Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Apel NSZZ Solidarność – W lutym nie kupujemy w Lidlu!

Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność” radykalnie zaprotestowała przeciwko łamaniu podstawowych praw pracowniczych i związkowych w Lidl Polska. Nawołuje aby w lutym 2014 roku bojkotować zakupy w sklepach tej sieci. Zachęca do tego członków i sympatyków „S”. Atmosfera niechęci do sieci Lidl zaczęła narastać po tym jak zakładowa Solidarność w Lidlu zorganizowała kilka akcji protestacyjnych. Aby ukrócić […]

Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność” radykalnie zaprotestowała przeciwko łamaniu podstawowych praw pracowniczych i związkowych w Lidl Polska. Nawołuje aby w lutym 2014 roku bojkotować zakupy w sklepach tej sieci. Zachęca do tego członków i sympatyków „S”.

Atmosfera niechęci do sieci Lidl zaczęła narastać po tym jak zakładowa Solidarność w Lidlu zorganizowała kilka akcji protestacyjnych. Aby ukrócić protesty zarząd sieci zwolnił z pracy za działalność związkową Justynę Chrapowicz, szefową zakładowej „S”.

Historia konfliktu sięga roku 2013. Wtedy w styczniu pracownicy sieci założyli organizację NSZZ „Solidarność”. Jak informuje NSZZ Solidarność na początku zarząd spółki rozpoczął działania polegające na szykanowaniu działalności związkowej i w grudniu 2013 roku przewodnicząca oraz wiceprzewodniczący organizacji zakładowej NSZZ „Solidarność” otrzymali dyscyplinarne wypowiedzenia z pracy.

Przyczynę zwolnienia pracodawca podał m.in. udział tych osób w akcjach protestacyjnych, które rzekomo były nielegalne.

Na stronie internetowej lubelskiego NSZZ Solidarność pojawił się apel do wszystkich członków, w postaci hasła „W lutym nie kupujemy w Lidlu!”. Apel w tej sprawie przyjęła Komisja Krajowa Związku na swoim ostatnim posiedzeniu w Szczecinie. „Solidarność” wszczęła już także działania prawne w tej sprawie.

Oto tekst tego apelu:

„Apel KK nr 4/2014 ws. łamania praw pracowniczych i związkowych przez Lidl Polska Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność” stanowczo protestuje przeciwko łamaniu podstawowych praw pracowniczych i związkowych w „Lidl Polska Sklepy Spożywcze sp. z o.o.” sp. k. W styczniu 2013 roku pracownicy sieci Lidl założyli organizację NSZZ „Solidarność” aby skutecznie upomnieć się o prawa pracownicze. Niestety kierownictwo firmy nie podjęło rzeczywistego dialogu ze stroną pracowniczą. Niemal od początku funkcjonowania „Solidarności” w Lidl Polska, zarząd spółki rozpoczął działania noszące znamiona szykanowania działalności związkowej. W grudniu 2013 roku przewodnicząca oraz wiceprzewodniczący Organizacji Zakładowej NSZZ „Solidarność” otrzymali dyscyplinarne wypowiedzenia z pracy. Jako przyczynę zwolnienia pracodawca podał m.in. udział tych osób w akcjach protestacyjnych, które rzekomo były nielegalne. W Niemczech, skąd pochodzi Lidl, wyrzucanie z pracy działaczy związkowych oraz jawne zwalczanie legalnie działającego związku zawodowego byłoby nie do pomyślenia. W związku z powyższym Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność” rozpoczyna długofalową akcję protestacyjną w celu znormalizowania stosunków pracowniczych w sieci sklepów Lidl. W pierwszym etapie akcji apelujemy do członków NSZZ „Solidarność” o zaniechanie zakupów w tej sieci w lutym br. Ponadto KK skieruje skargę na działania zarządu Lidl Polska do instytucji międzynarodowych m.in. OECD i MOP.”

Apel o bojkot zakupów w sieci Lidl pojawił się na stronach internetowych Solidarności 3 lutego.

-Piotr Duda zwrócił się do wszystkich związkowców i sympatyków „Solidarności” z prośbą o bojkotowanie Lidla w lutym. Szef Związku przypomina, że Lidl od samego początku prowadził zdecydowane działania antyzwiązkowe, polegające na utrudnianiu działalności, pozorowaniu dialogu, ograniczaniu liczby członków. Finałem tych działań było dyscyplinarne wyrzucenie z pracy przewodniczącej i jej zastępcy za zdarzenia, które nigdy nie miały miejsca. Sprawa trafiła do sądu, ale w przypadku wymiaru sprawiedliwości, można długo czekać na finał. Trzeba podjąć jakieś kroki już teraz, a nie czekać bezczynnie – informuje komisja krajowa NSZZ Solidarność.

2014-02-11 20:21:36
(fot. materiały NSZZ Solidarność)

12 komentarzy

  1. Monika
    Odpowiedz

    @heiter itp.
    Ty chyba masz jakiś rodzaj amnezji, skoro już nie pamiętasz, że żyjesz w demokratycznym kraju własnie dzięki Solidarności i takim, jak ich nazywasz „rozrabiakom”. Uważasz, że związki zawodowe do niczego nie są Ci potrzebne? To chyba sam siedzisz na wysokim stołku i bardzo Ci nie wsmak, że ludzie walczą o normalne życie i traktowanie. Właściciele firm boją się jak ognia związków, bo związkowcy znają Kodeks Pracy, a przeciętny pracownik nie. Choćby sprawa Michała SZ. – można o tym poczytać np tu http://www.eporady24.pl/przywrocenie_do_pracy_pracownika_objetego_ochron… – dostał wypowiedzenie w dniu, kiedy założy związek zawodowy w swoim zakłądzie. Myślisz, że zdążył jeszcze tego samego dnia tak narozrabiać??? że mu się dyscyplinarka należała!!!

  2. Basia
    Odpowiedz

    To nie Biedronka czy Lidl niszczy polski lokalny rynek tylko te osły w rządzie. Przy tak małych zarobkach i ciągłych podwyżkach taki „Kowalski” pójdzie zakupy zrobić tam gdzie najtaniej. Małe sklepiki proponują dobry jakościowo towar a jak wiemy luksusy kosztują.

  3. hejter
    Odpowiedz

    biedne solidaruchy wypłaczcie się wałęsie w rękaw

  4. mgr. Ćwierćcipkiewicz
    Odpowiedz

    Zamiast sklepów Lidla, olejcie „Solidarność”.
    Ta organizacja zaczyna „walczyć” dopiero wtedy jak krzywda się dzieje któremuś z funkcyjnych „działaczy”.

  5. Karol
    Odpowiedz

    Ja chętniej niż Lidla zbojkotował bym Biedronkę. To właśnie ta sieć niszczy polski lokalny handel. W promieniu 10 km od nowo otwartej biedronki zamyka się kilka małych lokalnych firm. Na początku padają sklepy spożywcze…za nimi idą małe piekarnie, masarnie, mleczarnie i hurtownie. Wiadomo, że ci mali producenci nie mają szans nawiązać jakiejkolwiek współpracy z tą siecią ponieważ nie są w stanie wyprodukować produktu w tak niskiej cenie jaką narzuca biedronka. W jednej biedronce prace znajdzie ok. 10 osób na 1/4 etatu…a w okolicy w tych małych firmach straci pracę ok 30 osób….piekarze, kierowcy, pracownicy biurowi. księgowi…masa ludzi którzy pójdą na bezrobocie i będą obciążać nasz budżet. Są przecież polskie sieci sklepów które zrzeszają małe i średnie polskie sklepy…np. Lewiatan i sieć Razem. To największa sieć zrzeszająca polskich handlowców. Przecież tam też są promocje i marka własna towarów..czasami wychodzi nawet taniej jak w biedronce!

  6. Tak Lidl
    Odpowiedz

    Ostatnio w Lublinie widziałem sOLIDARNOŚĆ na Krakowskim i były tylko dwie młode osoby więc z tego morał że to same Moherowe Berety czyli radio mARYJA i ich własne rządy !!! A Lidl jest spoko 🙂

  7. ania
    Odpowiedz

    A ja nie muuszę tam kupować i nie będę kupię tylko tam gdzie podatki idą do Polski

  8. Basia
    Odpowiedz

    Pani przewodnicząca została zwolniona i już bunt… powiedzmy ludziom by na zakupy nie chodzili (taki foch). Takie sprawy załatwia się w sądzie pracy. Tak naprawdę co da, że ludzie nie będą robić zakupów w Lidlu? To tylko negatywnie odbije się na pracownikach, tzn kierownictwo stwierdzi, że skoro nie ma ruchu w sklepie to nie jest potrzebna tak duża liczba pracowników i będą zwolnienia. Może w Lidlu są nieludzkie warunki pracy, ale jak komuś to nie pasuje to zmienia pracę. Na lubelszczyźnie i tak jest ciężko o pracę. Nie odbierajmy możliwości zatrudnienia tym ludziom bo oni mają do utrzymania rodziny.

  9. trttr
    Odpowiedz

    nikt mi nie bedzie mowil gdzie mam kupowac!

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy