Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Uznał, że jego przepisy nie obowiązują. Zaatakował i dusił kierowcę autobusu, wyzywał też policjantów (zdjęcia)

Kolejny w ostatnim czasie atak na kierowcę pojazdu komunikacji miejskiej. Z relacji świadków wynika, iż kiedy zwrócił on grzecznie uwagę jednemu z pasażerów, też zareagował agresją. Konieczne było użycie wobec niego gazu.

fot. lublin112.pl

To miał być ostatni sobotni kurs autobusu linii nr 40 w kierunku Zalewu Zemborzyckiego. Pojazdem podróżowało ok. 10 osób, jednak nie dane im było w spokoju dotrzeć do celu. Około 22:30 na ul. Diamentowej, a dokładnie na przystanku przy ul. Medalionów, do pojazdu wsiadł mężczyzna z psem.

Przepisy określają jasno, że komunikacją miejską można przewozić zwierzęta, a jeżeli chodzi o psa, musi mieć założony kaganiec. W tym przypadku punkt ten nie został dotrzymany. W związku z tym kierowca, mając na uwadze bezpieczeństwo pasażerów, poprosił mężczyznę, aby opuścił on autobus.

Ten jednak uznał, iż jego żadne przepisy nie obowiązują i odmówił wyjścia z pojazdu. Zaczął też wyzywać kierowcę, jak też kierować wobec niego groźby. Ten widząc, iż dyskusja z mężczyzną nie ma sensu, poprosił o pomoc policję.

W międzyczasie agresor postanowił uciec. Nie był jednak w stanie opuścić pojazdu z uwagi na zamknięte drzwi. Usiłował otworzyć je siłowo, co mu się nie udawało. W pewnym momencie rzucił się na kierowcę. Podczas szarpaniny zabrał mu telefon i zaczął go dusić. Na pomoc ruszył jeden z pasażerów, co spotkało się z wybuchem agresji wobec podróżujących autobusem osób.

Nie pomagały też wezwania do zachowania spokoju, dlatego też w końcu wobec mężczyzny został użyty gaz. Po chwili na miejscu pojawili się także funkcjonariusze. Wtedy wyzwiska zaczęły być kierowane w ich stronę. Ostatecznie mężczyzna, po użyciu wobec niego środków przymusu bezpośredniego, został przewieziony na komisariat. Jak nam przekazano, wstępnie wiadomo już, że znajdował się on pod wpływem alkoholu.

W tego typu przypadkach kierowca autobusu wykonując swoje obowiązki, podlega ochronie prawnej przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych. Naruszenie jego nietykalności poprzez, np. agresywne zachowanie, obelgi, czy przemoc fizyczną stanowi przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności do 3 lat.

28 komentarzy

  1. Euhenio
    Odpowiedz

    Króciutko z chamem.

  2. Anon
    Odpowiedz

    Elegancko, do spodu z takimi wykwitami patologii. Szanujmy się nawzajem albo wracajmy mieszkać w jaskiniach.

  3. *
    Odpowiedz

    … tylko pieska żal że taki osobnik go posiada

  4. pepa
    Odpowiedz

    Brawo dla kierowcy, że zareagował. Nie raz widzę, jak kierowca woli mieć święty spokój i jedzie sobie jakby nigdy nic, a w pojeździe jakiś patus albo siedzi bez koszulki i głośno słucha muzyki, albo siedzi z piwskiem w łapie w taki sposób, że pół przejścia sobą tarasuje i ciężko tę gorzelnię minąć. Panowie kierowcy i Panie kierowczynie, reagujcie. Nie dla patusów!!! Nie wolno im pobłażać, bo będą się plenić jak chwasty

    1. Gosc
      Odpowiedz

      A dziwisz się, że kierowcy nie reagują? Myślisz, że ktoś będzie się szarpać z patusem i narażać zdrowie albo i życie za najniższą? Ten miał gaz. Jak by się sytuacja potoczyła, gdyby go nie miał? Nie tak dawno na Zegkarskiej inny typ z psem bez kaganca groził kierowcy nożem. Fajna praca, nie?

  5. Hahah
    Odpowiedz

    Dobrze, jechać z nim. Brawo pasażerowie za reakcje.

  6. Tip
    Odpowiedz

    Kundla natychmiastowo uśpić, a psa oddać do schroniska 🙂

  7. Dziadek ze slamsowa w Mieście Inspiracji
    Odpowiedz

    W MPK pracowałem ponad 32 lata tacy jak ten „pan”, zdarzali się bardzo często, bywały też „panie”, które potrafiły mi powiedzieć to co ja wstydziłbym się powiedzieć drugiemu mężczyźnie. Często też pytano mnie: Czy wiesz ch…ju kim ja jestem ?!” A z pracy zwalniali mnie średnio 2 razy w tygodniu. Także przez moich kolejnych kierowników i dyrektorów. Przetrwałem ich: 3 dyrektorów i 13 kierowników. Bywało, że niektórzy usłyszeli:” Dłużej ja będę kierowcą niż ty dyrektorem (kierownikiem)”.

  8. Janusz
    Odpowiedz

    Prawda jest taka, że nic mu nie zrobią i dalej będzie zaczepiał ludzi. Łatwiej jest zatrzymać kogoś z 0.00000002g wiadomo czego. W jego przypadku skuteczne byłyby jedynie dyby na krakowskim i kara chłosty, żeby nie mógł przez tydzień siedzieć.

  9. makaron
    Odpowiedz

    tepic patologie gnoja w kajdany i na dolek ipo wekendzi ma

  10. rumcajss
    Odpowiedz

    I też pewnie w MPK za gówniane pieniądze robią… a muszą się użerać z czymś takim.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia