Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Akcja Nowej Nadziei „POPiS = Afera KPO!” przed biurem Platformy Obywatelskiej w Lublinie (zdjęcia)

Przed siedzibą działaczy Platformy Obywatelskiej w Lublinie odbyła się akcja zorganizowana przez partię Nowa Nadzieja, będącą częścią Konfederacji. Jej celem było zwrócenie uwagi na – zdaniem organizatorów – niegospodarność przy rozdysponowywaniu środków z Krajowego Planu Odbudowy.

fot. lublin112.pl

Wydarzenie odbyło się z inicjatywy posła na Sejm RP Bartłomieja Pejo, lidera Konfederacji na Lubelszczyźnie. Akcja nosiła hasło „POPiS = Afera KPO!” i miała być odpowiedzią na sposób, w jaki – według uczestników – rozdysponowywano fundusze w ramach Krajowego Planu Odbudowy.

Głos w sprawie zabrali m.in. Rafał Kania – członek zarządu partii Nowa Nadzieja w okręgu Lublin i członek Rady Krajowej partii, przedsiębiorca z branży turystycznej Wojciech Padyasek oraz wiceprezes okręgu Lublin Nowej Nadziei Rafał Kulicki.

Krytyka mechanizmów przyznawania środków z KPO

Rafał Kania podkreślił, że w narracji obecnego rządu odblokowanie KPO było „największym, a często jedynym sukcesem rządu Donalda Tuska”. Zaznaczył, że fundusze były wcześniej blokowane przez Unię Europejską z przyczyn politycznych, co – jego zdaniem – wynikało z „dziecinnej naiwności Mateusza Morawieckiego”, który zgodził się na powiązanie wypłat z kwestiami praworządności.

Kania wskazał również na nieprawidłowości w przyznawaniu grantów, szczególnie w branży HoReCa, gdzie – jak mówił – środki trafiały do projektów zawierających modne w unijnej terminologii słowa, takie jak „dywersyfikacja” czy „odporność”.

Głos przedsiębiorcy

Wojciech Padyasek, jako przedsiębiorca z branży turystycznej, odniósł się do skutków pandemii dla swojego sektora.

– Przez czynnik zwany pandemią, którą uważam za trzy lata koszmaru dla swojej branży, mieliśmy brak klientów, zero pracy dla budowania zysku, zwroty zaliczek, często tych które zdążyliśmy już od klientów przesłać naszym odbiorcom jak na przykład hotelom we Lwowie czy w Truskawcu – mówił.

Jednocześnie zaznaczył, że biznes powinien opierać się na pracy, a nie na dotacjach.

– Mimo wszystko okazuje się, że większa szansę na zdobywanie rynku ma nie ten kto ciężko pracuje, ale ten kto nauczył się pisać wnioski do Brukseli – stwierdził.

W ostrych słowach odniósł się do mechanizmu przyznawania środków:

– Frajerem jest teraz ten kto ciężko pracował tworząc dobry produkt, żeby jakoś przetrwać te ciężkie czasy, i walczył o klienta po tym, jak ten koszmar się skończył, a cwaniak dostaje miliony na jacht.

Wyraził też obawy o przyszłość rynku:

– Jak tak dalej pójdzie, to zostaną puste lokale po firmach, gdzie ludzie starali się pracować uczciwie i zostaną tylko cwaniacy na dotacjach.

Zarzuty wobec rządu i unijnych procedur

Rafał Kulicki skrytykował rząd Donalda Tuska, obwiniając minister Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz o „absolutnie absurdalny” sposób zarządzania KPO, polegający – jak stwierdził – na „wydawaniu jak najwięcej pieniędzy, nieważne na co i nieważne z jakim skutkiem”.

Zwrócił uwagę, że środki z KPO nie są bezzwrotne, lecz stanowią pożyczki, które Polska będzie musiała spłacać przez lata.

– Dodatkowo Polska musiała zaakceptować narzucone nam przez Brukselę niekorzystne dla Polaków rozwiązania zwane kamieniami milowymi – mówił.

Podkreślił, że zainteresowanie opinii publicznej tym tematem może przynieść pozytywne skutki:

– Być może będzie to impuls do większego zainteresowania obywateli tym, na co faktycznie idą te olbrzymie sumy, którymi zarówno obecny rząd jak i poprzedni tak ochoczo się chwalą. Bo „Europejskie Pieniądze” idą już od dawna na kontrowersyjne, czy wręcz absurdalne pomysły.

Odpowiedź na pytanie o przyczyny problemu

Podczas rozmowy z dziennikarzami Rafał Kulicki został zapytany: „Pana zdaniem taka sytuacja jest wynikiem czyjejś głupoty i niekompetencji czy czegoś innego?

Odpowiedział:

– Ta afera jest nie tylko wynikiem osobistej niekompetencji Pani minister Pełczyńskiej Nałęcz z Polski 2050, ale też systemowego problemu dotykającego Polski i Unii Europejskiej, gdzie to urzędnicy, a nie rynek czy eksperci, decydują gdzie idą pieniądze. Powoduje to, że pieniądze nie zostają przy przedsiębiorcach tworzących dobre produkty i usługi, ale trafiają do tych, którzy wynajmą lepszą firmę, która pomoże im napisać wniosek, często na absurdalne działania.

21 komentarzy

  1. Kajka
    Odpowiedz

    A tak przy okazji, co w sprawie afer z funduszu sprawiedliwości? To co dzieje się teraz jest dokładnie to samo, tylko teraz poprzednicy płaczą ze nie oni…

    1. Seba
      Odpowiedz

      Nie jest to samo. Pieniądze z funduszu sprawiedliwości były wydawane niezgodnie z ich przeznaczeniem. Pieniądze z KPO są wydawane zgodnie z ich przeznaczeniem, nie ważne czy na jacht,ekspres do kawy, służą przedsiębiorcom do rozwijania swoich firm,biznesów.

      1. wiesław przeciembiorca
        Odpowiedz

        Kto podniesie rękę na śfięte prawo psieciembiorców do zagrabiania pieniędzy podatnika, temu ta ręka zostanie obcięta.

    2. Widz
      Odpowiedz

      PiS to dopiero miał program na wały, tylko nie zdążyli..! Teraz wszło, że PiS tak napisał program, że już następnego dnia, rzeczy z dotacji można było legalnie sprzedać, przepisać… Potem już żadna kontrola nie straszna… Dlatego za ich rządów, nie chcieli przetargów, konkursów i transparentności. PiS zrobił dokładnie odwrotnie niż obiecywał ludziom… Plan był prosty, nowi oligarchowie z PiS mieli nakraść, przejść spółki państwowe i łożyć na partie i jedybego, wiecznego sekretarza z Żoliborza…. Potem już z górki do dyktatury jak w Rosji, Białorusi czy na Węgrzech,,,

  2. niemilosnik braci
    Odpowiedz

    za robote bysta sie wzieli

  3. Seba
    Odpowiedz

    Piękne kawalery🌈😊😋

  4. Alinka
    Odpowiedz

    Nowa nadzieja ??!! Kolejna patoelita, która mówi, że jest lepsza od obecnie rządzących partii!

  5. Antek
    Odpowiedz

    Przy dokładniejszym przyjrzeniu się tej szacownej reprezentacji, dochodzę do wniosku, że to nie tyle Nowa Nadzieja, ile Atak Klonów (Star Wars)

    1. J
      Odpowiedz

      Wyzywasz ich bo nie dają waszym kraść?

  6. jo
    Odpowiedz

    jeden już się przysiadał do stolika z sikorą i rafałkiem

  7. Zbigniew Chyb
    Odpowiedz

    Nadzieja może i nowa, ale gęby ciągle te same.

  8. Tommy
    Odpowiedz

    Tak z fotek, to taki współczesny „Gang Olsena” 🙂 co nie zmienia faktu, że maja rację.

  9. tekturowy kraj
    Odpowiedz

    Pieniądze zostały lub zostaną rozkradzione nie ważne kto będzie rządził..!!

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia