Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Grupa terrorystyczna dokonywała podpaleń w kilku krajach. W Polsce działał Kolumbijczyk

Lubelski wydział Prokuratury Krajowej zajmuje się sprawą obywatela Kolumbii, podejrzewanego o dokonanie serii podpaleń. Nagrania pożarów prezentowano w Rosji jako akty sabotażu przeciwko infrastrukturze wojskowej NATO.

fot. ABW/zdjęcie ilustracyjne

Niebawem przed sądem staną kolejni członkowie grupy terrorystycznej podejrzewani o dokonywanie podpaleń w Czechach, na Litwie, w Polsce i Rumunii. Ogień podkładany był pod obiekty handlowe, transportowe i fabryczne. Sprawą zajmuje się powołany przez Eurojust międzynarodowy wspólny zespół śledczy. Po zidentyfikowaniu sprawców, część z nich postawiono już przed sądem. Po procesach w Rumunii i Czechach skazano dwie osoby. Na Litwie proces sześciu podejrzanych ma się rozpocząć jeszcze w tym roku.

W Polsce śledztwo toczy się wobec obywatela Kolumbii. Prowadzi je Lubelski Wydział Zamiejscowy Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej. Od 2024 r. sprawą zajmują się funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

W trakcie czynności ujawniono działalność dywersyjną obywatela Republiki Kolumbii. Z ustaleń śledczych wynika, iż mężczyzna dokonał dwóch podpaleń, były to składy materiałów budowlanych w Warszawie i Radomiu. Pożary zostały nagrane, a następnie rozpowszechnione przez rosyjskojęzyczne media internetowe w celach dezinformacyjnych i propagandowych. Wskazano wówczas, że są to akty sabotażu przeciwko infrastrukturze wojskowej NATO.

Po dokonaniu podpaleń Kolumbijczyk wyjechał do Czech, gdzie dokonał kolejnych podpaleń. Tam też został zatrzymany i skazany na karę ośmiu lat pozbawienia wolności. Prowadzone wobec niego w Polsce postępowanie dotyczące również jego mocodawców ma charakter rozwojowy i jest w toku. W najbliższym czasie będzie rozszerzone o kolejne wątki.

Eurojust podkreśla, że ustalenia wspólnego zespołu z Czech, Litwy, Polski i Rumunii nie pozostawiają żadnych wątpliwości, iż wszystkie podpalenia zostały dokonane przez tę samą grupę terrorystyczną, mającą związki z rosyjskim wywiadem. W efekcie multilateralnej wymiany informacji ustalono identyczny modus operandi sprawców, którzy stosowali te same metody i działali w celu zastraszenia ludzi, wzbudzania strachu i nieufności oraz utrudniania wsparcia dla Ukrainy. Ponadto wytypowano wspólnych dla wszystkich zdarzeń koordynatorów i zleceniodawców aktów dywersyjnych.

6 komentarzy

  1. ,,
    Odpowiedz

    Pod mur scie rwo, i co pójdzie siedzieć o mamy go żywić.

    1. Lejkonik
      Odpowiedz

      …i żeby zaczął moczyć się w nocy skoro bawi się zapałkami.

  2. .......
    Odpowiedz

    Jeżeli Polska byłaby w stanie wojny dostałby kulkę i tyle ale nie proces lachudrze się należy

  3. moze
    Odpowiedz

    A jednak, czyli wszystko się sprawdza. A ile grup, których nie złapią

  4. ddd
    Odpowiedz

    też znam jedną grupę nazywa sie PIS .

    1. xyz
      Odpowiedz

      I ja znam , tylko dużo większą ni ta którą wymieniłeś , całe lewactwo świata.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy