Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Nie każda „czekolada” to czekolada. Są wyniki kontroli IJHARS

Nie wszystkie wyroby kakaowe i czekoladowe są tym, za co mogą uchodzić na pierwszy rzut oka. Aby świadomie wybierać produkty, warto uważnie czytać etykiety. Czy każdy wyrób kakaowy i czekoladowy na sklepowej półce naprawdę spełnia wymagania, by być tak nazywany? IJHARS przedstawia wyniki najnowszej kontroli jakości handlowej wyrobów kakaowych i czekoladowych.

fot. pixabay.com\ilustracyjne

Kupując czekoladę, warto zacząć od sprawdzenia nazwy produktu. Wyroby czekoladowe mogą nosić jedynie prawnie dopuszczoną nazwę, taką jak: czekolada, czekolada mleczna, czekolada biała, czekolada nadziewana, czekolada orzechowa „Gianduja” czy praliny. Fantazyjne określenia mogą być sygnałem, że producent próbuje wprowadzić konsumenta w błąd. Nazwa prawna może być uzupełniona o informację o rodzaju czekolady, np. gorzka lub deserowa.

Kolejnym istotnym elementem jest skład produktu. Podstawą czekolad są wyroby kakaowe – tłuszcz kakaowy i kakao oraz cukier. Wyjątkiem jest czekolada biała, w której występuje tylko tłuszcz kakaowy. W zależności od rodzaju produktu, w składzie mogą pojawić się mleko, produkty mleczne, orzechy, migdały, rodzynki czy owoce liofilizowane, jednak ich łączny dodatek nie może przekraczać 40% masy wyrobu.

Dozwolone są także substancje aromatyczne, pod warunkiem, że wyraźnie różnią się smakiem i zapachem od czekolady lub tłuszczu mlecznego. Dopuszczalny jest również dodatek tłuszczów roślinnych do 5% masy produktu, pod warunkiem zachowania minimalnej zawartości tłuszczu kakaowego i suchej masy kakaowej. Informacja o użyciu tłuszczu roślinnego innego niż kakaowy musi znaleźć się przy nazwie wyrobu.

Barwniki spożywcze w czekoladzie są niedozwolone. Kolor produktu może pochodzić jedynie z naturalnych składników, np. pasty pistacjowej, liofilizowanych malin, truskawek, porzeczek lub karmelu, przy czym dodatek ten musi być odzwierciedlony w nazwie produktu. W przypadku czekolad „zero” lub „bez cukru”, cukier może być całkowicie zastąpiony substancjami słodzącymi, a przy nazwie produktu należy umieścić informację o obniżonej wartości energetycznej.

Konsumenci powinni także zwracać uwagę na datę minimalnej trwałości i warunki przechowywania. Czekolada nie lubi nadmiernego ciepła ani częstych zmian temperatury. Pojawiający się na powierzchni biały nalot, tzw. „kwiat tłuszczowy”, jest zjawiskiem naturalnym, wynikającym z krystalizacji tłuszczu kakaowego.

Masa netto to kolejna obowiązkowa informacja na etykiecie, umieszczona w tym samym polu widzenia co nazwa produktu. Ze względu na kryzys na rynku kakao, producenci często stosują tzw. „downsizing”, zmniejszając wagę tabliczek przy zachowaniu dotychczasowej ceny i wyglądu opakowania.

Na rynku pojawiają się także produkty przypominające czekoladę wizualnie, ale w rzeczywistości nie spełniające wymogów prawnych – zawierają zamienniki tłuszczu kakaowego, barwniki i aromaty, a ich nazwy nie odwołują się do czekolady. IJHARS kontroluje takie produkty, aby chronić konsumentów przed nieuczciwą praktyką.

Wyniki ostatniej kontroli jakości wyrobów czekoladowych wykazały, że spośród 52 producentów czekolad i wyrobów kakaowych w co trzecim przypadku stwierdzono nieprawidłowości. Kontrola objęła zarówno surowce, jak i gotowe produkty. W żadnej partii surowców nie wykryto uchybień, natomiast w 7,1% partii wyrobów gotowych stwierdzono m.in.: zawyżoną zawartość tłuszczu, zaniżoną zawartość cukru, obecność niezadeklarowanych zamienników tłuszczu kakaowego oraz niewłaściwe oznakowanie.

Najczęściej ujawniane błędy w oznakowaniu obejmowały: stosowanie określeń „ręcznie robiona” w produktach przemysłowych, użycie oznaczenia „BIO” w produktach konwencjonalnych, brak informacji o minimalnej masie kakaowej, błędne nazwy składników, brak procentowej zawartości podkreślonych w nazwie składników oraz brak informacji o warunkach przechowywania czy wartości odżywczej.

W związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami zastosowano sankcje przewidziane przepisami prawa żywnościowego, a kontrole IJHARS pozostają jednym z kluczowych działań chroniących konsumentów przed spadkiem jakości wyrobów czekoladowych.

20 komentarzy

  1. utyt
    Odpowiedz

    Kodziarskie państwo dobrobytu w kolejnej odsłonie.
    Ale to dobrze, że nie stać was na słodycze, niby kto wam wyleczy zęby i cukrzycę jak NFZ w końcu padnie? Pomyślcie , co stanie się z cenami za usługi medyczne, jak każdy się rzuci do prywatnych przychodni?

    1. KomuśPrzydalobySieRozumu
      Odpowiedz

      Utyty dzbaneuszu, wszyscy wiedzą kto do tego doprowadził. 8 lat patologii pisowskiej.
      Grunt że wałki im się udały na setki milionów złotych. W tym są najlepsi jak nikt inny.

      1. rudypies wonn
        Odpowiedz

        czy przestałes robić loda kacaPOm tusskowym i szwabom?

        1. do rudy pies wonn
          Odpowiedz

          Jak ci brak loda, to sobie sam zrób .

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy