Podczas konferencji prasowej europoseł Krzysztof Hetman odniósł się do kwestii budowy hali wielofunkcyjnej w Lublinie, która od dłuższego czasu budzi emocje wśród mieszkańców, kibiców oraz przedstawicieli władz lokalnych. Hetman podkreślił, że dotychczas unikał medialnej aktywności w tej sprawie, choć angażował się w działania wspierające rozwój inwestycji i działalność klubu Motor Lublin.
„Ta sprawa nie powinna być wiązana z polityką”
Europoseł zaznaczył, że jego konferencja miała na celu wyjaśnienie pewnych nieporozumień oraz wskazanie potencjalnych źródeł finansowania hali.
– Jest to moja pierwsza konferencja prasowa dotycząca tej sprawy i myślę, że nie powinniście się państwo spodziewać kolejnych konferencji prasowych na ten temat. Między innymi dlatego, że sprawa budowy tej hali jest ciągle wiązana – niesłusznie i niepotrzebnie – z polityką – powiedział Hetman.
Zdaniem europosła, zarówno hala, jak i działalność klubu Motor Lublin powinny pozostać poza sferą politycznych rozgrywek. Hetman odniósł się także do zarzutów, jakoby temat budowy hali był poruszany jedynie w okresach przedwyborczych.
– Naprawdę chciałbym powiedzieć z pełną odpowiedzialnością, że to nie ma absolutnie żadnego znaczenia. Zawsze są jakieś wybory w naszym kraju – dodał.
Rola europosła w sprawie inwestycji
Hetman wyjaśnił, że pozyskiwanie środków finansowych na budowę hali jest zadaniem władz lokalnych, takich jak prezydent miasta i marszałek województwa. Podkreślił jednak swoją rolę jako osoby wspierającej inwestycję poprzez budowanie odpowiedniego klimatu oraz wskazywanie potencjalnych źródeł finansowania.
– Udało się przedłużyć współpracę chociażby z Orlenem czy też z Bogdanką, bądź pozyskać nowego sponsora w postaci Totalizatora Sportowego. Od razu wyprzedzając potencjalne pytania, chciałbym uprzedzić, że to są absolutnie autonomiczne decyzje zarządów tych spółek. W żadnym z tych spotkań ja osobiście nie brałem udziału. Stworzyłem dobre warunki do tego i możliwość spotkania panu prezesowi Kępie, abym mógł na takim spotkaniu przedstawić ofertę i aby mógł przedstawić korzyści oraz wartość dodaną dla takiej spółki w sytuacji, gdy podjęłaby decyzję o sponsorowaniu motoru Lublin – poinformował.
Potencjalne źródła finansowania hali
Podczas konferencji Hetman wskazał cztery możliwe źródła finansowania inwestycji:
- Ministerstwo Sportu: Jest oficjalne stanowisko z Ministerstwa Sportu, które potwierdza możliwość dofinansowania obiektu wielofunkcyjnego, służącego także olimpijskim dyscyplinom sportu.
- Totalizator Sportowy: Europoseł nawiązał kontakt z przedstawicielami Totalizatora, którzy potwierdzili możliwość wsparcia finansowego takich projektów.
- Ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej: Nowa ustawa umożliwia samorządom pozyskiwanie środków na budowę infrastruktury o funkcjach ochrony ludności cywilnej.
- Fundusze unijne: Hetman wskazał na możliwość uzyskania środków w ramach unijnej perspektywy finansowej, szczególnie dla obiektów spełniających funkcje ochrony cywilnej.
Kibice i potrzeba nowego obiektu
Krzysztof Hetman wyraził zrozumienie dla frustracji kibiców związanej z opóźnieniami w budowie hali.
– Potrzebujemy obiektu, który będzie dorównywał osiągnięciom klubu oraz poziomowi, jaki reprezentują zawodnicy i kibice Motoru Lublin – podkreślił. Dodał również, że hala wielofunkcyjna mogłaby stać się miejscem organizacji zawodów z różnych dyscyplin sportowych, a także pełnić funkcje społeczne.
Na zakończenie Hetman zaapelował o spokój i konsekwentną pracę nad projektem. Wyraził nadzieję, że dzięki współpracy wszystkich zaangażowanych stron uda się zrealizować tę ważną dla miasta inwestycję.
– Mam nadzieję, że ta informacja przynajmniej na jakiś czas zamknie pewną dyskusję, która toczy się wokół tego obiektu, która budzi emocje, także zawiść, bo trzeba sobie o tym szczerze powiedzieć, że tak nie niestety to wygląda. I tak jak dotychczas, ja ze swojej strony będę tworzył wszelkiego rodzaju dobry klimat i warunki do tego, aby zarówno mogła powstać ta hala, jak i wspierać klub. Natomiast jeszcze raz podkreślę, uważam, że ta sprawa potrzebuje ciszy, spokoju i konsekwentnej i konsekwentnej pracy i wierzę głęboko, że się uda i także dlatego, żeby już nie budzić większego zniecierpliwienia i frustracji wśród kibiców, bo tak jak powiedziałem na początku, nie mam wątpliwości, co do tego i wcale się im nie dziwię, że oni naprawdę w tej sprawie przestają komukolwiek ufać – podsumował.
28 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A kiedy miasto wybuduje tor dla samochodów w rekompensacie za ten rozwalony? Dopóki go nie będzie to miasto ma gwarancję nielegalnych wyścigów i pałowania silników w nocy ku uciesze mieszkańców. Sam nie zamierzam przestać upalać swojego bmw, był tor to jeździłem na torze. Do zobaczenia o 22 na Racławickich, Lipowej i Narutowicza. Tak wam przeszkadzał tor na zad*piu Lublina to teraz macie rozrywkę w centrum.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Specjalnie dla takich jak ty codziennie leci zgłoszenie wyscigow na stronie krajowa mapa zagrożeń na Lipowej I gówniarze pokroju ciebie tracą uprawnienia na jazdę samochodem i zyskują mandaty wyższe od wartości swoich gruzów. Nie dziękuj
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Hipokryzja do kwadratu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przebudujcie sobie stadion klubu piłkarskiego który ledwo do ekstraklasy wszedł i dostaje co rusz po tyłku. Żużlowcy przynajmniej mają jakieś sukcesy. Piłka nożna ogólnie mówiąc jest sportem mega przepłaconym. Siatkarze ,którzy są w czołówce światowej mogą pomarzyć o takich zarobkach jak piłkarze ,którzy i tak guzik osiągają na międzynarodowych rozgrywkach
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Piłka jest przepłacana, bo jest na nią popyt ze strony kibiców. Siatkówka nie jest tak medialna. Podobnie żużel. Nie rozgrzeszam wygórowanych wynagrodzeń dla kopaczy nadmuchanego balona, ale to jest przynajmniej sport, który ma globalne znaczenie, a nie niszowa dyscyplina, którą interesują się lokalne grupki, a kontynent czy świat w ogóle nie ogarnia tematu (podobnie skoki narciarskie).
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A kto decyduje o zarobkach sportowców? Jak są kibice to i są zarobki. W Polsce jest 20 klubów zuzlowych i 1000 piłkarskich. Na świecie ta proporcja jest jeszcze bardziej miażdżąca.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mógł powstać a nie powstanie bo sprawy sprawy własnej kieszeni są na pierwszym miejscu.
Niema kasy i Nie będzie.
Komunistyczne rządy wróciły