Kolejne, czwarte już w tym roku ognisko ptasiej grypy wykryto na terenie województwa lubelskiego. Podobnie jak jak w poprzednich przypadkach, choroba pojawiła się w gospodarstwie komercyjnym. Chodzi o miejscowość Bezwola w gminie Wohyń w powiecie radzyńskim. Utrzymywano w nim ponad 60 tys. indyków.
Jak wyjaśnia Lubelski Wojewódzki Lekarz Weterynarii Agnieszka Smyl, na miejscu znajdują się pracownicy Inspekcji Weterynaryjnej, a ich działania ukierunkowane są na uniemożliwienie rozprzestrzenienia się wirusa oraz likwidację ogniska choroby. Wszystkie ptaki zostaną uśmiercone a gospodarstwo zdezynfekowane.
Zgodnie z przepisami wyznaczono też obszary zapowietrzony i zagrożony. Pierwszy z nich obejmuje tereny w promieniu 3 km od gospodarstwa, drugi, do 10 km. Obowiązują w nich ścisłe ograniczenia, takie jak zakaz przemieszczania zwierząt, obowiązek utrzymywania drobiu w zamknięciu, prowadzenie spisów zwierząt, czy wdrożenie specjalnych procedur bioasekuracji.
Pierwsze ognisko ptasiej grypy potwierdzono w miejscowości Miłków, gmina Siemień, powiat parczewski. W gospodarstwie utrzymywano 13 199 kaczek. Drugi przypadek choroby wykryto w miejscowości Lisiowólka w gminie Wohyń w powiecie radzyńskim. Tam znajdowało się 25 438 indyków. Trzeci zaś w gospodarstwie utrzymującym 8 876 kaczek zlokalizowanym w miejscowości Wysokie w gminie Międzyrzec Podlaski w powiecie bialskim.
17 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
O kurcze, skąd to sie bierze. Opady, wiatr?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wszystko co możemy w tej sprawie zrobić to modlić się za ich ptasie dusze.
A jak sie komuś nie chce to niech zaniesie co łaska „komu trzeba” (ale nie mniej niż…)
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W zasadzie co im za różnica – przecież i tak miały nie żyć 😂😂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
tak,tylko jak żyły i wiadomo było jak skończą nagle unii i Ameryce Południowej zaczęło przeszkadzać, że w ogóle żyją