Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Gminne komisje szacują już straty w uprawach spowodowane przez majowe przymrozki. Najbardziej poszkodowani są sadownicy (wideo)

W maju przygruntowe przymrozki pojawiły się na terenie niemal całego kraju. W niektórych miejscach temperatura obniżała się nawet do kilku stopni na minusie. Straty w rolnictwie i sadownictwie są bardzo duże, w niektórych regionach kraju sięgają nawet 90 proc. Ucierpiały nie tylko owoce i zboża, ale też część warzyw. Trwają już przygotowania naborów dla rolników, którzy ponieśli straty w wyniku przymrozków.

fot. pixabay.com

– Przymrozki dotknęły przede wszystkim produkcję sadowniczą, ale także rzepak czy inne rośliny. W tej chwili jest dokonywana ocena przez specjalne komisje, które szacują wielkość strat, ale będzie to dłuższy proces. Stąd musimy się odnieść do pewnego momentu plonowania na pewien poziom, ale jesteśmy przekonani, że będziemy mogli wesprzeć tych rolników, u których te straty na skutek przymrozków są największe – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria dr Czesław Siekierski, minister rolnictwa i rozwoju wsi.

Z analiz IMGW-PIB wynika, że tegoroczny maj należy do najchłodniejszych od lat. Najmniejsze odchylenia od normy z lat 1991–2020 odnotowano w Świnoujściu (anomalia -0,8 st. C), a największe w Kętrzynie i Suwałkach (-4,6 st. C). Najzimniejsza była pierwsza część maja, kiedy przygruntowe przymrozki dotknęły niemal cały kraj, a temperatury przy gruncie spadały do kilku stopni na minusie. To prawdopodobnie nie koniec przymrozków. Trudną sytuację pogarsza jeszcze utrzymująca się susza hydrologiczna, choć w ostatnich dniach nastąpiła w tym zakresie poprawa. Niskie temperatury nocą i brak wilgoci w glebie zmniejszają szanse na regenerację roślin.

Producenci rolni mogą już zgłaszać szkody i czekać na ich oszacowanie przez gminne komisje. Dopiero wtedy zostanie podjęta decyzja dotycząca ewentualnego uruchomienia dotacji dla poszkodowanych gospodarstw.

– To wszystko jest w procesie analizy, pomiarów i identyfikacji. Następnie to będzie oceniane na szczeblu wojewodów, później dopiero na szczeblu resortu rolnictwa. Sądzimy, że będziemy mogli wypłacić określone kwoty w ramach odszkodowań – ocenia minister rolnictwa.

Jak podaje resort, protokoły strat oszacowanych przez komisje są podstawą do wnioskowania na podstawie aktualnie obowiązujących przepisów o pomoc w formie preferencyjnych kredytów na wznowienie produkcji, ulgi w opłaceniu bieżących składek na ubezpieczenie społeczne, odroczenia i rozłożenia na raty płatności z tytułu umów sprzedaży i dzierżawy nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa czy ulgi w podatku rolnym.

– Nie możemy jeszcze mówić o środkach, kiedy nie mamy jeszcze wykonanych szacunków strat. Oczywiście wielkości strat będziemy odnosić do możliwości budżetowych. Zawsze staramy się pomóc jak najwięcej rolnikom, ale nigdy ta pomoc nie pokrywa pełnych strat, jakie ponieśli – wskazuje dr Czesław Siekierski.

W 2024 roku producenci owoców i winogron, poszkodowani wskutek wiosennych przymrozków, otrzymali wsparcie finansowe w wysokości 37 mln euro pochodzących z budżetu UE oraz 74 mln euro z budżetu krajowego (łącznie ok. 470 mln zł).

Tegoroczne przymrozki prawdopodobnie najbardziej dotkną sadowników. W przypadku jabłoni temperatury w zakresie od -2 do -4 st. C w okresie kwitnienia mogą spowodować utratę nawet 90 proc. kwiatów. Przy -8 st. C ryzyko uszkodzeń jest znacznie wyższe, zwłaszcza dla gatunków wcześnie kwitnących jak morele czy czereśnie. Straty dotknęły też producentów rzepaku czy ziemniaków.

– Nie były to tak duże przymrozki i w takiej skali, żeby wpłynęły na wielkość produkcji. Zapewne jakiś wpływ będzie na ceny, ale nie zakładamy istotnego wzrostu – przekonuje minister rolnictwa i rozwoju wsi.

Mówi: dr Czesław Siekierski
Funkcja: minister rolnictwa i rozwoju wsi

(Źródło: newseria.pl)

14 komentarzy

  1. Stefanek
    Odpowiedz

    I unijna dyrektywa odnośnie przytwierdzania nakrętki do butelki sprawdziła się – jeszcze nie było tak zimnego maja, planeta wreszcie stygnie ;))

  2. Rolas
    Odpowiedz

    Mam nadzieję że odszkodowania nie będą pochodziły z pieniędzy unijnych, na którą tak psioczą rolnicy.

    1. Kuba
      Odpowiedz

      Ani z budżetu państwa, do którego się nie dokładają (VAT im zwracają, PIT nie płacą, rolny idzie do gminy – jedyne co płacą to podatki pośrednie, jak coś w sklepie kupują)!

    2. speed
      Odpowiedz

      minusy to potwerdzenie , że prawda boli , a wiara to prymitywny mit ,jak na przykałd u prymitywnych ludów Polinezji.
      argumentu rzeczowego nie ma

    3. rolas
      Odpowiedz

      Pecunia non olet, dla mnie to te dziengi mogą być z unii, mogą być wyciągnięte prosto z d. put Ina, hajs na koncie ma się zgadzać. Chwała nam i naszym kolegom, s,syny precz!

      1. Uasz
        Odpowiedz

        ty jak Braun , pluje na Umię ale kasę bierze

  3. Kuba
    Odpowiedz

    Bozia pokarała za głosowanie na gangusów i brunatnych.
    No to teraz lecieć po kasę do ubezpieczycieli, a nie wyciągać ręce po wspólne, na które się nawet w podatkach nie zrzucają!
    Bo przecież ubezpieczyliście uprawy?

    1. Uasz
      Odpowiedz

      Królowa też nie pomogła 🙂

  4. PP
    Odpowiedz

    Czyli cena tych owoców/warzyw w Polsce spadnie bo sobie zaimportujemy z Ukrainy, rosji a nawet Brazylii o połowę taniej a polscy janusze biznesu sprzedadzą to jako Polskie

  5. omega888
    Odpowiedz

    Od tego są ubezpieczenia a nie kasa państwowa !!!!!!!!!!!

  6. speed
    Odpowiedz

    przypominam, że to jest prywatny biznes na większą i mniejsszą skale prowadzony po likiwidacji Gospodarki PRL ,
    zgodnie z wolą suwerena .
    pańśtwo nic do tego nie ma
    tak, że wszystkie żale doKrólowej i Chruystya

  7. Zuza
    Odpowiedz

    Rolnikuw nie szkoda

  8. rolas
    Odpowiedz

    Taaak, ja też już szykuję konto na kasiorę!

    1. chwilo trwaj!
      Odpowiedz

      Wiadome, sto złoty zainwestowane w Komisje może się zwrócić X10. Przeca to i tak do przyłorania co wymarzło, tak to bedą sprawdzali jak krus zwolnienia lekarskie.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy