Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Oferują agregat prądotwórczy i zagęszczarkę. Oszuści grasują w naszym regionie

Tłumaczą, że właśnie kończą w pobliżu budowę i zostały im m.in. krawężniki, kruszywo czy też kostka brukowa, które chcą sprzedać. Namawiają jednak na zakup w okazyjnej cenie sprzętu budowlanego, który mają ze sobą. Tymczasem są to bezwartościowe chińskie podróbki znanej marki.

W ostatnim czasie na terenie województwa lubelskiego ponownie zaczęło dochodzić do tzw. „oszustw na Włocha”. Dwaj mężczyźni oferują przypadkowym osobom materiały oraz sprzęt budowlany. Historia jest zawsze taka sama. Tłumaczą, że właśnie kończą w pobliżu budowę i zostały im m.in. krawężniki, kruszywo czy też kostka brukowa, które chcą sprzedać.

W trakcie rozmowy pokazują jednak agregat prądotwórczy i zagęszczarkę, które również mają do sprzedaży w okazyjnej cenie. Aby uwiarygodnić swoją opowieść, prezentują nawet faktury i kartę gwarancyjną. W ten sposób udaje im się znaleźć klientów. Jeden z mężczyzn zapłacił za agregat 1300 zł, tymczasem okazało się, że jest to podróbka nie mająca większej wartości. Kolejny kupił zarówno agregat, jak też zagęszczarkę. Szybko przekonał się, że kilkukrotnie przepłacił za bezużyteczny sprzęt.

Oszuści poruszają się różnymi autami. W jednym przypadku był to renault na angielskich numerach rejestracyjnych z kierowcą po prawej stronie, z drugim Volkswagen Caddy o numerach rejestracyjnych ze Szczecina. Jak nam przekazano, podobnych oszustw jak też prób oszustwa w Lublinie i okolicach było więcej.

Seria podobnych zdarzeń miała miejsce w tym samym okresie ubiegłego roku. Wówczas oszuści grasowali głównie w okolicach marketów budowlanych. Wyjaśniali, że wracają z pokazu maszyn, jednak nie opłaca im się zabierać sprzętu z powrotem do Włoch, gdyż ze względu na jego ciężar, za bilet zapłacą więcej, niż jest on wart. Dlatego też oddadzą go za darmo, jedynie należy zwrócić im 23 proc. podatku VAT, który musieli zapłacić wwożąc sprzęt do Polski.

Zapewniali, że cały sprzęt jest wart 15 tys. złotych, również pokazywali faktury zakupu. Tłumaczyli, że oddadzą go za 3,5 tys. zł, gdyż tyle wynosi podatek. Tymczasem prawdziwa wartość chińskich podróbek znanej marki wynosiła kilkaset złotych.

(fot. policja/zdjęcie ilustracyjne)

30 komentarzy

  1. PAS
    Odpowiedz

    Głupich nie sieją sami się rodzą. Cwaniak Sprzedał agregat i co kupił naiwniak ? Agregat. Dobry był tylko szybko się zepsuł.

  2. Jurny Stefan
    Odpowiedz

    „Obywatele Rumunii”?

  3. Stefanek
    Odpowiedz

    Zamykać bramę i dzwonić na milicję – śniadym sprzedawcom mówimy stanowcze nie 😉

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy