W wielkanocny poniedziałek funkcjonariusze lubelskiej drogówki patrolując teren miasta zauważyli jadącego ul. Krężnicką motocyklistę. Pomiar prędkości wykazał, że w obszarze zabudowanym poruszał się on o blisko 100 km/h za szybko. Policjanci od razu postanowili zatrzymać go do kontroli.
Jak wyjaśnia nadkomisarz Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, mężczyzna początkowo nie reagował na sygnały świetlne i dźwiękowe nieoznakowanego radiowozu, a także niebezpiecznie wyprzedzał inne pojazdy. Podczas kontroli został ukarany mandatem w kwocie 2,5 tys. złotych, a na jego konto trafiło 15 punktów karnych. Zatrzymane zostały mu również uprawnienia do kierowania.
Jakież było zdziwienie funkcjonariuszy, kiedy po ok. godzinie znów dostrzegli tego samego motocyklistę. Także poruszał się on o wiele za szybko. Tym razem urządzenie pokazało przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 80 km/h. Tym razem 31-latek otrzymał mandat w wysokości 5 tys. zł oraz 15 punktów karnych.
36 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Teraz przesiądzie się do ałdicy albo bmfu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Takim zjebom prawko powinno być zabierane dożywotnio.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Rano motocyklem 150km/h, a wieczorem rowerkiem powolutku po chodniku. Bo na drodze niebezpiecznie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To pokazuje co są warte mandaty i punkty na drogową patologię. Norwegia-najbezpieczniejszy kraj w Europie. Za takie przekroczenie posiedział by 30 dni,nas rane w papiery i może to by czegoś fra jera nauczyło.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
*posiedziałby
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zacznijmy od tego, że ponaddwukrotne przekroczenie dozwolonej prędkości w ogóle nie powinno być kwalifikowane jako wykroczenie, ale jako przestępstwo, które natychmiast powinno skutkować zakuciem w kajdanki i osadzeniem w areszcie, na ten samej zasadzie jak jest z jazdą pod wpływem: od 0,2 do 0,5 promila – wykroczenie, a powyżej – przestępstwo.
Na dobrą sprawę teraz drogowy pirat popełnia przestępstwo tylko w dwóch sytuacjach: jeśli jedzie pod wpływem albo spowoduje wypadek z rannymi/zabitymi. Poza tym – hulaj dusza, piekła nie ma. Wszystko inne to wykroczenie. To ma skrajnie demoralizujący wpływ na kierowców, bo mogą sobie myśleć „mogę pruć, ile chcę – najwyżej dostanę mandat”.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
O to to! Nie wysokość kary ale jej nieuchronność i szybkość wymierzenia przyniosą skutek.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przy takiej jeździe, za którymś razem już nie będzie mieć tyle szczęścia, że posadzą go w radiowozie, lecz położą w karawanie. A zamiast mandatu będzie zasiłek pogrzebowy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
pewnie dzisiaj też jeździ ten jeździec bez głowy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To teraz będzie mógł sprzedać pierdziawke i spłaci mandat