Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Operator systemu przesyłowego ogłasza okres zagrożenia na rynku mocy. „Nie ma wpływu na odbiorców energii elektrycznej”

W piątek, 23 września, Polskie Sieci Energetyczne ogłosiły okresy zagrożenia na rynku mocy: w godz. 19-20 i 20-21. Jest to sygnał tylko dla jednostek rynku mocy, by w tych godzinach zrealizowały swoje obowiązki mocowe.

Ogłoszenie okresu zagrożenia nie ma wpływu na odbiorców energii elektrycznej, chyba że uczestniczą w rynku mocy jako jednostki redukcji zapotrzebowania, poinformowały PSE.

W komunikacie czytamy, że ogłoszenie okresu zagrożenia wynika z braku wystarczającej rezerwy w systemie. Ta sytuacja jest spowodowana ubytkami awaryjnymi jednostek wytwórczych oraz niską generacją OZE, zwłaszcza w szczycie wieczornym.

Zgodnie z umowami, w ramach obowiązków mocowych jednostki wytwórcze będą musiały dostarczyć odpowiedni poziom mocy w systemie, a jednostki redukcji zapotrzebowania (DSR) ograniczyć swoje zapotrzebowanie. Dostawcy na rynku mocy otrzymują za to wynagrodzenie.

PSE zaznacza, że sytuacja ta nie wynika z problemów z dostępnością węgla. Chodzi o rezerwę, a nie o problem ze zbilansowaniem rynku.

Więcej o rynku mocy można przeczytać na stronie https://www.pse.pl/aktualnosci-rynku-mocy.

(fot. pixabay.com)

14 komentarzy

  1. słupczanie
    Odpowiedz

    A co z Zespołem Elektowni Pątnów-Adamów-Konin SA?

  2. boomer
    Odpowiedz

    pamiętam, jak kiedyś w radiu codziennie podawali jaki jest stopień zasilania, ach… czyżby powrót?
    w sumie to coraz więcej rzeczy zaczyna przypominać minione czasy

    1. Witold Janusz
      Odpowiedz

      Prawda? Nowe wraca. :))

  3. jcgg
    Odpowiedz

    „niską generacją OZE, zwłaszcza w szczycie wieczornym”- niemożliwe

    1. :)
      Odpowiedz

      Wiatraki mają nocną przerwę, co tu nie rozumieć 😉

  4. gość
    Odpowiedz

    Już nas mentalnie przygotowują na wyłączenia. I będzie tłumaczenie: przecież o kłopotach energetycznych mówiliśmy od dawna

    1. :)
      Odpowiedz

      Jak nie plandemia, to łykanie płynu lugola a jak nie to to bez prądu, gazu, paliwa i ogrewania. Aha zapomniałem, że wolne media straszyły też suszą i wyschniętymi rzekami, tak jak San, którego miało już nie być, a po kilku dniach powrócił. Cud.

  5. Witold Janusz
    Odpowiedz

    Jak nie ma wpływu na odbiorców to czemu straszycie ludzi? Do tego w jakimś dziwnym języku plemiennym?

    1. blublin
      Odpowiedz

      to język skorumpowanych antypolskich niemieckich mediów

      1. karzeł
        Odpowiedz

        to wredna akcja zachodnich imperialistów wymierzona z zazdrości w nasz mlekiem i miodem płynący kraj

  6. Franio
    Odpowiedz

    Polityka ciepłej wody w kranie się nie podobała. No to niedługo będziemy się martwić, czy będzie zimna.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy