Do zdarzenia doszło w niedzielę około godziny 19 na ul. Jutrzenki w Lublinie. W rejonie skrzyżowania z ul. Watykańską samochód osobowy uderzył w słup latarni. Na miejscu interweniowała policja.
Jak wstępnie ustalono, kierujący audi mężczyzna jechał od strony ul. Jutrzenki. Na łuku jezdni pojechał prosto, w wyniku czego auto uderzyło w betonowy słup latarni. Świadkowie widząc, co się stało, powiadomili o wszystkim policję.
Funkcjonariusze drogówki zastali obok auta dwóch nietrzeźwych mężczyzn. Badanie alkomatem wykazało, że jeden z nich miał pół promila alkoholu, a drugi blisko dwa promile w organizmie. Żaden z nich nie przyznał się do kierowania pojazdem. Obecnie prowadzone są czynności mające na celu ustalenie szczegółowych okoliczności zdarzenia. Policyjni technicy zabezpieczą ślady, które pozwolą na ustalenie, kto kierował audi.
W rejonie zdarzenia nie ma utrudnień z przejazdem.



(fot. lublin112.pl)
23 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ja zaproponuje rozwiązanie w takich przypadkach , wszyscy uczestnicy w pojeździe powinni być jednakowo traktowani , jakby kierowali pod wpływem , wtedy szybko by się przyznawali , który pijus kierował…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak pójdziesz na domówkę i gospodarz „wypadnie” przez okno to też wszyscy mają odpowiadać jednakowo za zabójstwo? Nikt się nie przyzna, bo nie ma w tym interesu (dylemat więźnia, mówi Ci to coś?), a jeśli jedna osoba wskaże na drugą, to ta druga odwdzięczy się tym samym (bo nic nie traci). Nie ma winnego – nie ma sprawy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niby racja. Tyle tylko, że człowiek nie działa zero-jedynkowo. Tak więc nie da się sprowadzić problemu do dylematu więźnia. Coś wiesz, że dzwoni, ale nie wiesz w którym kościele.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bzdura.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jaki problem, z holować samochód na parking, i nie wydawać go do wyjaśnienia. Liczyć za każdy dzień przetrzymania, a nie są to groszowe sprawy. Sprawca raz dwa się przyzna.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Chcieli w tej sprawie przesłuchać latarnię, ale okazało się, że milczy jak słup.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mimo wszystko chyba i tak lepiej zrzec się samochodu (które de facto nadaje się tylko do kasacji) niż odpowiadać karnie (i napsuć sobie w papierach) za jazdę pod wpływem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Już ci mówię jaki problem: sprawca zapadnie się pod ziemię, samochód będzie zajmował miesiącami miejsca, a ostatecznie miasto będzie musiało płacić za złomowanie.