Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

COVID-19 w Polsce: Czas chaosu, nietrafionych decyzji i gigantycznych strat. Szokujący raport NIK (wideo)

Najwyższa Izba Kontroli opublikowała długo wyczekiwany, kompleksowy raport podsumowujący działania polskich władz podczas pandemii COVID-19. Dokument, liczący ponad 200 stron, ujawnia szereg szokujących nieprawidłowości: od niegospodarnego wydatkowania dziesiątek miliardów złotych, przez brak rzetelnych danych epidemicznych, po liczne błędy w zarządzaniu kryzysowym, które odcisnęły trwałe piętno na zdrowiu Polaków i stanie polskiej gospodarki.

fot. NIK

Fatalne decyzje zakupowe, zmarnotrawiono 10 mld złotych 

Jednym z najbardziej szokujących ustaleń NIK jest kwestia zakupów szczepionek. Polska, działając w unijnym mechanizmie, zakontraktowała blisko 201 milionów dawek szczepionek przeciw COVID-19 o szacunkowej wartości 13,9 mld zł. Aby zrozumieć skalę tego zamówienia, warto przytoczyć wyliczenia medialne, które podawały, że „każdy Polak, z noworodkami włącznie, mógłby przyjąć pięć dawek, a niektórzy po sześć”. Tymczasem do końca 2022 roku wykorzystano jedynie 131,8 mln dawek.

Co stało się z resztą? Część została odsprzedana (14,8 mln dawek), część przekazano jako darowizny (12,8 mln dawek), a ogromna ilość – blisko 15 milionów dawek – po prostu zutylizowano, głównie z powodu przeterminowania. Łączna szacunkowa wartość zmarnowanych w ten sposób szczepionek sięga blisko 1 mld zł. Dla porównania, całkowity budżet na refundację leków w 2021 roku wynosił 15,4 mld zł.

Szacunkowa łączna wartość zmarnotrawionych środków wynosi: w ramach zakwestionowanych przez NIK umów (8,4 mld zł) oraz szczepionek, w tym przekazanych do innych krajów w formie darowizn (ok. 670 mln zł) i zutylizowanych z powodu przeterminowania wraz z kosztem utylizacji (ok. 800 mln zł).

NIK podkreśla, że decyzje o dodatkowych zakupach (m.in. w maju, sierpniu i listopadzie 2021 r.) były podejmowane przez Ministra Zdrowia przy pełnej świadomości spadającego tempa szczepień i zapotrzebowania. Co więcej, zaledwie 11 dni po zawarciu jednej z tych umów, Minister Zdrowia w wystąpieniu do Komisji Europejskiej sam wskazywał na „niebezpieczeństwo znacznych nadwyżek szczepionek w Europie”. Jak czytamy w raporcie, część szczepionek została zakupiona nie z przyczyn merytorycznych, lecz politycznych.

„Epidemia przypadków”: decyzje oparte na chybionych danych

Raport NIK stawia druzgocącą tezę: kluczowe decyzje dotyczące obostrzeń, lockdownów i obowiązków sanitarnych były podejmowane na podstawie niekompletnych i nierzetelnych danych. Podstawowym wskaźnikiem stała się liczba pozytywnych testów, głównie RT-PCR, podczas gdy od 2 maja 2020 roku zaprzestano całkowicie zbierania informacji o objawach klinicznych COVID-19. To posunięcie, które nie zostało w żaden sposób uzasadnione, uniemożliwiło rzetelną ocenę, czy mamy do czynienia z zakażeniem bezobjawowym, czy rzeczywistym zachorowaniem.

Efekt? Zdaniem NIK, sytuacja, z którą mieliśmy do czynienia, to w istocie „epidemia przypadków” (potwierdzonych testem), a nie zachorowań. Analiza Izby wykazała, że w 2020 roku łączna liczba przypadków COVID-19 i grypy (niecałe 4,5 mln) była znacznie niższa od liczby przypadków samej grypy w latach 2017-2019 (ponad 5,2 mln w 2018 r.). W żadnym roku pandemii liczba zakażeń SARS-CoV-2 nie przekroczyła liczby przypadków grypy sprzed 2020 roku.

Chaos prawny i organizacyjny

Raport opisuje atmosferę permanentnego chaosu. Wprowadzane z dnia na dzień rozporządzenia często nie miały solidnych podstaw prawnych ani merytorycznego uzasadnienia. W sześciu przypadkach na trzynaście Minister Zdrowia wydał je bez wymaganego prawem wniosku Głównego Inspektora Sanitarnego. Uzasadnienia i oceny skutków regulacji (OSR) do projektów rozporządzeń ograniczały się do ogólnych stwierdzeń o „zwalczaniu epidemii”, bez oparcia na konkretnych danych.

Symbolem tego chaosu stał się obowiązek szczepień personelu medycznego, wprowadzony w grudniu 2021 roku i utrzymany – jako jedyny – aż do odwołania stanu zagrożenia epidemicznego 1 lipca 2023 roku. Tymczasem, jak wskazuje NIK, informacje na stronie pacjent.gov.pl ewoluowały: od twierdzeń, że osoby zaszczepione nie zakażają (grudzień 2020), przez stwierdzenie, że nieznany jest wpływ szczepienia na przenoszenie wirusa (styczeń 2021), aż po informację, że „szczepionka nie chroni przed zakażeniem” (styczeń 2022). Uzasadnienie dla tego obowiązku było zatem mocno wątpliwe.

Dodatkowo, przez ponad trzy lata (od listopada 2020 do stycznia 2024 r.) nie było pełnoprawnego Głównego Inspektora Sanitarnego, co NIK ocenia jako „nierzetelne działanie Ministra Zdrowia”.

Nadmiarowe zgony i „dług zdrowotny” – prawdziwy koszt pandemii

Perhaps najbardziej ponury fragment raportu dotyczy zdrowia publicznego. W latach 2020–2022 odnotowano w Polsce 239 506 nadmiarowych zgonów w porównaniu ze średnią z lat 2015-2019. Tylko niewielka część była bezpośrednio związana z COVID-19. Głównymi przyczynami zgonów, podobnie jak przed pandemią, pozostały choroby układu krążenia i nowotwory.

Restrykcje pandemiczne i przekształcenie 22 szpitali w tzw. szpitale jednoimienne znacząco ograniczyły dostęp do planowanej opieki zdrowotnej. Wartość świadczeń szpitalnych w 2020 roku spadła do 78,9% wartości z 2019 roku. „Przekierowanie” zasobów na walkę z COVID-19 przyczyniło się do narastania tzw. długu zdrowotnego (świadczeń, których nie udzielono, co prowadzi do rozwoju chorób) i miało bezpośredni wpływ na wzrost nadmiarowej śmiertelności. Prezes NIK, Marian Banaś, podsumował to słowami: „Chciałbym, abyśmy zapamiętali te liczby, które dla nas są statystyką, a dla setek tysięcy osób są rodzinnymi tragediami i dramatami”. Polska znalazła się na niechlubnym drugim miejscu w UE pod względem nadwyżki umieralności na 100 tys. ludności w 2020 roku, zaraz po Bułgarii.

Awarie systemów informatycznych za dziesiątki milionów złotych

W pośpiechu tworzone systemy informatyczne okazały się kolejnym polem niepowodzeń. Systemy takie jak Ewidencja Wjazdów do Polski (EWP), System Ewidencji PIS (SEPIS), System Dystrybucji Szczepionek (SDS) czy Krajowy Rejestr Pacjentów z COVID-19 (KRP) były niewydolne, zawierały błędy i nie spełniały podstawowych funkcji. Łączny koszt ich budowy i utrzymania wyniósł blisko 64,5 mln zł.

EWP zawierał absurdalne błędy: zaewidencjonowane przypadki pozytywnych testów sprzed 4 marca 2020 r. (oficjalny początek pandemii w PL), testy przypisane osobom zmarłym 20 lat wcześniej, a nawet zlecone po trzech latach od zgonu. System e-Karty Szczepień (eKS) odnotowywał szczepienia osób nieżyjących, a w prawie 20% wpisów automatycznie wykrywano błędy, np. w numerach serii szczepionek.

Wnioski i rekomendacje na przyszłość

Raport NIK to nie tylko krytyka, ale także zbiór kluczowych rekomendacji, aby podobny scenariusz nie powtórzył się w przyszłości. Izba rekomenduje m.in.:

  1. Zmianę ustawy o chorobach zakaźnych w zakresie ograniczania wolności obywatelskich, aby wszelkie działania były szczegółowo uzasadnione i poparte dowodami.

  2. Zapewnienie efektywnego systemu wymiany informacji w ochronie zdrowia, opartego na rzetelnych, kompletnych danych.

  3. Przeprowadzenie głębokich analiz stanu zdrowia Polaków z uwzględnieniem statusu zaszczepienia przeciw COVID-19, aby ocenić bilans korzyści i ryzyka oraz długofalowe skutki interwencji medycznej.

Podsumowując, raport NIK ukazuje obraz państwa nieprzygotowanego na kryzys, działającego w chaosie, pod presją i bez strategicznego planu. Koszty tych działań – finansowe, społeczne i przede wszystkim zdrowotne – ponosimy do dziś i będziemy ponosić jeszcze przez lata. Dokument stanowi gorzki przyczynek do głębokiej refleksji nad systemem zarządzania zdrowiem publicznym w Polsce i bezwzględnie wymaga wyciągnięcia konsekwentnych wniosków na przyszłość.

Pełny raport NIK w linku:

Epidemia COVID-19 – czas chaosu i nietrafionych decyzji – wybrane zagadnienia w świetle ustaleń kontroli NIK

 

32 komentarze

  1. Grażyna
    Odpowiedz

    Kolejna kompromitacja rzondu rudego, tusk do dymisji natychmiast

    1. tusk
      Odpowiedz

      grazynka , to za pisu bylo😅

      1. Iwona
        Odpowiedz

        A odgrażał się, że się rozliczy z rządem PiSu. I co? Jakoś opornie mu idzie.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia