Do wypadku doszło w sobotnie przedpołudnie w Puławach, na ulicy Dęblińskiej. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o potrąceniu pieszej na przejściu.
Jak wynika z relacji uczestników i świadków zdarzenia, kobieta kierująca citroenem uderzyła w pieszą prowadzącą po przejściu rower. Poszkodowana 53-latka z Puław, z poważnymi obrażeniami ciała trafiła do szpitala. Z ustaleń policjantów wynika, że przyczyną zdarzenia było niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze przez 74-latkę kierującą citroenem.
Kobieta widząc, że jadący przed nią samochód zatrzymuje się przed przejściem, aby przepuścić pieszą, nie zdążyła zahamować i chcąc uniknąć zderzenia z pojazdem, zjechała na prawy pas ruchu gdzie uderzyła w kobietę prowadzącą rower. 74-letnia mieszkanka gminy Puławy była trzeźwa. Trwa ustalanie szczegółowych okoliczności wypadku.
(fot. Policja Puławy)
5 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Który to już raz tępa baba zamiast przywalić w auto, to omija je i wjeżdża w pieszego.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bo rower po pasach się przeprowadza. I po chodniku tez się rower prowadzi. A najlepiej władować go na dach i pojechać samochodem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Franiu zamilcz proszę. Twoje komentarze są naprawdę….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
74 lat, może czas jeździć taksówką lub poprosić kogoś, żeby zawiózł
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak będziesz miał 74 lata, to dostaniesz swoją szansę, żeby dać innym przykład i dobrowolnie oddać prawko.
Bo zamyślić się, zagapić albo zwyczajnie zlekceważyć przepisy może tylko 20-parolatek, a jak to samo zrobi ktoś 70+, to od razu osąd, że w tym wieku już niezdatny do kierowania pojazdami. Tylko że jakby rowerzystkę na tym przejściu trafił młody, szybki i wściekły, to z kobiety nie byłoby co zbierać, bo by została rozerwana razem z tym rowerem, a sprawca byłby zapewne bez uprawnień, za to z promilami i mefedronem we krwi.
Najwięcej ludzi na drogach mordują właśnie ci młodzi, sprawni i zdrowi, o czym doskonale wiedzą towarzystwa ubezpieczeniowe, nakładając na gówniarzerię zwyżki. Osoby w wieku 70+ paradoksalnie jeżdżą dużo bezpieczniej WŁAŚNIE DLATEGO, że są już świadome swoich ograniczeń i wiedzą, że to nie gra komputerowa i że nie mają 9 żyć, w przeciwieńtwie do bezmyślnych i w swojej opinii „nieomylnych” smarkaczy.