Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Chmielowa doszła do siebie i wróciła do środowiska. W akcję pomocy zaangażowało się wiele osób

Siedziała bezradnie na śniegu, między blokami, skazana na łaskę ludzi. Gdyby nie szybka reakcja jednej z mieszkanek, historia Chmielowej – młodej sokolicy z Lublina – mogła zakończyć się tragicznie.

fot. SM Świdnik

Chmielowa, czyli samica sokoła, która w 2024 roku przyszła na świat w lubelskim gnieździe na kominie elektrociepłowni Wrotków, wróciła do swojego naturalnego środowiska. Jak już informowaliśmy, ptak został znaleziony w ubiegły piątek przy ul. Kosynierów w Świdniku. Siedział na śniegu między blokami. Jedna z okolicznych mieszkanek nie przeszła obojętnie obok tego widoku i zainteresowała się jego losem. Podejrzewała, że ptak może potrzebować pomocy.

Kobieta powiadomiła o wszystkim straż miejską. Początkowo sądziła, że ma do czynienia z jastrzębiem. Jednak kiedy w międzyczasie wysłała zdjęcie na facebookową grupę „Sokole Oko”, zrzeszającą miłośników tych ptaków, od razu okazało się, że jest to Chmielowa. Samica nie odleciała z Lublina w poszukiwaniu swojego terytorium, lecz upodobała sobie okolice wieżowca dawnego ZUS-u przy ul. Zana, gdzie postanowiono stworzyć dla niej nowy dom. Odwiedza jednak także Świdnik. Przez pewien czas nawet zadomowiła się tam na dobre.

Po odłowieniu Chmielowa trafiła pod opiekę lekarza weterynarii. Obawiano się bowiem, że mogła zostać zatruta, tak jak miało to już miejsce w przeszłości w przypadku lubelskich sokołów. Na szczęście okazało się, że były to jedynie problemy z trawieniem. Gdyby jednak nie pomoc ludzi, sytuacja mogła zakończyć się nawet śmiercią ptaka.

Ostatecznie sokolica trafiła do prowadzonego przez Stowarzyszenie Leśne Przytulisko Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Skrzynicach. Tam, pod bacznym okiem specjalistów, przez kilka kolejnych dni dochodziła do siebie i nabierała sił. Kiedy było już pewne, że poradzi sobie samodzielnie, zapadła decyzja o jej wypuszczeniu na wolność.

15 komentarzy

  1. *
    Odpowiedz

    … wielki szacun dla wszystkich co pomogli w akcji

  2. cici
    Odpowiedz

    Pięknie 🙂
    Martwi mnie jednak brak wyobraźni ludzi, którym te piękne ptaki przeszkadzają.

    1. Hahah
      Odpowiedz

      Siedzi to siedzi. Mi osobiście bardziej przeszkadzają typowe Grażyny, które za pare cieplych slow oddaja kase przystojnemu zolnierzowi z AI. Wypisują bzdurne historie milosne na fb Sokole Oko itp itd. Ptak ma w doopie amory. Musi kopulowac aby gatunek przezyl. Takze fanpage powinien miec wyłączone komentarze. 🙃

    2. heniek
      Odpowiedz

      Punkt widzenia diametralnie zmienia się w zależności od punktu siedzenia.
      Też nie rozumiałem gołębiarzy, ale odkądvmieszkam na wsi i hoduję kury, a jakieś ptaszydło urządziło sobie u mnie codzienną jadłodajnię, to trochę inaczej to postrzegam.
      Człowiek chodzi, dba, dogląda, wkłada mnóstwo pracy, a tu przyleci drapieżnik i zabierze kurę…

      1. cici
        Odpowiedz

        Prawo natury niestety.
        Może zrób wolierę dla drobiu.

        1. heniek
          Odpowiedz

          Moje kury mają wybieg ok 50mx50m (kury z prawdziwego wolnego wybiegu) i ten wybieg pełni jednocześnie rolę sadu, gdzie drzewa mają po kilka metrów wysokości.
          Przykrycie tego od góry jest raczej niewykonalne, a jeśli już to byłoby koszmarnie drogie.
          Jeśli ataki będą się powtarzać w tym roku, to zastawię żywołapkę (wiem – nielegalne) i dogadam się z kimś kto będzie jechał „w trasę”, żeby wywiózł ptaszydło gdzieś daleko.

          1. Aga

            Zczeźniesz ty i twój drób

  3. TrollBagiennyPrzydenny
    Odpowiedz

    Za5rani gołębiarze w żałobie…

  4. Joko
    Odpowiedz

    Chociaż jedna pozytywna informacja, w zalewie politycznego szamba, złodziejstwa Gruzinów i rozbijających się bezmózgów, niepotrafiących jeździć w zimowych warunkach.

  5. Izrael
    Odpowiedz

    Ludzie osłabiają ten gatunek,mu pomagając.Tak nie może być.

    1. taki tam
      Odpowiedz

      Więc trzeba zabić wszystkie drapieżniki! Wogole wszystkie dzikie zwierzęta! I wyciąć wszystkie rośliny, bo też przeszkadzają!

  6. Gole
    Odpowiedz

    Przyjdzie na niom też czas….

  7. Golebiarz
    Odpowiedz

    Przyjdzie na niom też czas….

    1. taki tam
      Odpowiedz

      Na ciebie na szczęście też niestety trochę pozniej

      1. Hahah
        Odpowiedz

        I na ciebie i na mnie. Uj ze wszystkimi.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy