Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Dwa groźne wypadki w trakcie Chmielaków z udziałem paralotniarzy. Jeden z nich był nietrzeźwy (zdjęcia)

Do dwóch zdarzeń doszło podczas minionego weekendu z udziałem paralotni. Pilot jednej z nich wraz z pasażerem podczas wznoszenia, na wysokości około pół metra spadli na ziemię zaczepiając o trawiastą nawierzchnię. Z kolei 49-letni paralotniarz na wysokości około 10 metrów stracił panowanie nad maszyną, w efekcie czego paralotnia spadła na ziemię. Mężczyzna miał prawie 0,5 promila.

fot. Policja Krasnystaw

W minioną sobotę i niedzielę krasnostawski dyżurny otrzymał informację o dwóch zdarzeniach z udziałem paralotniarzy. Do wypadków doszło w trakcie odbywających się w Krasnymstawie Chmielaków. Pierwszy z wypadków miał miejsce w sobotę około godziny 19.00 podczas towarzyszącej wydarzeniu imprezy Chmieloty.

W trakcie wznoszenia spadli na ziemię

– Skierowani na miejsce policjanci ustalili, że 48-letni mieszkaniec powiatu żagańskiego wraz z pasażerem startowali paralotnią. W trakcie wznoszenia na wysokości około pół metra spadli na ziemię zaczepiając o trawiastą nawierzchnię. Następnie paralotnia przewróciła się na bok. W wyniku tego zdarzenia obrażenia odniósł 61-letni pasażer, który trafił do szpitala. Po przeprowadzonych badaniach mężczyzna został zwolniony do domu – relacjonuje starszy aspirant Grzegorz Kucharski z krasnostawskiej Policji.

W trakcie prowadzonych czynności ustalono, iż pilot paralotni był trzeźwy i posiadał wymagane uprawnienia.

Wypadek z udziałem nietrzeźwego paralotniarza

Niemałe zdziwienie u dyżurnego z Krasnegostawu wywołała informacja, która wpłynęła do niego w niedzielę po południu. Wynikało z niej, że doszło do kolejnego zdarzenia z udziałem paralotni.

– Funkcjonariusze ustalili, że pilot paralotni, 49-letni mieszkaniec powiatu legionowskiego na wysokości około 10 metrów stracił panowanie nad nią. W efekcie paralotnia spadła na ziemię. Pilot z uwagi na doznane obrażenia ciała został przewieziony do szpitala – wyjaśnia starszy aspirant Grzegorz Kucharski.

Policjanci wskazują, że mężczyzna posiada wymagane uprawnienia. Jednak nie był trzeźwy. Badanie wykazało, że miał prawie 0,5 promila alkoholu w organizmie. Jak nas zapewniono, w tym przypadku 49-latek nie był uczestnikiem Chmielotów. Dodatkowo zdarzenie miało miejsce kilka godzin po zakończeniu tej imprezy.

fot. Policja Krasnystaw
fot. Policja Krasnystaw

17 komentarzy

  1. Rawszyc
    Odpowiedz

    0,5 promila w trakcie Chmielaków to bardzo słaby wynik.

  2. ja
    Odpowiedz

    Najpierw niech dobrze napiszą wiadomosci i niech nik nie przekreca wiadomosci policja nie potrafi sie wypowiedziec na temat wypadku jak mozna zaczepic o trawiastą nawierzchnię kiedy trawa jest skoszona na boisku.

    1. witold janusz
      Odpowiedz

      W trakcie rozbiegu? Ale ja się nie znam na tym…

  3. noo
    Odpowiedz

    To chmielaki, a nie zbiórka abstynentów. Czepiacie się.

  4. jamcito
    Odpowiedz

    Chmielaki się skończyły to i on do domu leciał.

  5. Rose
    Odpowiedz

    Forszmaku się napił z kotła i zadziałało.

  6. hehe
    Odpowiedz

    „chmielaki”.. to jak miał być trzeźwy ?

  7. Gweri
    Odpowiedz

    nie żebym się czepiał , ale czy mozna spaść na ziemie z wysokości około pół metra ?

    1. tak
      Odpowiedz

      Gweri a niby gdzie spadasz z wysokości pół metra?
      Na chmury???
      Nie ma znaczenia czy to była paralotnia, drzewo, drabina, taboret…
      Prawo fizyki decyduje o tym, że lecisz w dół czyli umownie „na ziemię”.
      Czy wysokość z jakiej spadasz w tym przypadku ma znaczenie?
      Pół metra to nie „kosmos” (w ogólnym określeniu przyciągania ziemskiego) 🙂
      I lepiej abyś nie starał się być mądrzejszy niż Isaac Newton bo wtedy wyjdziesz na jeszcze większego głąba niż jesteś 🙂

      1. Gweri
        Odpowiedz

        tak – nie pytałem „gdzie można spaść”

    2. Pajdolot
      Odpowiedz

      Moszna Gwerisie spaść z 0,5m przygniatając sobie jaja, a to do przyjemności nie należy.

    3. hehe
      Odpowiedz

      no no, upadek z 0,5 metra i zahaczenie o trawę.
      jak nic będzie kolejny odcinek „katastrofy w przestworzach” 😉

  8. Widz
    Odpowiedz

    Jest impreza to się wali w baniak.

  9. 7WAS
    Odpowiedz

    Kiedyś mówiono, że jedyny pilot, który lata na trzeźwo, to pilot automatyczny😁

  10. Kriszna Hare Hare
    Odpowiedz

    w prawie lotniczym jest „0”

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia