Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Mieszkańcy cieszą się z planowanej inwestycji. Alarmują jednak, że nowa ulica będzie zbyt wąska

Kiedy w Budżecie Obywatelskim pojawił się projekt utwardzenia tej ulicy, mieszkańcy chętnie wsparli inicjatywę. Później jednak pojawiły się wątpliwości o zakres inwestycji. Wskazują, iż wyczekiwana od lat droga powinna powstać, ale nie na zasadzie "prowizorki", jak to ma mieć miejsce w tym przypadku.

fot. GSV

W ubiegłym miesiącu poznaliśmy wyniki 12. już edycji Budżetu Obywatelskiego w Lublinie. Tym razem w puli było 17,2 mln zł, z czego 9,7 mln zł na projekty dzielnicowe, a ponad 7 mln zł na ogólnomiejskie. Mieszkańcy zgłosili 182 pomysły, po przeprowadzeniu ich oceny formalnej do kolejnej tury przeszło 125 projektów. W głosowaniu wzięło udział ponad 22 tysiące osób, które to wybrały do realizacji 39 z nich: 14 ogólnomiejskich i 25 dzielnicowych.

Jednym z projektów, jaki uzyskał poparcie, jest ułożenie nawierzchni na ul. Żeglarskiej. Chodzi o odcinek od ul. Osmolickiej do Powojowej. Choć stanowi on doskonałe połączenie Zalewu Zemborzyckiego z ul. Abramowicką, praktycznie nikt z niego nie korzysta. Wszystko dlatego, że obecnie jest to pełna głębokich kolein droga gruntowa. Po opadach deszczu nie da się przejechać ze względu na błoto, zaś kiedy jest sucho, za każdym pojazdem wzbijają się tumany kurzu.

Rada dzielnicy Dziesiąta wielokrotnie składała wnioski o wyrównanie drogi i jej utwardzenie, choćby kruszywem czy destruktem. Bezskutecznie. Później miała tędy przebiegać południowa obwodnica Lublina, lecz projekt upadł. W końcu pojawiła się nadzieja, a to za sprawą właśnie Budżetu Obywatelskiego. Jak zaznaczył pomysłodawca, realizacja projektu poprawi komfort oraz bezpieczeństwo ruchu pieszego i kołowego, a także podniesie standard infrastruktury drogowej w tej części miasta.

Co do tego mieszkańcy nie mają wątpliwości. Zwłaszcza, że budowa tej drogi jest wyczekiwana chyba przez wszystkich mieszkających w okolicy. Jak jednak zaznaczają, inicjatywa sprawia wrażenie nieprzemyślanej, gdyż nie rozwiązuje rzeczywistych problemów komunikacyjnych południowych dzielnic Lublina. Wymaga ona bowiem kompleksowego podejścia, a nie jedynie wylania asfaltu. Tym bardziej o szerokości zaledwie 3 metrów. Mowa o uwzględnieniu szeregu kluczowych kwestii w postaci m.in. zapewnienia dojazdów do działek, czy też właściwej organizacji ruchu na skrzyżowaniach.

– Wątpliwość co do tego, czy inwestycja została przemyślana, budzi również fakt, że sama realizacja nie zapewni nawet ciągłości nawierzchni – wykonanie asfaltu ma być prowadzone wyłącznie na działkach miejskich, co oznacza przerwy w przebiegu drogi wynikające z ograniczeń własnościowych na ul. Żeglarskiej i ul. Świętochowskiego. Trudno więc mówić o spójnym, funkcjonalnym rozwiązaniu, skoro już na starcie wiadomo, że powstaną odcinki „urwane”, pozbawione ciągłości i logiki przestrzennej – czytamy w przesłanym nam oświadczeniu.

Kolejne wątpliwości związane są z niedawno uchwalonym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Tereny bezpośrednio przylegające do tej drogi zostały zaklasyfikowane w nim jako zieleni urządzonej związanej z wypoczynkowymi i rekreacyjnymi potrzebami społeczeństwa, w tym zieleni działkowej. Tym samym projekt powinien uwzględniać również odpowiedni dojazd do tych terenów, a obecna koncepcja całkowicie pomija ten aspekt.

Nie bez znaczenia ma być również oświetlenie planowanej drogi. W projekcie wskazano na poprawę komfortu i bezpieczeństwa osób uprawiających jogging, jazdę na rowerze czy spacerujących z rodzinami i psami. Tymczasem jest to teren, gdzie bytuje i jest bardzo aktywna dzika zwierzyna. Mowa o sarnach, dzikach, borsukach, łosiach i licznych innych drobnych gatunkach. Równolegle powinna powstać także ścieżka pieszo–rowerowa. Wszystko dlatego, że 3 metrowa jezdnia sprawi, iż kiedy nadjedzie samochód piesi i rowerzyści będą musieli schodzić na pola.

– Jeśli droga mająca łączyć południowe dzielnice Lublina ma rzeczywiście poprawić sieć komunikacyjną, nie powinna być realizowana w sposób uproszczony, „po kosztach”. W przeciwnym razie doprowadzi jedynie do wzmożonego ruchu na drogach do tego nieprzystosowanych, obniży walory rekreacyjne obszaru, utrudni życie lokalnym mieszkańcom, a ostatecznie stanie się pośmiewiskiem i kolejnym bublem budowlanym – dodają mieszkańcy.

Jak zapowiedziano, w tej sprawie mają zostać złożone odpowiednie wnioski, skargi oraz opinie do odpowiednich instytucji. Chodzi o to, że wyczekiwana od lat droga powinna powstać, ale nie na zasadzie „prowizorki”, lecz pełnowymiarowej miejskiej ulicy. W innym przypadku będzie to przysłowiowe wyrzucenie pieniędzy w błoto, którego na tej drodze nie brakuje.

fot. OPS

14 komentarzy

  1. Z wyższym wykształceniem
    Odpowiedz

    Jak by grunty należały do miasta już dawno byłaby położona droga asfaltowa tylko deweloper musiałby wybudować kilka bloków. A tak poprzez budżet obywatelski będzie prowizorka. Oczywiście na miarey naszych czasów i z pewnością nie jest to naszej ostatnie słowo.

  2. Arek
    Odpowiedz

    WRESZCIE ktoś wrzucił MAPĘ!! Rewelacja.

  3. Wyborca KO
    Odpowiedz

    I na co to robić. Traktory i kombajny po asfalcie na pole muszą dojeżdzać? Zniszcza zaraz i tyle będzie.

    1. Rolnik z Lublina
      Odpowiedz

      Nie po to ktoś inwestuje pół miliona w nowy traktor i Nikon w kombajn, żeby nie było asfaltu, więc tak musimy jeździć po asfalcie.

      1. Wyborca KO
        Odpowiedz

        Wolę kupić od rolnika z mercosuru produkty

    2. Pilno mi do Abramowic
      Odpowiedz

      Dokładnie. Pomyśl, ilu relokantów możnaby za to przyjąć i ugościć.

  4. elmo
    Odpowiedz

    oj nie bòjcie się. podobno szeroka jest uliczka która tzw gm konopnica otworzyła na węglin i jeżdżą po gminnej trawie która już jest zniszczona a nawet dziś zamieściła się długa ciężarówka rabena o 15 przekraczająca obciążenie drogi. chyba czas gminkę zgłosić do odpowiednich służb i postawić patrol policji bo uciekają im mandaty z przekroczeń prędkości bo „kierofcy” niedowidzą znaku zakazu do 30 km /h.

  5. Franio
    Odpowiedz

    No, nie wiem czy zdają sobie sprawę, że jeśli będzie szeroka to będzie ruchliwa jak wszystkie sąsiednie.

    1. Brudas
      Odpowiedz

      I tak będzie ruchliwa bo wiejskie Ziutki będą testować prędkość swoich furmanek na tej prostej. Już niektórzy tamtędy jeżdżą a jest szutrowe podłoże.

  6. wfwefg
    Odpowiedz

    przeciez jest ona wysypana kamieniami 2 lata temu dlazcego radny klamie ze beskutecznie

  7. Rudy knur 🐗
    Odpowiedz

    Spoko będzie szersza przecież KOMA już powoli zaczyna budowę sortowni odpadów 🤣

  8. jj
    Odpowiedz

    od razu autostrada niech bedzie

  9. rudypies wonn
    Odpowiedz

    ,,miała tędy przebiegać południowa obwodnica Lublina, lecz projekt upadł” nie dziwne. za po wszystko upada. Gdzie po tam dno i dykta

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia