Przejdź do treści
wtorek, 6 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]
PILNE:

Kierowca BMW wjechał w ogrodzenie. Chcąc uniknąć rozpoznania zmienił koszulkę, kurtkę założył tę samą (zdjęcia)

Młody mężczyzna, który kierując BMW wjechał w ogrodzenie, chcąc uniknąć konsekwencji namówił kolegę, aby ten wziął winę na siebie. W tym celu nawet postanowił się przebrać, jednak zmienił koszulkę, zaś kurtkę pozostawił tę samą. Plan się nie powiódł.

Do zdarzenia doszło w środę po godzinie 14 na ul. Sławinkowskiej w Lublinie. Samochód osobowy uderzył tam w ogrodzenie Ogrodu Botanicznego. Po chwili trzy młode osoby oddaliły się z miejsca pozostawiając rozbite auto. O wszystkim powiadomiona została policja.

Funkcjonariusze rozpoczęli penetrację okolicy, jak też zaczęli ustalać szczegółowe okoliczności kolizji. Po pewnym czasie podeszło do nich dwóch młodych mężczyzn. Jeden z nich był właścicielem auta, drugi stwierdził, że kierował pojazdem. Jak tłumaczył, jechał od strony al. Warszawskiej i na łuku jezdni stracił panowanie nad autem, które po chwili uderzyło w ogrodzenie.

Policjanci zaczęli jednak podejrzewać, że mężczyźni mają coś do ukrycia. Szybko udało im się ustalić, że za kierownicą BMW siedział jego właściciel. W końcu mężczyzna przyznał się do winy. Jak wyjaśniał, nie posiada uprawnień do kierowania, więc namówił kolegę, aby ten wziął winę na siebie.

Jak się okazało, mężczyzna wracał od mechanika, gdzie pojazd był naprawiany. Co więcej, po zdarzeniu pobiegł do domu aby się przebrać. Chciał w ten sposób uniknąć ewentualnego rozpoznania, gdyby na policję zgłosili się świadkowie zdarzenia. Zmienił koszulkę, jednak założył… tę samą kurtkę, którą miał wcześniej na sobie.

Policjanci prowadzą teraz dalsze czynności w tej sprawie. Mężczyzna odpowie za kierowanie pojazdem bez uprawnień i spowodowanie kolizji. Do tego czekają go koszty związane z naprawą uszkodzonego ogrodzenia.

(fot. lublin112)

32 komentarze

  1. głośno myślę
    Odpowiedz

    Moim zdaniem każdy pojazd po wypadku należy złomować, a nie rzeźbić i dopuszczać ponownie do ruchu. W dokumentach szkoda całkowita, a za miesiąc znowu w ruchu. Jak to jest?

  2. Pawcio
    Odpowiedz

    Bez komentarza ??????

    1. Ręce konserwowane
      Odpowiedz

      I znów samochód do naprawy plus koszty remontu ogrodzenia plus utrata zniżek na ubezpieczenie, nie wspomnę o mandacie. Koszty naprawy idą w tysiące złotych. Utrzymanie takiego gruza to naprawdę ból głowy i pupki.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia