Przejdź do treści
czwartek, 8 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

W tym tygodniu zaprezentują nową WSK-ę. Wiadomo już, kiedy będzie mogła ruszyć produkcja

W sobotę już po raz 11 w Świdniku spotkają się pasjonaci Wuesek. Podczas zlotu zaprezentowany zostanie projekt wykonawczy pierwszego modelu reaktywowanej marki.

W 2012 roku pojawił się pomysł na przywrócenie do życia kultowej marki WSK. Na początku był on propagowany przez hobbystów i pasjonatów, znudzonych średniej jakości jednośladami importowanymi głównie z Dalekiego Wschodu. Marzyła im się odbudowa marki, pod którą przez 30 lat wyprodukowano w WSK Świdnik ponad 2 mln motocykli. W 2015 roku ideę poparły władze miasta, a inicjatywa zaczęła nabierać konkretnych kształtów.

Każdego roku, podczas odbywających się w Świdniku „Zlotów Motocykli WSK i Innych” prezentowane są postępy w pracach. W ubiegłym roku zaprezentowano szkice koncepcyjne autorstwa Jędrzeja Jacka Synakiewicza, architekta z Kwidzyna, który zajmuje się również konstruowaniem motocykli i ich elementów. W najbliższą sobotę będzie można już zapoznać się z projektem wykonawczym pierwszego modelu reaktywowanej marki.

Wiadomo już, że nowy motocykl ma być połączeniem nowoczesności z prostotą budowy i unifikacją podzespołów składających się na poszczególne wersje motocykla. Pierwszym modelem ma być WSK 125, nawiązująca do tradycji popularnej „czarnej strzały” z lat 70. Oprócz pojemności silnika, wszystko ją jednak różni od tamtego modelu. Będzie napędzana zupełnie nową jednostką , jednak co ciekawe, pracując w cyklu dwusuwowym, lecz bez konieczności mieszania paliwa z olejem. Silnik ma spełniać europejskie normy czystości spalin. Chłodzony powietrzem będzie również stanowił element nośny konstrukcji.

Rama przednia, pomocnicza i wahacz wykonane zostaną z metalu, elementy nadwozia, z kompozytów, podobnie jak pas napędowy. Motocykl będzie również przystosowany do zainstalowania napędu elektrycznego. Za jego powstanie odpowiedzialny jest lubelski „Ursus”, który mocno zaangażował się w reaktywację Wueski, oddając do dyspozycji swój potencjał badawczo-rozwojowy. Nowatorskim rozwiązaniem jest też bezstopniowa, automatyczna skrzynia biegów. Przyzwyczajonych do klasycznych motocykli zdziwi więc na początku brak dźwigni sprzęgła przy kierownicy.

Nowa maszyna ma mieć moc 24 KM. Następne wersje nowej Wueski będą miały silniki o pojemności 250, 500, aż po flagowy 1000 cm3, kojarzący się z racji pojemności skokowej silnika z przedwojennym „Sokołem”. Jak nietrudno się domyślić powstaną one poprzez dokładanie kolejnych modułów jednostki bazowej. Największy ma mieć moc aż 180 KM. W zależności od zasobności kieszeni klientów poszczególne modele będą wyposażane w zróżnicowany osprzęt.

Jednak nie ma co liczyć, że nowy motocykl szybko pojawi się w sprzedaży. Jak tłumaczy Michał Piotrowicz, zastępca burmistrza, odpowiedzialny w ratuszu za realizacje programu, skonstruowanie i rozpoczęcie produkcji motocykla to wbrew pozorom bardzo skomplikowane przedsięwzięcie. Zwłaszcza, że projekt jest ambitny i zakłada, że będzie to w możliwie maksymalnym stopniu oryginalna, polska konstrukcja, której elementy będą również produkowane w Polsce. Dlatego też za rok ma powstać egzemplarz studialny a za dwa lata prototyp motocykla. Później zaś za około 12 miesięcy ma szansę ruszyć produkcja.

(fot. UM Świdnik)
2018-08-22 23:00:15

32 komentarze

  1. Wojtek
    Odpowiedz

    Po wojnie szybciej zrobili nowy motocykl niż teraz. Czaicie to? PO WOJNIE. Rozwój panie…

  2. Lubelski Koziołek
    Odpowiedz

    Serio dwusuw?

  3. Franio
    Odpowiedz

    A kiedy zlot fanów trójkołowych rowerków na plastikowych kółkach? Jestem ciekaw kiedy wyjdzie nowy model.

  4. aa
    Odpowiedz

    Romet też reaktywowany. Odpalając go słychać płacz tych wszystkich chińskich dzieci, które go składały 😉

  5. M12 driver
    Odpowiedz

    „…pracując w cyklu dwusuwowym, lecz bez konieczności mieszania paliwa z olejem….”
    Droga redakcjo, proszę wytłumaczyć jak to zrobić.

    1. Szanco
      Odpowiedz

      Dozownik oleju załatwia sprawę..

      1. Coś o tym wiem
        Odpowiedz

        Nie zupełnie dobre i złe rozwiązanie.Bo gdy się przytka dysza od oleju to silnik szlak trafi i wyrzucisz szybko ten wynalazek i wrócisz do lania oleju w zbiornika

        1. gasio
          Odpowiedz

          Nie wiesz to nie pisz, tam nie ma dyszy i nic ci się nie zatka, chyba że piach wsypujesz do zbiornika

    2. niepytany
      Odpowiedz

      W silniku czterosuwowym głowicę i cylinder zastąpić głowicą i cylindrem dwusuwowego.

      1. Szanco
        Odpowiedz

        Takich bzdur już dawno nie czytałem..

        1. gasio
          Odpowiedz

          Może pompą oleju? Japońskie motocykle miały to już w latach 70-tych

  6. Lu
    Odpowiedz

    Co to za motur na zdjeciu?????

  7. Waski
    Odpowiedz

    Jak to? Dlatego zeby ograniczyc ilosc potencjalnych kupujacych/uzytkownikow a tym samym szybciej zamknac projekt… 😉

  8. Powodzenia
    Odpowiedz

    Wszystko ok tylko taki projekt trzeba było realizować kilka lat temu przed zalewem taniej chinszczyzny, teraz rynek tego nie kupi. Ale życzę powodzenia

    1. fpz
      Odpowiedz

      A myślisz że będzie to silnik z Polski? To się grubo mylisz:D

  9. BędzieszMiałWydatek
    Odpowiedz

    Ciekawe dlaczego nie chcą zrobić '125 o mocy 13KM, żeby można było na zwykłym b jeździć

  10. Grześ przez wieś
    Odpowiedz

    Coś trza mowić,by przyciągnąć ciekawskich.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia