Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Są wyniki sekcji zwłok 37-latki z Włodawy. Potwierdzają się wcześniejsze ustalenia

Przeprowadzona została sekcja zwłok 37-latki z Włodawy, której ciało znaleziono na łąkach na pograniczu Okuninki i Włodawy. Biegły określił przypuszczalną przyczynę śmierci. Śledczy zlecili kolejne badania.

fot. policja

Prokuratura Rejonowa we Włodawie otrzymała już wstępny raport z sekcji zwłok 37-letniej Emilii z Włodawy. Jak już informowaliśmy, jej ciało odnaleziono po kilku dniach poszukiwań na bagnistych łąkach na pograniczu Okuninki i Włodawy. Wstępne oględziny nie wykazały, aby do jej śmierci mogły przyczynić się osoby trzecie. Jak zaznaczali jednak śledczy, dopiero sekcja zwłok miała ustalić dokładną przyczynę zgonu.

Badania potwierdziły wcześniejsze ustalenia. Na ciele denatki nie stwierdzono żadnych obrażeń wskazujących na przestępcze działanie. Biegły nie był jednak w stanie określić jednoznacznej przyczyny śmierci kobiety. Wstępnie wskazał na prawdopodobieństwo wychłodzenia organizmu. Dlatego prokuratura zleciła kolejne, tym razem szczegółowe badania.

Kobieta zaginęła we wtorek, 6 stycznia. Podróżowała z mężem drogą wojewódzką nr 812 Chełm–Włodawa, jednak miało dojść między nimi do nieporozumień. Wówczas około godziny 22 mężczyzna w okolicach Okuninki zatrzymał auto, a kobieta wysiadła, udając się w nieznanym kierunku. Co ważne, Emilia nie posiadała zimowych ubrań – wysiadła z samochodu bez kurtki, jedynie w bluzce. Temperatura tamtej nocy wynosiła około –10 st. C.

Od miejsca, w którym wysiadła, do punktu odnalezienia jej zwłok jest niecały kilometr. Zgłoszenie o zaginięciu 37-latki wpłynęło dopiero następnego dnia. Dokonała go jej matka, gdy nie mogła skontaktować się z córką, a następnie od jej męża dowiedziała się, co zaszło. Na razie nie zostało jeszcze ustalone, czy w momencie rozpoczęcia poszukiwań Emilia jeszcze żyła.

Policjanci podkreślają, że w związku z zachowaniem jej męża prowadzone jest postępowanie. Dotyczy ono narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi za to kara do 3 lat pozbawienia wolności.

43 komentarze

  1. Do nowelizacji
    Odpowiedz

    Czyli jeśli chce ja chcę się kogoś pozbyć, to mogę w takich warunkach powiedzieć ej kolego weź zobacz czy mam światła z tyłu i nagle odjechać, nawet nie zgłosić tego że ktoś mi wybiegł z auta i jak znajdą zwłoki, to grać nieświadomego i mi będą grozić trzy lata jak śledczy nie znajdą punktu zaczepienia, żeby rozszerzyć zarzuty?

    1. sebix
      Odpowiedz

      Gdyby to była Alaska, to może by się udało. Na Lubelszczyźnie w promieniu maksymalnie dwóch godzin marszu zawsze znajdziesz jakąś cywilizację. Jechali drogą wojewódzką, wystarczyło iść wzdłuż drogi i pojawiłoby się jakieś auto. Wygląda jakby nie chciała żeby ją uratowano albo z jakiegoś powodu działa bardzo nieracjonalnie.

  2. Hahah
    Odpowiedz

    Zostawić żonę samą na pastwę losu. Piła? Ćpała? To dalej nie powód, zeby sie jej pozbyć w taki sposób… niech idzie i zamarznie, pewnie… ehh

    1. Janusz
      Odpowiedz

      Może nie pierwsza taka akcja. Na fb pisali, że niby takie akcje to nie był jej pierwszy raz i chłop może myślał, że sama przyjdzie.

  3. wfwefg
    Odpowiedz

    jedna wielka patologia i tyle

    1. Dino
      Odpowiedz

      Okazuje się, że była psychologiem, ale sama nie potrafiła poradzić sobie z własnym życiem. Przez nałóg zwaliło się na nią mnóstwo problemów, rozwód, utrata pracy itp. Być może nie miała już siły żyć. Szkoda rodziny, że zwaliła się na nich fala hejtu.

  4. lima
    Odpowiedz

    Niezły „cwaniak” z tego męża.

    1. efbijaj
      Odpowiedz

      Pomysł na zbrodnię doskonałą?zostawić kogoś na mrozie w szczerym polu, odjechać, wydumać „legendę”, czekać aż dziadek mróz wykona robotę i dopiero zgłosić zaginięcie udając zatroskanego, sprzedać legendę organom ścigania.

  5. Abc
    Odpowiedz

    Seba, po promilach to był on, opinia alkusa, wystarczy popytać

  6. aleja
    Odpowiedz

    Przetrzepać dokładnie.

  7. Abc
    Odpowiedz

    Mąż nie brał udziału w poszukiwaniach! ani nie nagłaśniał zaginięcia. Zostawił ją na pewną śmierć, bo chciał dać jej 'nauczke’, jakby nie matka, to do dzisiaj nikt by nie szukał. To on nadużywa alkoholu, widać chciała go zostawić.

  8. Oo kurła
    Odpowiedz

    Żona obrażona, żona zamrożona. Oj tam 😇😇😇😇😇😇😇

  9. Anonim45
    Odpowiedz

    Dla rodziny wyrazy współczucia, a dla Ciebie chłopie dużo siły i wytrwałości, kto ma wiedzieć ten wie, że kara nie jest sprawiedliwa.

  10. Xxxx
    Odpowiedz

    Żeby tylko mężuś nie zwiał na Węgry lub innego Dubaju

    1. Uważam się za zbawionego
      Odpowiedz

      Wystarczy że zemdleje przy stawianiu mu zarzutów, a później myk! do słonecznej Italii.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy