Do wypadku doszło we wtorek przed godziną 5 rano w miejscowości Sitnik w gminie Biała Podlaska. Na lokalnej drodze samochód osobowy uderzył w drzewo i dachował. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierująca audi 24-letnia mieszkanka Białej Podlaskiej, zauważyła znajdującego się na jezdni jeża. Chcąc go ominąć, na mokrej nawierzchni straciła panowaniem nad pojazdem.
Auto zjechało na pobocze, uderzyło w przydrożne drzewo a następnie dachowało. Badanie alkomatem wykazało, że kierująca pojazdem była trzeźwa. W zdarzeniu poszkodowana została pasażerka, którą z obrażeniami ciała przetransportowano do szpitala.
Policjanci ustalają teraz szczegółowe okoliczności zdarzenia.
(fot. policja)
2017-09-05 16:00:15

41 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Prosze o powołanie specjalnej komisji śledczej aby sprawdzić czy aby napewno jeż nie wyszedł na droge specjalnie doprowadzic do katastrofy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jakby to był prawnik to na pewno byłby kot.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeż jako zwierzątko prowadzące raczej życie nocne wpakowało się z późnego rana pod samochód …… Czy ten jeż nie nazywał się czasej smartfon ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Chętnie wyklepię ale tą kierującą
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jakby jechał bimmer to nic by się nie stało bo jeżyk podniósł by łapkę w górę i czekał na zgodę do przejścia.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
brawooooo……… audiiiiiiiiiii . tłuko sie na potęge!!!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
złożył się jak harmonijka a to twardy samochód. Musiała sporo zasuwać. jakby większy facet siedział na msc pasażera to byłby kaleka albo trup.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czy jeż został aresztowany za spowodowanie wypadku?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oczywiście, że nie. Bo to, że znalazł się na drodze wcale nie oznacza, że spowodował wypadek. Jeżeli pijany człowiek leży na jezdni (oczywiście jezdnia nie służy do leżenia, służy do poruszania się po niej) to chyba oczywiste, że nie można na niego najechać. Tak samo jest z jeżem łamiącym przepisy.
Swoją droga, to kierowca powinien przewidzieć, że z drogi korzystają dzikie zwierzęta. Jeż również nie wbiega przed pojazd jak sarna.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na pamiątkę pozostał jej samochód w pozycji jeża.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Uwaga baba za kierownicą