W nocy z piątku na sobotę policjanci patrolujący ulice Lublina postanowili zatrzymać do kontroli jeden z pojazdów. Jednak pomimo dawanych znaków do zatrzymania, a także sygnałów świetlnych i dźwiękowych, kierowca nissana postanowił uniknąć spotkania z funkcjonariuszami. Mundurowi ruszyli za nim w pościg.
Kierowca uciekał w kierunku Świdnika. Zjechał następnie w ul. Krańcową po czym skierował się na teren dzielnicy Kośminek. Tak kluczył osiedlowymi uliczkami, chcąc zgubić ścigających go funkcjonariuszy. Finalnie wjechał w ślepą uliczkę, na końcu której został zatrzymany.
Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna był trzeźwy. Nie chciał wytłumaczyć, dlaczego uciekał przed policjantami. Został przetransportowany na komisariat. Obecnie trwa ustalanie, dlaczego kierowca nie zatrzymał się do kontroli.



(fot. lublin112)
38 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Może badanie krwi wytłumaczy dziwne zachowanie 😉
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
suweren nie musi się zatrzymywać do kontroli. Nie po to dostaje pińcet+ i kupuje zdezelowanego szrota by ktoś go zatrzymywał!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Takiś głupi, czy stylizujesz na idiotę?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Albo dokładne prześwietlenie samochodu ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Teraz to sobie mogą prześwietlać . Miał dużo czasu by go „posprzątać ” . Pewnie nie jeden z mieszkańców Kośminka znajdzie te „śmieci” wyrzucone z auta .