W ubiegłym tygodniu Senat przyjął projekt zmian w przepisach o ruchu drogowym. Ministerstwo Infrastruktury postanowiło bowiem zaostrzyć kary dla piratów drogowych. Mowa tu głównie o osobach, które za nic mają sobie ograniczenia prędkości. Dlatego pojawiła się propozycja, aby w rażących przypadkach tego typu kierowców nawet zamykać do więzienia.
Dziś w przestrzeni publicznej pojawiły się informacje, że tego typu kara ma grozić kierowcom, którzy na autostradzie będą jechać 210 km/h lub szybciej, na drodze ekspresowej lub zwykłej drodze jednopasmowej powyżej 180 km/h, lub dwukrotnie przekroczą prędkość w obszarze zabudowanym.
Ministerstwo sprawiedliwości potwierdziło, że tego typu zmiany przygotowało, zapewnia jednak, że kary za samo przekroczenie prędkości nie ulegną zmianie. Nowe przepisy mają dotyczyć jedynie osób, które są sprawcami skrajnie niebezpiecznych zachowań na drodze.
Kara pozbawienia wolności będzie groziła kierowcom, którzy jednocześnie przekroczą prędkość o wskazane powyżej wartości, do tego rażąco naruszą naruszą inne przepisy o ruchu drogowym, a także narażą innego człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub uszczerbku na zdrowiu.
To jednak nie wszystko. Ustawodawca wziął się również za nielegalne wyścigi i spotkania tzw. drifterów. Obecnie policjanci mogą ukarać jedynie organizatora tego typu zgromadzenia. Jednak jest to martwy przepis, gdyż tak naprawdę jego ustalenie jest bardzo trudne, często są to także tzw. spoty, czyli spontaniczne zloty, w których potrafią brać udział nawet setki aut.
W myśl nowych przepisów za nielegalne zostanie uznane każde zgromadzenie, w którym bierze udział powyżej 10 samochodów. I nie ma tu już mowy o karaniu organizatora, lecz uczestników. Tu mandat będzie wynosił nawet 1000 zł. Resort zapewnia jednocześnie, że spotkania powyżej 10 pojazdów wciąż będą legalne, o ile wcześniej zostaną zgłoszone właściwej gminie.
Z kolei za „celowe wprowadzenie pojazdu w poślizg lub doprowadzenie do utraty styczności z nawierzchnią, chociażby jednego z kół pojazdu, wykonane w trakcie ogólnodostępnego zgromadzenia, bez wymaganego zezwolenia” czyli driftowanie, policja wystawi mandat w wysokości nie mniejszej niż 1500 zł.
Kolejna z planowanych zmian dotyczy osób, którym policjanci zatrzymali czasowo uprawnienia np. za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h. Nie jest tajemnicą, że wielu kierowców nic sobie z tego nie robi, tylko dalej wsiada za kierownicę. Dlatego też zaproponowano, aby tego typu osoby w przypadku zatrzymania całkowicie traciły prawo jazdy. Z kolei dzieci i młodzież do 16. roku życia poruszając się rowerem, hulajnogą itp. będą miały obowiązek jazdy w kasku.
Jest też dobra wiadomość dla nastolatków nie mogących doczekać się prawa jazdy. Prawo jazdy kategorii B będzie można uzyskać już po ukończeniu 17 lat, jednak warunkowo. Młodzi kierowcy przez okres 3 lat ale nie dłużej niż do dnia 20. urodzin, będą na tzw. okresie próbnym. W tym czasie muszą przestrzegać przepisów i mają absolutny zakaz jazdy po użyciu alkoholu, czyli nie dotyczy ich limit 0,2 promila, jak pozostałych kierowców.
19 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
koronka do miłosierdzia , słucham w tle
bo czasem muzyka fajna,
, DYREKTOR segeruje ,
najświętszej poczęcia maryi panny , coś takiego było ?
ojciec sugeruje
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czas kończyć z dziczą na drogach. Jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
czy prezydent zaproponował środki finansowe na budowe nowych środków odosobnienia w budżecie,
w związku z jego poparciem ,
czy tylko tak z sufitu strzela sobei ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przecież to rząd zaproponował zmiany i niech rząd myśli skąd wziąć środki na to. Naucz się czytać ze zrozumieniem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Chociaż jedna dobra rzecz. Mija 2 lata i wreszcie coś rozsądnego.