Do zdarzenia doszło w piątkowy wieczór w miejscowości Wilczopole koło Lublina. Na drodze powiatowej prowadzącej od ul. Głuskiej do Bystrzejowic dachował samochód osobowy.
Jak nam przekazano, kierujący toyotą mężczyzna poruszał się w kierunku Lublina. Na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem. Auto wypadło z jezdni na pole i dachowało.
Na szczęście kierowcy nic się nie stało. Nie przewoził też pasażerów. Z uwagi, iż nikt nie ucierpiał, jak też nie została uszkodzona żadna infrastruktura, interwencja policji nie była potrzebna.

9 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Całe szczęście że nie było drzewa. Jeszcze by wrócił.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tym razem toyota wycofana z wyścigu. Robi się coraz bezpieczniej!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
i co punktów nie było i mandaciku też? A jak zwykły chłop wjedzie do rowu to i mandacik dostanie i punkciki karne, jak to jest?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak można się rozpędzić tojotą by nie dostosować prędkości do warunków jazdy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„wypadla” , „dachowala” . Od kiedy samochody maja plec ?!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tiaaa… Warszawa wypadł, Syrena dachował, a Wołga wjechał w zaspę😉
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kogut urwany, nalepki z drzwi zdjęte… ale nalepki Bolta i Ubera na tylnych szybach zostały.
Boltissimo!
Tak przy okazji – czy przed tym zakrętem nie ma przypadkiem „40”?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
kogut po lekkiej kulance został na miejscu barania głowo a nalepki mają słaby magnes i spadły 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To nie była taksówka….
To coś może czasem stało obok taksówki…