Ciężkie życie mają dziś pasażerowie lubelskiej komunikacji miejskiej. Szczególnie dotyczy to linii, których trasa wiedzie przez ul. Zamojską. Jak już informowaliśmy, wprowadzono tam ruch wahadłowy. Ma to związek z przebudową al. Unii Lubelskiej. To sprawiło, że zaczęły tworzyć się ogromne korki. I to nie tylko na ul. Zamojskiej, lecz stanęły również m.in. ul. Wyszyńskiego, Bernardyńska, Fabryczna a nawet Drodze Męczenników Majdanka.
Mieszkańcy wskazywali nam, że autobusy i trolejbusy utknęły w korkach, przez co trudno było liczyć na ich kursowanie zgodnie z rozkładem jazdy. Popularne aplikacje dla pasażerów pokazywały, iż w rejonie ul. Zamojskiej stoi sznur pojazdów komunikacji miejskiej. Kiedy po godzinie 17 sprawdzaliśmy punktualność na poszczególnych liniach okazało się, że na wielu z nich występowały kilkudziesięciominutowe opóźnienia. Rekord był na linii nr 160, gdzie jeden z trolejbusów poruszał się opóźniony o godzinę i 21 minut. Ponad godzinę opóźnienia miały też linie nr: 6, 17, 23 i 156.
Kierowcy starali się nadrobić opóźnienia kosztem swoich przerw, czyli nie zatrzymywali się na przystankach końcowych, lecz od razu ruszali w kolejny kurs. Jednak z mizernym skutkiem, gdyż opóźnienie cały czas rosło.
Zmiana organizacji ruchu na ul. Zamojskiej ma obowiązywać do odwołania. Wykonawca prac, czyli Przedsiębiorstwo Robót Drogowych Lubartów, przystąpił do usuwania kolizji z siecią gazową i elektryczną. Równocześnie planowane jest rozpoczęcie budowy przykanalików, które zostaną podłączone do wcześniej wykonanej kanalizacji deszczowej. Oprócz tego ma być wykonana konstrukcja ul. Zamojskiej, która także objęta jest przebudową.
29 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Po pierwsze zakaz wjazdu spalinówek osobowych do centrum miasta, po drugie podnieść ceny paliwa bo widać że się powodzi gawiedzi, po trzecie ustawowy zakaz rejestracji samochodów używanych z zagranicy. Nie stać cie na nowy pojazd spełniający odpowiednie normy emisji to jeździsz autobusem lub rowerem tudzież hulajnogą, to proste.