Przejdź do treści
czwartek, 8 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Klęczał na śniegu i nie miał siły się podnieść. Mijało go wiele pojazdów, ale żaden się nie zatrzymał

W miejscowości Wronów policjanci uratowali mężczyznę, który klęczał na śniegu i nie miał siły się podnieść. Jak się okazało, zanim pomocy udzielili mu mundurowi, 47-latka mijało wiele samochodów, ale żaden się nie zatrzymał. Mieszkaniec Lublina z objawami wychłodzenia trafił pod opiekę lekarzy.

fot. Policja

Do zdarzenia doszło wczoraj rano w miejscowości Wronów w powiecie lubelskim. Policjanci z Bełżyc podczas patrolu tej miejscowości zauważyli mężczyznę klęczącego na śniegu, który nie miał siły się poruszać. Mundurowi natychmiast wezwali na miejsce załogę karetki pogotowia ratunkowego.

Jak się okazało, pomoc przyszła w ostatniej chwili, gdyż 47-letni mieszkaniec Lublina miał już objawy wychłodzenia. Mężczyzna został przewieziony do szpitala.

– 47-latek był trzeźwy, jednak nie potrafił określić ile czasu spędził na poboczu drogi. Przekazał również, że mijało go wiele samochodów, ale żaden się nie zatrzymał – poinformował podkomisarz Kamil Karbowniczek rzecznik prasowy Lubelskiej Policji.

Funkcjonariusze przypominają, że okres zimowy, to niebezpieczny czas dla osób bezdomnych, starszych, samotnych i schorowanych, ale też nietrzeźwych.

– Zwracajmy zatem uwagę na osoby które mogą być narażone na niebezpieczeństwo. Musimy pamiętać, że często od naszej właśnie reakcji zależy los potrzebujących pomocy. Wystarczy wykonać połączenie na numer alarmowy 112 i powiadomić o miejscu przebywania osoby, której grozi wychłodzenie organizmu. Wystarczy jeden telefon, aby uratować komuś zdrowie, a nawet życie – dodał podkomisarz Kamil Karbowniczek.

30 komentarzy

  1. Yy
    Odpowiedz

    „Miało go wiele pojazdów.. ” poprawcie i zacznijcie czytać przed publikacją.

    1. redakcja
      Odpowiedz

      Można trzy razy przeczytać i czegoś nie zauważyć…

  2. wfesf
    Odpowiedz

    wszyscy spieszyli się do rydza modlić

    1. sl
      Odpowiedz

      do rydza nikt się nie modli tak jak ty do ryżego folk zdojcza

  3. noo
    Odpowiedz

    Wszyscy w kościele byli. W pierwszej ławce siedzieli. Kto miał pomóc?

    1. Razamanaz
      Odpowiedz

      Dlaczego judzisz? W sobotę rano wszyscy w kościele?

    2. Wojtek
      Odpowiedz

      A ty kim jesteś ? Reżyserem kina akcji ?

    3. Andrzejek
      Odpowiedz

      Ja tez bym się nie zatrzymał, bo pierwsze co by mi przyszło że to jakiś pomyleniec z kościoła.

      1. Bob
        Odpowiedz

        Też bym nie pomógł lewackiemu chwastowi.

      1. noo
        Odpowiedz

        Twój komentarz jest potwierdzeniem tego co napisałem. Jak byłem młody i głupi to nie raz się chodziło na mszę w sobotę.

    4. antoś
      Odpowiedz

      Kto miał pomóc? Jeśli (według ciebie) wierzący byli w kościele, pomóc powinni wszyscy niewierzący, apostaci, komuniści, lewacy, lgbtcośtamowcy, kodomici i tym podobni.

    5. Baton
      Odpowiedz

      Nie wiem. Kilka lat temu miałem podobnie. Jechałem wieczorem przez las i też się zatrzymałem żeby pomóc siedzącemu na poboczu. Już otworzyłem drzwi a zza krzaków wyskoczyło dwóch meneli na szczęście zdążyłem odjechać

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia