W ostatnim czasie na terenie powiatu bialskiego mieszkańcy natrafili na martwe ptaki. Pod koniec grudnia koło Wisznic, znaleziony został padły bielik, kolejnego zauważono kilka dni temu na polu w gminie Sosnówka. O wszystkim zaalarmowana została policja. Sprawą zajęli się też ornitolodzy.
W trakcie prowadzonych czynności wyszło na jaw, że problem jest znacznie poważniejszy. Miejscowo przyrodnicy zauważyli bowiem, że w okolicy jest więcej podobnych przypadków.
– Trzeciego bielika w stanie agonalnym sfotografował miejscowy myśliwy. Dodatkowo w akwenie znajdującym się w lesie znaleziono martwego myszołowa włochatego o którym poinformował nas inny mieszkaniec. Kilkadziesiąt metrów dalej natrafiono na szczątki myszołowa. W zeszłym roku znaleziono w tej okolicy także kilka martwych kruków – przekazują przedstawiciele Fundacji Dzika Polska
Jeden z martwych bielików posiadał obrączkę. Na jej postawie ustalono, że ptak ten pochodził z okolic Poleskiego Parku Narodowego. Przyrodnicy wskazują, iż wszystko wskazuje na to, że ptaki zostały otrute. Wskazywać może na to fakt, iż na jednego z nich natrafiono w pobliżu truchła lisa. Oczywiście pobrane zostały próbki do badań, których analiza dokładnie określi, co spowodowało ich śmierć.
Równolegle czynności prowadzą policjanci. O wszystkim powiadomiona została także prokuratura. Wszystko z tego powodu, iż ptaki te są chronione. Wiadomo już, że oględziny nie wykazały żadnych obrażeń, co również może sugerować truciznę.
To już kolejny raz, kiedy to w naszym regionie znaleziono martwe bieliki. Kilka tego typu przypadków było w ubiegłych latach m.in. na Roztoczu. Wówczas ustalono, że wszystkie z nich otruły się karbofuranem, czyli wykorzystywaną w rolnictwie silną substancją chemiczną o działaniu owadobójczym. Środek ten jest składnikiem preparatów stosowanych do ochrony buraków i ziemniaków, także kukurydzy, upraw roślin ozdobnych, szkółek leśnych, czy upraw inspektowych.
Jak wtedy wskazywali przyrodnicy, mieszkańcy stosując tego typu środki walczą z lisami. Żeby ochronić zwierzęta gospodarskie, będące często lisim pożywieniem, polewają ścieżki opryskiem. W ten sposób pozbywają się lisów, jednak otrute lisy stają się pożywieniem bielików. Po zjedzeniu zatrutej padliny ptaki padają.


(fot: Dawid Kaźmierczak – Fundacja Dzika Polska)
23 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niech Kołodziejczyk płaci z tą zgraja tucznikow w traktorach
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To wszystko agenci robią. Specjalnie niszczą nasze godło.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Chłop żywemu nie przepuści
Chłop żywemu nie przepuści
Jak się żywe napatoczy
Nie pożyje se a juści”
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
sami się wytrujemy…
najpierw zabory, potem okupacja, sowieci – i tak wyeliminowano inteligencję, zostały rządy sojuszu robotniczo-chłopskiego
i ten sojusz robotniczo-chłopski trwa nadal, niszczy normalnych, uczciwych, promuje krętaczy
nie ma zasad moralnych, no bo na co to komu potrzebne
Malowany ptak Kosińskiego
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wszystkiemu jest winne ocieplenie klimatu. Zima jest bardzo łagodna , temperatury w styczniu wręcz przypominają już wczesną wiosnę. Nie ma pobytu na futra z lisów . Na rynku w mojej prowincji jest ich nadmiar. Lisy leżą zatem na polach i nikt ich nie zbiera . W lasach też sobie leżą . A parę lat temu nie leżały . Były już rozciągnięte na prawidłach w stodołach a firmy oferowały atrakcyjne ceny skupu. Ocieplenie klimatu wszystko popsuło.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
szlag by ich!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pies tam, pies kruki, czy myszołowy, ale kto to widział, żeby urządzać zamach ma Godło RP ?!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Żeby ochronić zwierzęta gospodarskie, będące często lisim pożywieniem, polewają ścieżki opryskiem.” ?????????? Żeby otruć lisa trzeba ścieżki opryskiem zlewać?????????