Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Kolejna sieć sklepów odzieżowych kończy swoją działalność. Cała załoga zostanie zwolniona

W ciągu najbliższych kilku miesięcy mają zostać zamknięte sklepy z odzieżą damską Orsay. Powodem mają być poważne problemy finansowe spółki.

Niebawem z handlowej mapy Polski zniknie kolejna sieć sklepów. Tym razem chodzi o butiki z odzieżą damską Orsay. Obecnie w całym kraju spółka posiada ok. 130 obiektów, w tym sześć na Lubelszczyźnie: w Białej Podlaskiej, Puławach, Zamościu i Lublinie. Powodem mają być poważne problemy finansowe niemieckiego przedsiębiorstwa produkującego ubrania, do którego należy sieć.

Likwidacja sklepów wiąże się również ze zwolnieniami pracowników. Spółka zatrudnia ok. 400 osób. Obecnie nie została jeszcze podjęta decyzja, kiedy dokładnie lokale handlowe zostaną zamknięte. Ma to jednak nastąpić w ciągu kilku miesięcy. Jak nam przekazano, wszystko zależy od umów, jakie poszczególne butiki mają zawarte z galeriami handlowymi czy też z właścicielami obiektów, w których są zlokalizowane.

Sieć Orsay została założona w 1975 r. w Niemczech. Początkowo posiadała tam 25 sklepów, a z biegiem lat nastąpiła ekspansja na kolejne kraje. Pierwszy sklep w Polsce został otwarty w 1997 roku, a więc 25 lat temu. Spółka prowadząca polskie przedstawicielstwo sieci na razie nie chce komentować decyzji o likwidacji sieci.

Niedawno informowaliśmy, że podobna sytuacja może spotkać również sieć dyskontowych sklepów odzieżowych TXM. Spółka złożyła bowiem wniosek o upadłość. Wszystko z powodu, że osiągane wyniki finansowe nie zapewniają płynności finansowej.

(fot. Orsay)

24 komentarze

  1. Diana
    Odpowiedz

    Bardzo dobrze niech zamykają.

  2. Smutny
    Odpowiedz

    Niemiecki potentat Pré Zero też zwija żagle w Lublinie.
    Majątek po byłym już MPO przechodząc z rąk do rąk został rozdysponowany pomiędzy ludzi powiązanych w różny sposób z tzw. ,,gaciowym”, który niebawem obejmie kolejną posadę w firmie przejmującej dotychczasowych kontrahentów swojego obecnego pracodawcy…
    Przypadek???

  3. N
    Odpowiedz

    O, nie wielka szkoda, połowa mojej szafy to ciuchy z Orsay, a ich ostatnie płaszcze miały przepiękny, bardzo kobiecy krój.

    1. Widziałem Ptaka Cień
      Odpowiedz

      biegnij, kup na zapas!

  4. Askier
    Odpowiedz

    Go sport, Textilmarket, Orsay. Kto następny?

  5. Rychu
    Odpowiedz

    Obserwator, takich i innych firm znika z mapy polski dziesiątki każdego dnia i będzie ich coraz więcej. To efekt pomocy braciom i siostrom. Trolejbus nie jestem i na wschód ich bronić też się nie wybieram.

    1. Zadziwionyy
      Odpowiedz

      Akurat skutki pomocy będą widoczne ale później. To raczej skutek niechińskich cen na chińskie towary. Co do wybierania się na wschód. Zdarzyć się może że wschód wybierze się do ciebie. Wtedy zapiszczysz. Więc chwała Ukrainie.

  6. wiki
    Odpowiedz

    Zawsze jak widziałam ten sklep to mi się w głowie literki „r” z „s” przestawiały

  7. obserwator
    Odpowiedz

    Turysta nie umiesz czytać ze zrozumieniem i nie masz pojęcia o wolnym rynku. Widać pokolenie gimnazjum reprezentujesz. Przecież wiadomo, że te sklepy z ciuchami to biznes na glinianych nogach. Ciuchy marnej jakości w wysokich cenach. A ludzie mądrzy poznali się i omijają te sklepy szerokim łukiem. Ileż może rynek pomieścić takich sklepów z ciuchami? Przecież jest ich zatrzęsienie. A widocznie była to bardzo słaba sieć jak zwija interes.

    1. N
      Odpowiedz

      A kupowałeś tam coś chociaż? Pewnie jesteś facetem, więc raczej nie. Więc ci powiem, że to całkiem dobra sieć. Miała często sensowne promocje, a dla osób z kartą stałego klienta jeszcze dodatkowe. Według mnie to pandemia jest odpowiedzialna za wycofanie się sieci z Polski. Ludzie przyzwyczaili się do robienia zakupów online i nie wrócili do stacjonarnych sklepów. A sprzedaż online to głównie straty dla sieci, bo ludzie zamawiają, a potem zwracają, a za przesyłki płaci sklep. A co do jakości, to bardziej bym się czepiała takiego Sinsay, który sprzedaje bluzki za 10zl, przecież to cena.jak z lumpeksu.

      1. Zadziwionyy
        Odpowiedz

        Nie dziw że sieć padła skoro musiała utrzymywać się z klientek polujących na promocje. Wyobraź sobie jak bardzo drogo trzeba wycenić towar aby potem zrobić promocję i jeszcze dodatkowo „dla stałych ” aby zarobić.

  8. PiS
    Odpowiedz

    Super wiadomość na pochybel popaprańcom hahahaha

  9. jhfr
    Odpowiedz

    Po 3 pracowników na sklep? Niezły kołchoz tam musi być.

  10. Heniek
    Odpowiedz

    A po co na wschodzie takie sklepy. Tu jest zacofanie.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia