Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Nie przestraszył się obostrzeń i lokalu nie zamknął. Kontrole były, bar cały czas przyjmuje klientów (zdjęcia)

Jest w naszym regionie taki lokal, gdzie można zjeść obiad na miejscu, gdyż pomimo rządowych obostrzeń nie został on zamknięty. Jego właściciel na brak klientów nie narzeka i podkreśla, że jego najbliżsi, a także pracownicy i ich rodziny muszą za coś żyć.

W miejscowości Kolonia Sobieszczany, przy drodze krajowej nr 19 Lublin – Kraśnik, znajduje się bar Swojskie Jadło. Pomimo rządowych obostrzeń lokal jest czynny, co więcej wyraźnie widać, że na brak klientów nie narzeka. Na parkingu stoją liczne pojazdy, w środku praktycznie każdy stolik jest zajęty. Co ważne, bar nie wznowił swojej działalności, lecz jest otwarty cały czas. Pracował wiosną, kiedy wprowadzono pierwsze związane z pandemią obostrzenia, tak samo było jesienią i tak trwa to do tej pory. Do tego prowadzi działalność stacjonarną, a nie tylko sprzedaż na wynos, jak to ma miejsce w innych barach i restauracjach.

Jak nam wyjaśnia właściciel Swojskiego Jadła Karol Opoka, decyzję taką podjął gdyż na utrzymaniu ma najbliższych, a także pracowników i ich los jest dla niego najważniejszy. Przez wiele miesięcy, pomimo normalnego funkcjonowania lokalem nikt się nie interesował. Tymczasem zajeżdżają do niego zarówno kierowcy podróżujący trasą pomiędzy Lublinem a Kraśnikiem, lecz przede wszystkim na obiady przychodzą pracownicy firm budujących pobliską drogę ekspresową S19. W ubiegłym tygodniu, po informacji w sieci na temat tego, że lokal jest czynny, następnego dnia na kontrolę przyjechały pracownicy Sanepidu w asyście policji.

W trakcie czynności sprawdzone zostało m.in. czy stoliki znajdują się w odpowiedniej odległości od siebie jak też czy pracownicy posiadają maseczki. Do tego dochodzi dostępność środków odkażających itp. Zajmowały się tym pracownicy Sanepidu. Z kolei policjanci wyjaśnili, że oni są tylko w celu zapewnienia bezpieczeństwa, więc żadnych działań nie będą wykonywać. Na tym ich wizyta się zakończyła.

– W żaden sposób nie zostałem ukarany. Z resztą kar się nie boję, gdyż nie robię nic, co byłoby niezgodnego z prawem. Lokal został dostosowany do wymagań sanitarno-epidemiologicznych jak też do obecnie panujących warunków. Bezpieczeństwo gości jest w pełni zapewnione. Zapraszamy wszystkich, można śmiało zjeść na miejscu, każdego nakarmimy i nikogo nie odeślemy głodnego – wyjaśnia nam Karol Opoka.

Właściciel lokalu zapewnia również, że na brak ruchu nie może narzekać. Obecnie obroty są podobne do tych, jakie były przed pandemią. Jak wyjaśnia, klienci przyjeżdżają aby zjeść posiłek, czasami zdarzają się osoby, które zajrzą z ciekawości nie dowierzając, że cały czas jest czynne. Kiedy o barze stało się głośno, zaczęli dzwonić właściciele innych lokali a nawet hoteli z pytaniami o kontrole czy też kary. Jak tłumaczy, każdemu mówi, że nadszedł ostateczny czas aby przejrzeć na oczy i w końcu otworzyć biznesy. Karol Opoka dodaje, że jego lokal był, jest i będzie czynny gdyż on, jego najbliżsi a także pracownicy i ich rodziny muszą za coś żyć.

 

(fot. Karol Opoka)

88 komentarzy

  1. Brawo
    Odpowiedz

    Tak trzymać. Nie jest miekiszonem. Jak by nie było nic o tym w sieci to dżiny z sanepidu by nie pojawiły się . Polacy potrafią ?

  2. Pl
    Odpowiedz

    Niech sprzeda wszystko i podzieli się pieniędzmi z pracownikami.

  3. Ksu
    Odpowiedz

    Może na mandaty zarobi i wyjdzie na zero

  4. Blebleble
    Odpowiedz

    Hahaha Karolek – pewnie stałym klientem jest narabany brat , kiedy oddasz ludziom ? . Jak mamy mieć takich przedsiębiorców to niech lepiej wszystko pozamykają. Tylko żule z nim rozmawiają .

  5. PAS
    Odpowiedz

    Otwieramy i żyjemy normalnie a nie w medialnej psychozie strachu . Dosyć kłamstwa

  6. GRZEGORZ
    Odpowiedz

    Barawo Karol takich przedsiębiorców trzeba !!!

    1. Xxx
      Odpowiedz

      Na bank nigdzie nie pracuje. To jest pisowski lizuz żyjący z socjala… Najpewniej spotkasz go gdzieś na kosminku, jak po kilku tanich wina opowiada jak zabójcze są szczepionki, jaki to cudowny żond, którego zazdrości na Europa…

  7. Do Anny
    Odpowiedz

    Napisz gdzie ty pracujesz i czy takie zajęcie nie jest ci obce!!!! Dasz ludziom pieniądze na życie, ćwierćinteligencie??!!!

  8. ttk
    Odpowiedz

    popieram, będę w pobliżu na pewno wstąpię i zjem na pohybel PIS

  9. Szatan to pała
    Odpowiedz

    Brawo! Ludzie nie bójcie się tych pisowskich geniuszy

    1. Lsw
      Odpowiedz

      Odezwał się łeb co pierogów nie umie ulepić.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy