Początkowo niedziela przywitała nas chmurami i chłodem, ale z biegiem godzin nad regionem pojawiło się słońce. To chyba ono zachęciło wiele osób do odwiedzenia Kazimierza Dolnego nad Wisłą.
Pomimo panujących obostrzeń na stoiskach na Małym Rynku można było zaopatrzyć się w świąteczne ozdoby i bibeloty. Oferowano tam do sprzedaży wiklinowe koszyczki, pisanki, bazie, czy też kolorowe palmy. Część lokali i sklepów była otwarta, można było w nich zakupić np. obiad lub coś na deser.
Nie zabrakło również rowerzystów, a odwiedzający nadwiślańskie miasto w większości stosowali się do panujących obostrzeń nosząc maseczki.
(fot. lublin112.pl)
5 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie długo prozak i kaftan.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jaki kaftan ,człowieku tam co drugi lokal otwarty a konteole rzna gluvpa i swoje bioer, wsumie to zasadniczo może i dobrze każdy ma już dość siedzenia w domu,
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A gdzie zachowanie dystansu na przed ostatnim zdjęciu? Ja się nie czepiam ale wkurzaja mnie już te obostrzenia. Tak samo jak w kościele w mojej parafii ilość osób 15 w kościele A fizycznie około 70 gdzie można to zgłosić?tam się nikt nie zaraża?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Otwarte tam prawie wszystko, i takie obostrzenua
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A w marketach ci tłumy nie przeszkadzają?