Do zdarzenia doszło w sobotę po godzinie 12 na ul. Mełgiewskiej w Lublinie. Na wysokości młyna Krauzego samochód osobowy uderzył w latarnię. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wstępnie ustalono, kierujący volkswagenem starszy mężczyzna jechał w kierunku centrum. Na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem, w wyniku czego auto wpadło w poślizg, zjechało na prawą stronę, a następnie wypadło z jezdni i bokiem uderzyło w słup latarni.
W zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń ciała. Badanie alkomatem wykazało, że kierowca volkswagena był trzeźwy. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności kolizji. Zablokowany jest jeden pas jezdni. Nie ma większych utrudnień w ruchu.





(fot. lublin112)
45 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
32km/h w chwili kontaktu ze słupem 😉
Przynajmniej tak wyglądają auta w testach NCAP po zetknięciu z przeszkodą tego typu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wystarczy trzymać się limitów prędkości i nie będzie problemu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak się składa że widziałem to zdarzenie i ten pan na pewno nie jechał 50 kmh, tylko dużo, dużo więcej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak wszyscy poprzednicy. Nikt tam nie wypadł z drogi, jeśli jechał już nawet nie 50, ale nawet 70km/h. Tam powinni zrobić pole minowe na poboczu – miasto by się ze świrów oczyściło.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zgadzam się z przed mówcą,ew.wypindolić kilkadziesiąt dziur w nawierzchni jezdni przed i na łuku i będzie wolniej…(czyt.bezpieczniej)
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Z kretynami nie ma sensu dyskutować. Każdy normalny kierowca widzi że cała ta droga to jedna wielka fuszera – wyprofilowanie wbrew zasadom fizyki zamiast do osi to odśrodkowo, przy najmniejszej gołoledzi wyrzuca wszystkich z drogi. Jeden opanuje, inny nie da rady. Jezdnia północna powinna zostać natychmiast skorygowana. Może któryś radzak lubelski weźmie się dopiero za poblem jeśli taki dziadek ubije mu kogoś z rodziny jak wyrzuci go na tym zakręcie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To jezdnia od Witosa jest odwrotnie wyprofilowana a on wypadł na nitce od strony Turystycznej
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Skoro każdy kierowca widzi, że cała ta droga to fuszerka, to trzeba po prostu wolniej jechać. Kretynowi nawet piękny asfalt i idealnie wyprofilowany zakręt nie przeszkodzą w wypadnięciu z drogi.
Jeździłem tamtędy różnymi samochodami i nigdy problemów nie miałem, jak zdecydowana większość kierowców którzy tamtędy jeżdżą.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przestań bajdurzyć. Wczoraj jechałem tamtędy po mokrej nawierzchni celowo 80 km/h, żeby sprawdzić to mityczne wyrzucanie z zakrętu. Przy tej prędkości ani łuk ani wyprofilowanie nie mają wpływu na prowadzenie samochodu, więc ograniczenie do 70 km/h jak najbardziej zasadne. Ale jak się ciśnie w okolicach 100 i co często widuję zmienia pas na łuku z dużą prędkością, to już prosi się o kłopoty. Kondycja i skupienie kierowcy na prowadzeniu pojazdu dwoma rękami oraz stan zawieszenia i ogumienia to kolejne czynniki decydujące o tym czy wyląduje się telemarkiem czy na własnej gębie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
@ Wg
Bez przesady. Fakt, droga nie jest najlepiej zaprojektowana i można by ją poprawić, ale zwykłym autem z miękkim zawieszeniem można przejechać ten zakręt bez problemu. Z przepisową prędkością. @Dociekliwy ma rację. Myślenie za kierownicą, sprawne zawieszenie i dobre opony to podstawa.
Niektórzy mają problem, aby dostosować styl jazdy do warunków na drodze. I kończy się to tak jak w artykule.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wg dziadu (uzasadnienie na końcu)- nie kompromituj się! „nie ma sensu dyskutować” ale dalej dyskutujesz używając argumentów z d…
Jeżdżę scenicem i chyba nie ma bardziej miękkiego zawieszenia niż w tym aucie i nie mam problemów w pokonywaniu tego zakrętu kilkanaście razy w tyg, tak jak tysiące innych kierowców w różnych autach… Z wyjątkiem kilku łajz miesięcznie… co to im wyprofilowanie zaszkodziło…
Chyba że się ma trupa ze zużytym zawieszeniem które jak się rozbuja na Felinie to buja do zamku… a opony w podobnej „kondycji”…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jakim sztywnym zawieszeniu. Niemieckie fabryczne jak w tym passacie, ale na bank sprawne tak samo jak opony.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mowiłem już – z kretynami nie ma sensu dyskutować. Nie każdy kierowca jeździ autem o sztywnym zawieszeniu. Są samochody które potrafią pokonać zakręty z dwukrotnie większą prędkością aniżeli pozwalają znaki a i takie które jej nie osiągają a wraz mają problemy. Fuszera drogowa i tyle w temacie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
pewnie, wyrzuca WSZYSTKICH z drogi. ja ten zakręt pokonałem w ostatnie 10 lat z tysiąc razy i nawet mi się raz koło nie uślizgnęło…
gdyby to co piszesz było prawdą, to wydział ruchu drogowego miałby tam komisariat wybudowany, żeby oszczędzić na dojazdach
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I brawo, lekcje nauki jazdy muszą kosztować… Więcej takich zakrętów…