Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Nieczytelne oznakowanie na trasie egzaminacyjnej w Lublinie. Czytelnik skarży się na WORD

Kandydat na kierowcę nie zdał praktycznego egzaminu na prawo jazdy w Lublinie z powodu niewidocznego oznakowania poziomego na jezdni. Sprawę zgłosił do naszej redakcji informując, że takie sytuacje są częste. Sprawdziliśmy, jak WORD odnosi się do problemu nieczytelnego oznakowania na trasach egzaminacyjnych. Potwierdziliśmy, że miejsce, o którym napisał nam Czytelnik, nadal wygląda tak samo. Linia bezwzględnego zatrzymania jest niewidoczna, a znak „STOP” zasłaniają gałęzie pobliskiego drzewa.

fot. lublin112.pl\nadesłane - tak wygląda oznakowanie w rejonie ronda przy Makro

Czytelnik napisał do nas:

– Nie zdałem egzaminu praktycznego i myślę, że takich sytuacji i miejsc jest sporo w Lublinie, ale ludzie nie chcą się odwoływać, dlatego że na odpowiedź można czekać bardzo długo, dłużej niż kolejny dostępny termin egzaminu, ale to czas w końcu ukrócić, tak nie może być. Proszę zadziałać w tej kwestii jeżeli to możliwe. Opiszę sytuację na egzaminie praktycznym, o którym wcześniej już zacząłem pisać. Jadąc Aleją Wincentego Witosa w Lublinie egzaminator wydał komunikat, że na rondzie będziemy skręcać w prawo (jest to ulica Krańcowa). Zrozumiałem polecenie, po czym dojeżdżając do przejścia, przy którym jest znak „STOP”, zatrzymałem pojazd, następnie upewniając się, że nic nie nadjeżdża z lewej strony, wykonałem manewr skrętu w prawo w ulicę Krańcową, po czym egzaminator przerwał egzamin twierdząc, że nie zatrzymałem się przed linią stop, której tam nie ma, bo najzwyczajniej w życiu jest już wytarta przez jeżdżące auta. Egzamin odbył się kilka dni temu, zdjęcia były zrobione 25.10.2025. Proszę nagłośnić sprawę.

Pojechaliśmy na miejsce, aby sprawdzić stan oznakowania pionowego i poziomego. Co się okazało? Znak „STOP” jest częściowo zasłonięty przez gałęzie pobliskiego drzewa, a oznakowanie poziome praktycznie nie istnieje. Widać, że dawno nikt go nie odmalowywał. Na jezdni majaczą tylko białe końcówki linii bezwzględnego zatrzymania.

Zgodnie z przepisami oznakowanie poziome powinno charakteryzować się: dobrą widocznością w ciągu całej doby, wysokim współczynnikiem odblaskowości, również w warunkach dużej wilgotności, np. podczas opadów deszczu, zachowaniem minimalnych parametrów odblaskowości w całym okresie użytkowania, odpowiednią szorstkością zbliżoną do szorstkości nawierzchni, na której są umieszczone, odpowiednim okresem trwałości, odpornością na ścieranie i zabrudzenie. Patrząc na zdjęcia w serwisie Google Street View, w tym miejscu już od co najmniej lipca 2024 linia, o której pisze nasz Czytelnik, jest niemal niewidoczna. Pytanie, ile osób w tym miejscu, przez ostatnie miesiące, zakończyło swój egzamin na prawo jazdy? Nie wiemy, bo Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Lublinie nie ma takich danych,

Zapytaliśmy WORD w Lublinie o przebieg egzaminów i procedury związane z oznakowaniem. Oto odpowiedź:

– WORD Lublin nie monitoruje oznakowania poziomego na terenie, na którym prowadzone są egzaminy. Takie działania należą do zarządców dróg. W przypadku niewidocznych poziomych znaków drogowych kierujący powinni stosować się do ogólnych zasad, zgodnych z prawem o ruchu drogowym oraz do oznakowania pionowego – wyjaśnia Piotr Grabarczyk zastępca dyrektora WORD w Lublinie.

Niestety, WORD nie odniósł się wprost do tego, czy egzaminatorzy uwzględniają brak lub zatarcie oznakowania poziomego przy ocenie zachowania zdających. Zapytaliśmy również, ile egzaminów zakończyło się niezdaniem na wskazanym skrzyżowaniu:

– WORD Lublin nie prowadzi statystyk egzaminów, uwzględniających ewentualne błędy osoby zdającej popełnione na skrzyżowaniu Al. Witosa i ul. Krańcowej w Lublinie.

Piotr Grabarczyk wyjaśnił nam, jak wygląda procedura odwoławcza w przypadku wątpliwości, odnośnie przebiegu egzaminu.

– Odwołań od wyników egzaminów nie rozpatruje WORD Lublin, lecz Urząd Marszałkowski w Lublinie. Stąd też czas rozpatrywania odwołań zależny jest tylko i wyłącznie od Urzędu Marszałkowskiego. W przypadku złożenia skargi na przeprowadzenie egzaminu praktycznego WORD w Lublinie, zgodnie z przepisami przekazuje skargi wraz z nagraniem przebiegu egzaminu i stanowiskiem egzaminatora do organu I instancji, jakim jest Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego. Termin rozpatrywania skarg przez organ I i II instancji wynika z przepisów Kodeks postępowania administracyjnego. Do WORD w Lublinie nie wpływały skargi związane z nieczytelnym oznakowaniem dróg. W przypadku braku oznakowania poziomego kierujący powinien stosować się do pionowych znaków drogowych i przepisów prawa o ruchu drogowym. Za nieczytelne oznakowanie dróg, o ile takie istniałoby, WORD Lublin nie ponosi odpowiedzialności.

Na pytanie o przegląd lub aktualizację tras egzaminacyjnych Grabarczyk odpowiada:

– Nie istnieje pojęcie trasa egzaminacyjna. Przebieg egzaminu, w znaczeniu miejsc, w których egzamin jest prowadzony, jest ustalany na bieżąco przez egzaminatora prowadzącego dany egzamin, tak aby wykonać wszystkie zadania egzaminacyjne.

Podsumowując, WORD jasno przyznaje, że nie monitoruje stanu oznakowania poziomego czy pionowego na trasach egzaminacyjnych, a odpowiedzialność za to spoczywa na zarządcach dróg. Problem polega jednak na tym, że jako organ przeprowadzający egzaminy praktyczne, WORD powinien być zainteresowany tym, aby oznakowanie było czytelne. Nieczytelne lub wytarte linie mogą prowadzić do nieuzasadnionego przerwania egzaminu, a w konsekwencji do niezdania egzaminu przez osobę, która w rzeczywistości jeździ prawidłowo. Z punktu widzenia bezpieczeństwa i sprawiedliwości egzaminacyjnej jest to istotny brak.

Odpowiedź WORD wskazuje również, że kierujący powinni stosować się do ogólnych zasad ruchu drogowego oraz do oznakowania pionowego, gdy linie poziome są niewidoczne. Brakuje jednak jasnej procedury dla egzaminatorów dotyczącej sytuacji, w której oznakowanie poziome jest wytarte lub zasłonięte. To oznacza, że egzaminator może interpretować sytuację subiektywnie, co rodzi ryzyko niesprawiedliwych ocen. Kandydat na kierowcę, który został niesłusznie oceniony z powodu złego oznakowania, ma ograniczone możliwości natychmiastowego działania. Dodatkowo brak jest statystyk dotyczących konkretnych miejsc, gdzie taki egzamin został przerwany (np. skrzyżowania Al. Witosa i ul. Krańcowej) i uniemożliwia to monitorowanie problemów z oznakowaniem.

WORD stwierdza, że nie ponosi odpowiedzialności za nieczytelne oznakowanie. Z formalnego punktu widzenia jest to zgodne z prawem, bo utrzymanie dróg należy do zarządców. Z perspektywy praktycznej i bezpieczeństwa egzaminów oznacza to jednak, że potencjalne problemy z infrastrukturą nie są zgłaszane ani korygowane, co może prowadzić do sytuacji niesprawiedliwych dla zdających.

Wskazane byłoby wprowadzenie procedur monitorowania na bieżąco tras egzaminacyjnych lub mechanizmów zgłaszania problemów z oznakowaniem do zarządców dróg, aby uniknąć sytuacji, którą opisał nam Czytelnik.

41 komentarzy

  1. Kapitan Parówa
    Odpowiedz

    Nie jestem z Lublina, ostatnio robiłem kurs i zdawałem prawo jazdy na kat A. Umiałem już wcześniej jeździć motocyklem, ale zauważyłem, że większość jazd na mieście wyglądała w ten sposób: „Jedziemy trasami, gdzie są pochowane znaki i niewidoczne pasy, żebyś nauczył się ich i masz zapamiętać gdzie one są POUKRYWANE”.

  2. Rawszyc
    Odpowiedz

    Egzaminowany ma rację a egzaminator to kawał q….a.

  3. Janis
    Odpowiedz

    Nie tylko tu. Niewiele dalej na Witosa na wysokości husqwarny, zjazdu do carfura – brak oznakowania poziomego na jezdni od lat. Miejsce specyficzne na drodze ,,serwisowej” która na krótkim odcinku jest dwukierunkowa.

  4. wujek dobra rada
    Odpowiedz

    wywalić urzędasów i kasa będzie na oznkowanie

  5. xxx
    Odpowiedz

    Trochę rozumiem pretensje, ale przecież eLki tam jeżdżą na okrągło. Powinien na pamięć znać tam oznakowanie poziome i pionowe.

    1. Czes
      Odpowiedz

      Nie jeździ się na pamięć, tylko zgodnie z obowiązującymi przepisami i znakami.

    2. pietrek
      Odpowiedz

      Może egzaminowany jest ze Szczecina. To też powinien znać każde zagadkowe skrzyżowanie Lublina?

  6. jolka
    Odpowiedz

    Kiedyś jak ja zdawałam Pan egzaminator chciał mnie oblać na przejściu dla pieszych coś tego typu bezpodstawne zatrzymanie się przed przejściem dla pieszych jak dostał litanie z kodeksu drogowego itp. i powiedziałam mu że wystarczy taki kodeks przeczytać raz a ja przeczytałam dwa razy i testów nie musiałam wykuwać nie po trawił obronić swoich argumentów a ja ze spokojem poinformowałam go że przecież egzamin jest nagrywany i zobaczymy kto miał rację i okazało się że ja bo kazał wracać a nie przesiadamy się !!!!

  7. rudypies wonn
    Odpowiedz

    POzwać miasto i robala za ten boordel w tej dziurze

  8. xx
    Odpowiedz

    Lubelski WORD to debile do potęgi. Mi egzaminator (C+E) kazał wymusić pierwszeństwo bo inny samochód nie mógł wjechać na teren ośrodka, gdy zaprotestowałem, że nie widzę – usłyszałem – musimy coś z tym zrobić. Po czym przerwał egzamin bo nadjechało auto z prawej strony gdy ja do wysepek miałem jeszcze połowę drogi. Odwołałem się i później usłyszałem, że na zdanie w Lublinie już nie mam żadnych szans. Ot życie. Prawie jak prawo serwowane przez Ziobro i s-kę.

  9. Instruktor Nauki Jazdy
    Odpowiedz

    WORD Lublin nie interesuje się oznakowaniem, bo to jest w ich interesie, żeby było mało widoczne.
    Proszę spojrzeć tylko na oznakowanie poziome pod samym WORD-em, które już kilka lat nie było odmalowywane…
    Mógłby ktoś w końcu zainteresować się i nagłośnić te sprawę, bo jak widać na dyrektora WORDu nie można w tym przypadku liczyc.
    WSTYD i ŻENADA do WORD-u!!!!!!!!!!!!!!

    1. B.
      Odpowiedz

      No wlasnie ta linia jest od lat niewidoczna mi instruktor mowil ze jak pomaluja to po miesiacu sie wyciera i przestali ja malowac a ile sie oblewa na tym ludzi???sama ledwo kolem przekroczylam i oblalam

  10. Gienek zawodowiec.
    Odpowiedz

    Bo to jest tak że zanim zdasz egzamin musisz sporo zainwestować nie ma tak że zapłacisz za egzamin i zdasz ,ty musisz cały ten bajzel przez pewien czas sponsorować a zgadnijcie ile zarabiają.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia