W listopadzie ubiegłego roku w debacie publicznej pojawiły się zapowiedzi dotyczące budowy metra w dziesięciu polskich miastach, w tym w Lublinie. Inicjatywa ta została ogłoszona przez wicepremiera i prezesa Polskiego Stronnictwa Ludowego podczas 12. Dolnośląskiego Kongresu Samorządowego. Linie metra miałyby powstać m.in. w Krakowie, Wrocławiu, Łodzi, Poznaniu, Gdańsku, Szczecinie, Białymstoku i Lublinie.
Jak wskazywał wówczas Władysław Kosiniak‑Kamysz, kiedy spojrzymy na mapę Europy i porównamy metra albo podziemne pociągi, to we Francji jest sześć miast, w Hiszpanii pięć dużych miast i cztery małe. Podobnie jest we Włoszech czy Niemczech. A w Polsce, po 35 latach wolności, mamy jedno metro, tak z trudem budowane.
— Przeanalizowaliśmy to bardzo dokładnie i powiem kilka konkretów. Metro powinno powstać w Warszawie, obok tego istniejącego, w Łodzi, gdzie minister infrastruktury już to robi, budując kolej i tunel średnicowy, w Krakowie, we Wrocławiu, w Poznaniu, w Gdańsku, w Białymstoku, Lublinie i w kolejnych naszych miastach — dodał prezes PSL.
Przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości podjęli działania w celu uzyskania szczegółowych informacji na temat realizacji tych planów. Poseł Michał Moskal skierował interpelację do ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka, który pełni również funkcję wiceprezesa PSL. Z kolei w połowie lutego radny Rady Miasta Lublin Bartłomiej Bałaban zwrócił się z interpelacją do prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka. Pytał w niej, czy budowa metra w Lublinie jest realnym projektem zasługującym na uwagę i ujęcie w dokumentach strategicznych miasta. Na razie wciąż oczekuje na odpowiedź. Teraz z podobnym wnioskiem wystąpił radny Tomasz Gontarz.
Poseł Michał Moskal przypomina, że metro nie jest hasłem reklamowym, tylko jedną z najbardziej kapitałochłonnych i wieloletnich inwestycji infrastrukturalnych, wymagającą studiów wykonalności, analiz potoków pasażerskich, badań geologicznych, decyzji środowiskowych oraz ścisłej współpracy rządu z samorządami. W swojej interpelacji pyta ministra infrastruktury m.in. o to, czy w resorcie trwają jakiekolwiek prace analityczne dotyczące metra w Lublinie, jaki byłby realny harmonogram takiej inwestycji, z jakich źródeł miałaby być finansowana oraz czy resort rozważa tańsze i bardziej adekwatne do skali miasta środki transportu, takie jak np. szybki tramwaj, kolej aglomeracyjna czy rozwój tras trolejbusowych.
— Skoro metro w Lublinie osobiście obiecał wicepremier i prezes PSL Władysław Kosiniak‑Kamysz, za realizację polityki transportowej państwa odpowiada minister infrastruktury i jednocześnie wiceprezes PSL Dariusz Klimczak, na Lubelszczyźnie wyjątkowo często pojawia się europoseł PSL z Wielkopolski, Krzysztof Hetman, a za sprawy miasta współodpowiada wiceprezydent Lublina z PSL Anna Augustyniak, to — przynajmniej w teorii — budowa metra w Lublinie powinna być czystą formalnością. Cały partyjny łańcuch decyzyjny biegnie od rządu przez europarlament po lubelski ratusz, więc jeżeli gdziekolwiek w Polsce metro ma powstać, to właśnie tutaj. Czy coś z tym się dzieje? — ironizuje poseł Michał Moskal.
Radny Rady Miasta Lublin Tomasz Gontarz, w swojej interpelacji skierowanej do prezydenta Krzysztofa Żuka, zwraca uwagę, że Lublin mierzy się dziś z realnymi problemami funkcjonowania komunikacji zbiorowej — od jakości i częstotliwości oferty przewozowej, przez stan infrastruktury, po pilne potrzeby inwestycyjne w drogi. W tym kontekście — jak podkreśla — konieczne jest jasne rozstrzygnięcie, czy metro jest rzeczywistym projektem miasta, czy jedynie hasłem wykorzystywanym w ogólnopolskiej polityce.
— Budowa metra to nie jest kolorowa plansza na konferencji prasowej, tylko jedna z najdroższych i najbardziej skomplikowanych inwestycji, jaką może podjąć miasto. Lublin zmaga się w tej chwili z bardzo przyziemnymi problemami komunikacji zbiorowej — od jakości i częstotliwości połączeń, przez stan infrastruktury, po brak pieniędzy na kluczowe inwestycje — dlatego mieszkańcy mają prawo wiedzieć, czy ratusz faktycznie pracuje nad projektem metra, czy jedynie przysłuchuje się księżycowym obietnicom polityków PSL — mówi Tomasz Gontarz.
Radny pyta władze Lublina o to, czy prowadzone są jakiekolwiek analizy, koncepcje lub studia dotyczące metra, czy odbyły się spotkania z przedstawicielami rządu, czy istnieje choć wstępna koncepcja przebiegu linii, jak ocenia się zasadność metra wobec liczby mieszkańców i potoków pasażerskich, a także czy miasto jest w ogóle finansowo zdolne udźwignąć inwestycję liczoną w miliardach złotych.
— Chcemy konkretnych odpowiedzi: czy w urzędzie istnieje choć jeden dokument, który przybliża metro do Lublina, czy też wszystko, czym dysponują dziś mieszkańcy, to kilka obietnic bez pokrycia wygłoszonych ad hoc przez polityków PSL. Jeżeli metro ma być realnym projektem, to musi mieć swoje miejsce w dokumentach strategicznych miasta, wieloletniej prognozie finansowej i poważnych analizach. Jeżeli tego nie ma, to uczciwiej byłoby powiedzieć wprost, że na razie mamy do czynienia z fantomem metra — obecnym głównie w wyobraźni działaczy PSL — podkreśla Gontarz.
Z kolei poseł Moskal dodaje, że zarówno rząd, jak i władze Lublina powinny wreszcie zejść na ziemię i powiedzieć mieszkańcom, czy za obietnicą metra stoi jakikolwiek plan, czy jedynie wiara, że wyborcy nie zapytają o szczegóły. Chodzi o to, czy idą za tym jakiekolwiek realne działania. Dlatego zaapelował do ministra infrastruktury o konkretną odpowiedź: na jakim etapie są prace nad lubelskim metrem, ile to będzie kosztować, kto za to zapłaci i kiedy mieszkańcy zobaczą pierwsze maszyny na budowie.
27 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zaraz po metrze Lublin powinien otrzymać dostęp do morza!
Co za brednie, nie są w stanie utrzymać w przyzwoitym stanie kilku głównych ulic, a metro będą budować…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Fantaści trzeba mierzyć siłę na zamiary! To metro jest tak potrzebne tu jak Wasz dzban w rządzie!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
metro w Lublinie ? plany były już w latach 80 ubiegłego wieku:)
niektóre ulice też powstały niedawno, a były też w tamtym okresie w planach
a za PIS-u obiecywał sam jaśnie pan K. nowy stadion żużlowy jak przyszło co do czego miasto wystąpiło o obiecaną dotację to zablokowali
i kto zawinił?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kurła ale odklejency. Weźcie sie za prawdziwe problemy. Metro w tej dziurze, którą wzdłuż i wszerz na piechotę w 20 minut pieszo można przejść. Bunkry budujcie, na szpital dziecięcy dajcie, potrzebującym pomóżcie, zabawki i pomoce dydaktyczne dla domów dziecka. Kurła gdzie ja zyje. To jest cyrk Monty pythona.Bareja miałby co kręcić. Ilu odklejencow, darmozjadów, dać małpie brzytwe
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zadłużenie Lublina to ok. 2,7 mld zł. Budżet na 2026 rok to ok. 3,9 mld i przewiduje deficyt w wysokości około 160-170 mln zł. Budowa metra (bardzo kosztowna) w stosunkowo niewielkim mieście to jedynie okazja do strzępienia jęzorem przez politykierów, a dla pismaków do – jakże by inaczej – inspiracji;-)
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Metro w Lublinie ? Najpierw niech drogi naprawią i ogarną komunikację miejską to i metro nie będzie potrzebne.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W ciągu 8 lat samodzielnych rządów PiS nie dał rady nigdzie zbudować metra, następnym razem na pewno się uda, skoro są tak zainteresowani tematem 😉
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
komuś sufit spadł na głowę i myli pojęcia….
Bo jeśli już to mowa była o budowlach, które mogą być wykorzystywane jako schrony.
Może to być metro ale nie musi.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To mrzonki 🤔
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co Wam odpier…ala metro w w Lublinie w sytuacji kiedy brak pieniędzy na uzbrojenie i amunicję dla ponoć bratniej Ukrainy.
Najpierw tam, a jak się wojna skończy to też, najpierw metro w Kijowie, a nie w jakimś tam Mieście Inspiracji (dawniej: Lublin).
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Metro w Lublinie? Nie potrafią drogami się zająć na powierzchni a chcą budować metro? Nieźle tam balują, że potem takie pomysły do głowy przychodzą. Dramat!