Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Citroen uderzył w drzewo, przewrócił się na bok i stanął w płomieniach. Świadkowie wyciągnęli z auta dwie osoby

Ogromne szczęście mieli kobieta i mężczyzna, którzy brali udział w zdarzeniu drogowym na znajdującej się na granicy Puław w Wólką Gołębską drodze wojewódzkiej. Z płonącego auta wyciągnęli ich świadkowie. Nie doznali też poważniejszych obrażeń ciała.

Do zdarzenia doszło we wtorek przed godziną 12 na drodze wojewódzkiej nr 847 w Puławach. Samochód osobowy uderzył tam w drzewo, po czym stanął w płomieniach. Na miejscu interweniowała straż pożarna z JRG w Puławach i OSP w Gołębiu, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja.

Jak wstępnie ustalono, kierowca citroena poruszał się ul. Gołębską od strony stacji PKP Puławy Azoty w kierunku drogi wojewódzkiej nr 801 Puławy – Dęblin. W pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem, w wyniku czego auto uderzyło w drzewo i przewróciło się na bok. Po chwili samochód stanął w płomieniach.

Jak nam wyjaśniano, świadkami zdarzenia był operator koparki oraz kilku mężczyzn, którzy pracowali przy przebudowie szlaku kolejowego Lublin – Dęblin. Zaalarmowali oni służby ratunkowe, sami zaś ruszyli na pomoc znajdującym się w pojeździe osobom. Ewakuowali kobietę i mężczyznę a następnie starali się stłumić ogień.

Strażacy ugasili pożar, samochód jednak spłonął doszczętnie. Podróżujące nim osoby nie doznały poważniejszych obrażeń ciała. Policjanci prowadzą teraz czynności mające na celu ustalenie szczegółowych okoliczności oraz przyczyn zdarzenia.

(fot. OSP Gołąb)

20 komentarzy

  1. kazio
    Odpowiedz

    ,,Strażacy ugasili pożar, samochód jednak spłonął doszczętnie.” – to jak ugasili skoro spłonął doszczętnie? Czasami te teksty rozbrajają

    1. kamilo
      Odpowiedz

      nie wiem co ty tu nie kumasz… pożar to spora ilość płonącego ognia a i może on dotyczyć auta lub nie lub strawić auto i przy okazji pójść na pobliski las i dalej płonąć. Wiec ugasili pożar w sensie że już ogień nie płonie i nie poszedło na drzewa…. i coś tam pobliskiego. A że auto spłonęło to jest odrębne pojęcie. Chyba musisz wrócić do podstawówki na lekcje logicznego myślenia 🙂

      1. Joe Głodomór
        Odpowiedz

        Nie w każdej podstawówce tego uczą 🙂

        1. kazio
          Odpowiedz

          ha ha właśnie logiczne myślenie się kłania Bo nie chodzi o dalsze skutki pożaru a o sposób w jaki napisano zdanie – Baranie

    2. Chała Stra
      Odpowiedz

      To tak jak z: „pacjent jest w stanie stabilnym, ale miejmy nadzieję, że wróci do siebie”, albo „zmarł na COVID, ale miał choroby współistniejące”.
      Co ciekawe nigdy nie napisano, że np. zmarł na raka, czy na gruźlicę, sraczkę przewlekłą… ale COVID był chorobą współistniejącą

  2. Christian Paul
    Odpowiedz

    creative technologgy…

  3. Gałkowa
    Odpowiedz

    Tak to jest gdy paniusia ma głowę między kierownicą a klatą kierowcy

    1. Wieśniaczka w gumofilcach na szpileczkach
      Odpowiedz

      Nooo, w takiej sytuacji to i ja straciłbym panowanie nie tylko nad sobą, ale i nad autkiem (dowolnej marki, żeby mi tu nie było…)

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy