Po wprowadzeniu przez rząd obostrzeń, restauratorzy po raz kolejny zaczęli obawiać się o swoją przyszłość. Jak wyjaśniają, większości z nich udało się przetrwać ostatnie miesiące i mieli nadzieję, że najgorsze już za nimi.
Tym razem branża nie została całkowicie zamknięta, ponieważ lokale mogą być czynne od godziny 6.00 do 21.00, a klienci zajmować, co drugi stolik. Do tego doszedł zakaz organizacji imprez okolicznościowych. Jak wyjaśnia wielu z nich, osiąga zyski jedynie dzięki imprezom okolicznościowym oraz zwiększonemu napływowi klientów w godzinach wieczornych. Dodają również, że już samo wprowadzenie obostrzeń sprawiło, że nawet w dzień klientów jest niewiele, gdyż ludzie znacznie ograniczyli „jedzenie na mieście”. To wszystko sprawia, że wielu lokalom grozi upadek.
Jednym z lokali, który postanowił się nie poddawać i za wszelką cenę przetrwać trudne czasy, jest Lawendowy Dworek. Mieszczący się przy ul. Krochmalnej lokal opierał się na organizowaniu właśnie wesel, a także bankietów, spotkań integracyjnych, chrzcin, konferencji, czy też imprez plenerowych. Obecnie czynna może być jedynie restauracja. Pomimo tego zapadła decyzja, że obiekt będzie funkcjonował dalej zwłaszcza, że załoga chce dalej pracować realizując swoją pasję, jaką jest gotowanie i obsługa gości.
Dlatego restauracja wyszła z nietypową propozycją, poszczególne dania będą gotowane za darmo, klient będzie musiał zapłacić za składniki użyte do ich stworzenia. Zrezygnowano zaś z kosztu pracy, mediów oraz oczywiście marży.
– Zajmujemy się organizacją imprez od 30 lat. Pracujemy w stałym wieloletnim zespole. Zrealizowaliśmy tysiące imprez i chcielibyśmy co najmniej drugie tyle. Jednak z dnia na dzień pozbawiono nas pracy i pasji w jednym. Naszą pasją jest bowiem gotowanie. Każdego dnia zajmujemy się mieszaniem składników i smaków tak, aby odpowiadały najdelikatniejszym podniebieniom. Teraz nie wiemy co ze sobą zrobić i gdzie się podziać. Przecież mamy miejsce pracy, które wspólnie budowaliśmy, mamy markę, renomę i setki tysięcy zadowolonych klientów. I co mamy robić, siedzieć w domu? Tego nie chcemy, zwłaszcza że jesteśmy młodzi, zdrowi i silni, a przede wszystkim mamy pasję, którą chcemy realizować – wyjaśniała nam Paulina Augustyniak-Dobosz z Lawendowego Dworku.
Wprowadzona przez Lawendowy Dworek oferta jest dostępna codziennie w godzinach od 12 do 20, klienci mogą z niej korzystać zarówno na miejscu w lokalu, jak też zamawiać dania na wynos z odbiorem własnym.
(fot. Lawendowy Dworek)
18 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeśli będzie taka możliwość będziemy zamawiać u was posiłki.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nigdy tam nie byłem (chociaż mieszkam nie daleko), ale teraz na pewno tam zajrzę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Każdy pomysł na” wagę złota”- powodzenia .