Przejdź do treści
wtorek, 6 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Kasjerka z Biedronki starała się zatrzymać złodzieja, została zwolniona. Miała podpisane oświadczenie, że nie może narażać swojego życia

Kasjerka jednej z puławskich Biedronek została zwolniona. Jak sugeruje, ma to być efektem jej interwencji wobec agresywnego złodzieja, który chciał ukraść alkohol. Tymczasem przepisy sklepowe, kategorycznie zabraniają tego typu działań.

Wszystko wydarzyło się w sobotę 4 listopada ub. roku. Jak informuje „Tygodnik Powiśla”, około godziny 17 do sklepu Biedronka przy ul. Piaskowej w Puławach weszło dwóch młodych mężczyzn, którzy podeszli pod półkę z alkoholem i zaczęli zabierać ustawione tam butelki. Nie przejmowali się obecnością klientów i załogi sklepu. Kiedy ci usiłowali przeszkodzić im w kradzieży, doszło do szarpaniny, w trakcie której jeden z mężczyzn usiłował uciec ze sklepu. Mężczyzna był bardzo agresywny, groził pracownikom sklepu, w pewnym momencie starał się stłuc szklaną butelkę, i zaatakować nią trzymającego go mężczyznę.

Wtedy na pomoc koledze ruszyła kasjerka, która usiłowała zablokować wyjście ze sklepu. Agresor jednak z całej siły kopnął ją w nogę, w wyniku czego kobieta doznała obrażeń ciała. Przybyli na miejsce policjanci zatrzymali złodziei, którymi okazało się dwóch 17-letnich wychowanków domu dziecka. Obaj mieli znajdować się pod wpływem alkoholu i narkotyków.

Kasjerka przez trzy tygodnie przebywała na zwolnieniu lekarskim. Pod koniec stycznia, po pracy została wezwana do kierownika, gdzie otrzymała wypowiedzenie bez podania przyczyny. Jak sugeruje tygodnik, miało to być efektem listopadowego zdarzenia. „Pracodawca zamiast jej podziękować i dać nagrodę za obywatelską postawę, wyrzucił ją z pracy”. Kobieta skierowała do Sądu Pracy wniosek przeciwko Jeronimo Martins. Domaga się od swojego byłego pracodawcy wypłaty odszkodowania w wysokości 3-miesięcznego wynagrodzenia.

Jak udało nam się ustalić, każdy z pracowników sieci sklepów Biedronka w dniu zatrudnienie podpisał oświadczenie, w którym zobowiązuje się do określonych zachowań w przypadku napadu, czy też obecności agresywnego klienta. Zgodnie z nim pracownik ma zakaz narażania swojego życia i zdrowia w takich przypadkach. Powinien jedynie powiadomić firmę ochroniarską i policję zaś samemu nie może stawać na przeszkodzie napastnikowi. Biuro prasowe Jeronimo Martins nie odniosło się do tej sprawy.

(fot. archiwum)
2018-02-16 22:05:13

35 komentarzy

  1. najlepszy
    Odpowiedz

    wymienić główne kierowniczki na na wszystkich 3 biedronkach puławy rejonowa chyba wymieniona

  2. Asd
    Odpowiedz

    Codziennie niskie ceny

  3. PZPRpis
    Odpowiedz

    Dojna zmiana , złodzieje

  4. AntyH
    Odpowiedz

    Czekam na dni kiedy internetowym hejterom przytrafi się sytuacja, kiedy oni będą potrzebować pomocy i będą liczyć na obywatelską postawę innych osób, a oni powiedzą, ze od pomagania jest policja/straż miejska/ktokolwiek inny. Od gaszenia pożarów jest straż pożarna, od ratowania życia są ratownicy/lekarze, więc po co się udzielać??? W odpowiedzi na publikacje na portalach typu spotted lublin, czy lublin112 prośby o pomoc w odnalezieniu sprawcy kradzieży lub innej sytuacji, powinniśmy pisać, że od pomocy są odpowiednie służby. Przecież ludzie nie powinni sobie pomagać!!!
    Hipokryzja ze strony osób komentujących. Przypomina mi się trochę sytuacja z filmu „Spider Man”.

    1. Olo
      Odpowiedz

      Nawet pomagać trzeba z głową.Jeżeli nie czuję się na siłach,lub mogło by to zagrozić mojemu bezpieczeństwu,odstępuje od pomocy bezpośredniej i staram się to robić pośrednio.I proszę nie kozaczyć.

  5. ergerg
    Odpowiedz

    ja na ich miejscu nie pisałbym ze podczas kradzieży pracownicy nic nie mogą zrobić

  6. pietrek
    Odpowiedz

    Powinna dostać zwolnienie dyscyplinarne ale pracodawca jej poszedł na rękę. Kobiecina myśli, że w sądzie wygra i dostanie kasę.

  7. Asd
    Odpowiedz

    Ma za swoje, po co zgrywa bohaterkę, od tego jest ochrona i policja

    1. Cywilizacja
      Odpowiedz

      Dokładnie tak. Niektórym wciąż się marza czasy ORMO.

  8. A8
    Odpowiedz

    Jakby nie poszła na L4 to by jej nie zwolnili

  9. Województwo Lubelskie
    Odpowiedz

    Sklep jak każdy obsługa dośc miła ale kierownictwo rejonowe to drugi HITLER-nic nie robi wymaga rzeczy nie możliwych za najdrobniejsze przewinienie dyscyplinarka ludzi brakuje do pracy.Szkoda tej kobiety i nie tylko jej bo takich osób jest dużo.

  10. Marcin
    Odpowiedz

    Wystarczy czytac co się podpisuje

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia