny spotkały się dwie społeczności połączone wspólną historią, kulturą i duchowym dziedzictwem. Tegoroczne Europejskie Dni Dobrosąsiedztwa pokazały, że pamięć może być nie tylko świadectwem przeszłości, ale także siłą, która pomaga budować zaufanie, przyjaźń i wspólną europejską przyszłość.

fot. Rada Miejska w Bełzie

W niedzielę, 22 sierpnia, w rejonie znaku granicznego nr 702 w Korczminie w powiecie tomaszowskim odbyły się 23. Europejskie Dni Dobrosąsiedztwa. Jest to wydarzenie, które od lat łączy mieszkańców obu stron granicy poprzez wspólną modlitwę, pamięć, kulturę i wzajemny szacunek. Tegoroczne spotkanie przebiegało pod hasłem „Pamięć, która łączy”, nabierając szczególnego znaczenia w czasie, gdy solidarność i przyjaźń polsko-ukraińska mają wyjątkową wartość.

Uroczystości rozpoczęły się po polskiej stronie, w cerkwi pw. Objawienia Pańskiego, gdzie odbyła się wspólna modlitwa do Matki Bożej. Poprowadził ją o. Stefan Batruch, proboszcz ukraińskiej greckokatolickiej parafii św. Jozafata w Lublinie oraz przewodniczący Fundacji Dziedzictwa Duchowego Regionu Pogranicza.

Następnie polska i ukraińska delegacja spotkały się przy granicy, a uczestnicy wspólnie przeszli na stronę ukraińską. W Stajiwce odprawiona została uroczysta Święta Liturgia, poświęcono wodę w miejscowym cudownym źródle oraz odmówiono nabożeństwo żałobne za poległych w walce o wolność Ukrainy. Modlono się przede wszystkim o pokój na Ukrainie, bezpieczeństwo i zdrowie jej obrońców, a także o pomyślność narodów polskiego i ukraińskiego. Wspólna modlitwa pokazała, że granica państwowa nie musi być granicą ludzkiej solidarności, pamięci i wzajemnej życzliwości.

Tymczasowe przejście graniczne – symbol otwarcia

Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów Europejskich Dni Dobrosąsiedztwa jest coroczne uruchomienie tymczasowego przejścia granicznego. W wyznaczonych godzinach, od 8.00 do 18.00, uczestnicy wydarzenia mogli pieszo lub rowerem przekraczać granicę, korzystając z odprawy paszportowej prowadzonej poza stałym przejściem granicznym. To wyjątkowa możliwość spotkania mieszkańców, rodzin, przyjaciół i turystów, którzy na co dzień funkcjonują po dwóch stronach granicy.

Każdego roku z tej możliwości korzystają tysiące osób. Średnio podczas Europejskich Dni Dobrosąsiedztwa granicę przekracza około 3 tysięcy uczestników. Tymczasowe przejście stało się więc nie tylko praktycznym rozwiązaniem organizacyjnym, ale także symbolicznym znakiem otwartości i dobrego sąsiedztwa.

Pogranicze, które warto odkrywać

Europejskie Dni Dobrosąsiedztwa są również okazją do poznawania historii i dziedzictwa miejscowości położonych w bezpośrednim sąsiedztwie granicy. Szczególne zainteresowanie budzą tereny, które do 1951 roku znajdowały się w granicach Polski, a dziś leżą po stronie ukraińskiej.

Dzięki czasowemu otwarciu granicy uczestnicy mogą odwiedzać miejscowości, które na co dzień nie są często wybierane przez zagranicznych turystów. Wielu uczestników decyduje się na zwiedzanie pogranicza na rowerach, co pozwala w krótkim czasie dotrzeć do kolejnych miejscowości i lepiej poznać ich historię oraz krajobraz.

Wśród odwiedzanych miejsc znalazły się m.in. Bełz i Czerwonohrad. Takie wyprawy mają szczególny wymiar – pozwalają zobaczyć, że po obu stronach współczesnej granicy zachowały się ślady wspólnej, wielokulturowej historii.

Kultura, tradycja i pomoc

Spotkanie w Korczminie i Stajiwce miało także wymiar kulturalny. Uczestnicy mogli oglądać występy zespołów folklorystycznych, uczestniczyć w kiermaszu rękodzieła oraz wziąć udział w sesji zdjęciowej w stylu etnicznym.

Kiermasz miał również wymiar charytatywny – podczas wydarzenia zbierano środki na wsparcie Sił Zbrojnych Ukrainy. W ten sposób tradycja, kultura i wspólne świętowanie połączyły się ze współczesną solidarnością z narodem ukraińskim.

Tegoroczne hasło „Pamięć, która łączy” przypominało, że pamięć o przeszłości może być fundamentem budowania przyszłości. Pogranicze polsko-ukraińskie przez wieki było miejscem spotkania różnych kultur, tradycji i wyznań. Wspólna historia pozostawiła po obu stronach granicy dziedzictwo, które do dziś jest ważną częścią lokalnej tożsamości. Wydarzenie jest także jednym z elementów obchodów 35. rocznicy odzyskania przez Ukrainę niepodległości. W tym kontekście szczególnie mocno wybrzmiewa przesłanie solidarności i przyjaźni między oboma narodami.

24 komentarze

  1. Koksu
    Odpowiedz

    Nie wiem czemu tak to promujecie. Ukraina nigdy nie będzie mi bliska, nigdy nie będzie mi bratem. Pewnie jak i 40% społeczeństwa

    1. Zaćmiony
      Odpowiedz

      A kto ty jesteś i gdzie rower parkujesz?

    2. ricky
      Odpowiedz

      Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.

  2. Tylko PO
    Odpowiedz

    Hehe dobre ,najpierw niech rozwala wszystkie pomniki banderowca i oficjalnie przyznają się do rzezi Polaków na kresach wschodnich ,

  3. tam same ukraince witaja ukraińców co mieszkają po naszej stronie granicy
    Odpowiedz

    a nie było święcenia narzędzi rolniczych jak w 1943r?

  4. Trol
    Odpowiedz

    Już rozrywali końmi takich którzy wierzyli w odwieczną przyjaźń i że Polska i Ukraina to są dwie siostry.Tyle mniej wrogo nastawionych państw dookoła a my lasimy się przed byle kim

    1. Janis
      Odpowiedz

      Jakich państw? rosja? Białoruś z dyrektorem kombinatu rolnego? Głupia Słowacja, laickie Czechy czy źli Niemcy?

      1. Zaćmiony
        Odpowiedz

        Pewnie chodzi mu po głowie izrael i usa.

  5. Ile jeszcze?
    Odpowiedz

    To nie są Polacy tylko polskojęzyczni szpicle.

  6. njuiutrwyujp
    Odpowiedz

    Czy ten pop poświęcił noże i siekery do mordowania polskich dzieci?

  7. silwuple
    Odpowiedz

    PO to upaina jest za Bugiem żeby tam została, a widlarze nigdy nie będą mi braćmi, nawet na siłę.

  8. dak04
    Odpowiedz

    Wymordowali mi prawie całą rodzinę.

  9. Hahah
    Odpowiedz

    Ktory rodzic pozwolił na to aby ich dzieci tam były? 🙃 Czy to tylko ukraińskie dzieci przebrane w Polskie stroje?

  10. Pan dziadek Józek ze "slamsowa"
    Odpowiedz

    „Pamięć, która łączy” – spotkanie Polaków i Ukraińców na pograniczu, popatrzcie kogo głównie łączy: księdza i popa.
    Pamiętam jak w latach 60-tych ub. w. polscy biskupi wymyślili hasło: „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”, i skierowali je do niemieckich biskupów. Polscy biskupi przebaczali Niemcom, że w różny sposób mordowali Polaków.
    W tym miejscu chciałoby się szpetnie zakląć.
    Ta „pamięć, która łączy”, wygląda tak samo. Aby patrzeć jak polskie klechy będą przepraszać Ukraińców za to, że ich dziadki wyrżnęły Polaków. Hańba, żenada i włażenie im w doopy bez margaryny. (masło jest niezdrowe).

    1. PdJzs
      Odpowiedz

      Pan dziadek Józek ze „slamsowa” – po przeczytaniu twojego wpisu, w mojej ocenie jesteś niedoinformowanym idiotą .

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia