Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Mija kilkanaście lat od pierwszych obietnic poprawy warunków dla kibiców żużla. Wszystko wróciło do punktu wyjścia

Po tym, jak miasto zrezygnowało z budowy nowego stadionu żużlowego, wróciły plany modernizacji obecnego obiektu. Kibice mają jednak już dosyć słuchania przez kilkanaście lat obietnic. Złożyli apel do prezydenta Lublina o nadanie tej sprawie najwyższego priorytetu.

fot. archiwum

Stowarzyszenie Lubelskich Kibiców Speedway Euphoria wystosowało list otwarty do Prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka w sprawie warunków panujących na stadionie przy Al. Zygmuntowskich. W imieniu całego środowiska żużliwego wyrażają w nim ogromny niepokój oraz narastające poczucie frustracji z powodu nieustannej opieszałości w działaniach, które prowadziłyby do zdecydowanej poprawy infrastruktury. Zaznaczają jednocześnie, iż sport ten od lat przyciąga na stadion tłumy, a także buduje pozytywny wizerunek stolicy naszego regionu w całej Polsce.

Maja bowiem kilkanaście lat, od czas pierwszych obietnic w tej sprawie. Kibice zaznaczają, iż jeszcze w 2013 roku prezydent Lublina zapewniał, iż zostanie stworzona infrastruktura na poziomie europejskim. Tu warto przypomnieć, że początkowo zamierzano zmodernizować lub przebudować obecny obiekt. Potem pojawiły się plany budowy nowego stadionu żużlowego na terenie dawnego LKJ przy ul. Nadbystrzyckiej. Te zostały m.in. oprotestowane przez część mieszkańców, później pojawiły się problemy z firmą, która miała zaprojektować obiekt. Ostatecznie ratusz zrezygnował z budowy wracając do koncepcji modernizacji obecnego stadionu. Tym samym wszystko cofnęło się do punktu wyjścia.

– Pomimo sukcesów sportowych żużlowego Motoru Lublin stadion wciąż odbiega od współczesnych standardów organizacji imprez masowych. Lista jego mankamentów jest długa i dobrze znana zarówno kibicom, jak i opinii publicznej – piszą przedstawiciele Speedway Euphoria.

W liście do prezydenta wymieniono też problemy, z jakimi muszą się zmagać. Chodzi m.in. o zbyt małą pojemność stadionu, a co za tym idzie stały problem z dostępnością biletów, który wyklucza wielu kibiców z udziału w meczach. Do tego dochodzi niebezpieczna infrastruktura komunikacyjna w postaci stromych, wąskich i nierównych schodów, zbyt małą liczbę dróg ewakuacyjnych, co rodzi realne zagrożenie dla
bezpieczeństwa. To samo dotyczy za małej liczby bram wejściowych oraz słabego oznakowania sektorów. We znaki daje się też brak kołowrotków oraz nowoczesnych systemów kontroli biletów, które są obecnie standardem na stadionach.

Nie bez znaczenia jest też fatalny stan sanitarno-gastronomiczny. Brakuje stałych punktów gastronomicznych czy cywilizowanych toalet. Na koronie stadionu są zbyt wąskie przejścia uniemożliwiające komfortowe przemieszczanie się widzów, obiekt nie jest też dostosowany dla osób z niepełnosprawnościami. Kibice dodają, iż stadion nie spełnia współczesnych standardów estetycznych i funkcjonalnych. Stanowi też powód wstydu dla mieszkańców miasta. Nie przystoi również, aby aktualny Mistrz Polski na żużlu musiał rywalizować na tak archaicznym obiekcie.

-To nie jest tylko kwestia komfortu widzów, ale przede wszystkim wizerunku miasta, bezpieczeństwa oraz szacunku dla dziesiątek tysięcy kibiców. Inwestycja w nowoczesny stadion to inwestycja w rozwój kultury sportowej, promocję Lublina oraz realne wsparcie dla lokalnego środowiska sportowego i gospodarczego. Konieczność modernizacji wynika również z wymogów PZMot oraz Ekstraligi, które jasno określiły, że obecny stan stadionu nie spełnia standardów najwyższej klasy rozgrywek, a obecnie klub uzyskuje prawo udziału w rozgrywkach dzięki licencji warunkowej opartej o promesę inwestycyjną na budowę nowej wielofunkcyjnej hali z funkcją stadionu żużlowego – wskazuje stowarzyszenie.

Kibice żużla nie ukrywają, iż problem stanowi jednoczenie bardzo słaba polityka informacyjna w temacie przyszłości stadionu. Ma to, wg nich stanowić ignorowanie środowiska żużlowego. Obawiają się, że brak nawet wstępnego harmonogramu działań może znów skończyć się jedynie
na kolejnych obietnicach. Zwłaszcza, że nie ma również kosztorysu.

– W związku z niepewnym losem nowego projektu wielofunkcyjnej hali z funkcją stadionu żużlowego oraz nieznanej perspektywie czasowej ogłoszenia kolejnego przetargu na projekt nowej hali jesteśmy przekonani, że prace, które będą wykonywane na stadionie przy Al. Zygmuntowskich od początku powinny zostać tak zaplanowane aby została zrealizowana kompleksowa, docelowa modernizacja tego przestarzałego obiektu, a nie jedynie wykonanie prac doraźnych nazwanych przez kibiców „pudrowaniem trupa” – piszą do prezydenta kibice.

Stowarzyszenie zaapelowało jednocześnie o nadanie najwyższego priorytetu sprawie modernizacji stadionu. Chodzi o to, aby w końcu działania przeszły z fazy nieustannych zapowiedzi do konkretnych realizacji.

35 komentarzy

  1. Detal
    Odpowiedz

    Tak, najważniejsze czego mi brakuje w lublinie, to stadion. Nie chcę równej nawierzchni na drogach, prostych chodników, elewacji na budynkach czy zieleni. Chrzanić też zalew i inne miejsca rekreacji. Gdzieś mam kulejące mpk, wysokie ceny śmieci i brak dobrze płatnej pracy. Liczy się tylko motor.

  2. ja
    Odpowiedz

    Właścicielem Motoru jest Zbigniew Jakubas mający 2,5 miliarda złotych. Dlaczego stadion dla JEGO klubu ma budować kilkadziesiąt tysięcy biedaków? Oczekuję rozsądnej odpowiedzi od kibiców Motoru!

  3. niemyta dewota ze wsi
    Odpowiedz

    Kościoły trzeba budować.

  4. ssddff
    Odpowiedz

    dalej liczymy na PIS i obietnice dane a tu jak zwykle żadna różnica od PO to samo aby się nachapać

  5. polski wrap
    Odpowiedz

    Ale jaki stadion, obrona Polski ma być na Wiśle, nie na Bugu. Tu nikt nie będzie inwestował pieniędzy. Pozdrowienia z drugiego wagonu )))

  6. Realny .
    Odpowiedz

    No i co w tym dziwnego, przecież to samo dzieje się wszędzie a będzie się działo jeszcze gorzej PO przegranych wyborach.
    Dużo słów mało treści i czekanie na rok 2027 – co szkodzi obiecać a Wy się produkujcie i wierzcie ,że : PO trzeciej obietnicy to tak jakby było zrobione .!!! Inna sprawa, że jeszcze „żaden”dewloper nie przymierzył się do tych „dekleracji” – więc pewnie czekają w ratuszu na „chętnego” . Jak znajdą takiego i już go namaszczą PO swojemu wtedy może coś się zacznie dziać . Chyba, że po raz kolejny kibice i mieszkańcy wybudują stadion we własnym zakresie – jak ten obecny w czynie społecznym jak za PRL-u.!!!! Kto wie może na to czekają . To jest ” Europejska Stolica Kultury” !!!!???- psia ich mać .

    .

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia