Intensywne opady śniegu, jakie występują na terenie województwa lubelskiego sprawiły, że problemy mają nie tylko kierowcy. Pełne ręce roboty mają strażacy oraz energetycy.
Ciężki, mokry śnieg sprawia, że drzewa łamią się pod jego naporem. Wiele z nich przewróciło się na drogi wstrzymując całkowicie ruch. Jak nam przekazano, na bieżąco są one usuwane, dzięki czemu utrudnienia nie trwają długo.
Większy problem dotyczy zerwanych linii energetycznych. Doszło nawet do powalenia słupów. Tylko na terenie lubelskiego oddziału PGE Dystrybucja prądu nie ma ok. 3 tys. gospodarstw. Najtrudniejsza sytuacja występuje w rejonie Radzynia Podlaskiego oraz Lubartowa.
(fot. archiwum/zdjęcie ilustracyjne)
6 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gdzie są ekolodzy dlaczego nie ratują drzew.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ja jako rolnik bardzo szczęśliwy , gleba nie zmarznięta , więc wszystko powolutku będzie się topić , wsiąknie w bryłki i będzie z tego woda dla roślinek.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zima bez śniegu to jak kundelek bez pchełek.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jakby nie było linii napowietrznych tylko kabel w ziemii, to w tych powtarzających się cyklicznie warunkach krytyczne naprawy byłyby wyeliminowane. PGE Rejon Lubartów to królestwo starych słupów.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Łumnie w Paciaciakowie prund jest, gaz jest, chliba tyż momy no i baba na noc jest. Nie jest źle.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tera ino chopa podesłać 😉