Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Wyjątkowy powrót rzadkiego owada w Roztoczańskim Parku Narodowym (zdjęcia)

W śródleśnej osadzie we Floriance, na terenie Roztoczańskiego Parku Narodowego, zaobserwowano zadrzechnię fioletową – rzadkiego i do niedawna uznawanego za wymarłego w Polsce owada.

fot. RPN

Ostatni dzień maja przyniósł nie tylko długo wyczekiwaną falę ciepła i burzową aurę, ale także entuzjastyczne odkrycie przyrodnicze. W urokliwym zakątku Roztocza – dokładnie w śródleśnej osadzie we Floriance – zaobserwowano zadrzechnię fioletową (Xylocopa violacea), znaną potocznie jako czarna pszczoła. To gatunek owada, który jeszcze do niedawna uważany był za wymarły na terenie Polski.

Pojawienie się tego gatunku w Roztoczańskim Parku Narodowym jest wyraźnym sygnałem jego stopniowego powrotu na obszary, które kiedyś zamieszkiwał, bądź które obecnie oferują mu odpowiednie warunki do życia. Zadrzechnia fioletowa nie stanowi żadnego zagrożenia dla ludzi ani środowiska – jest całkowicie nieinwazyjna i nieagresywna. Preferuje siedliska bogate w kwietne łąki oraz miejsca, gdzie występują martwe, próchniejące drzewa – a takich w Parku Narodowym nie brakuje.

To wyjątkowo duży i efektowny owad, którego ciemnofioletowe ubarwienie i charakterystyczne zachowanie przyciągają uwagę nie tylko entomologów, ale również miłośników przyrody. Pojawienie się tego gatunku w Parku może stanowić ważny sygnał odradzania się bioróżnorodności i zmian zachodzących w środowisku naturalnym.

Roztoczański Park Narodowy zachęca odwiedzających do uważnego obserwowania przyrody i dzielenia się swoimi spostrzeżeniami. Każda udokumentowana obecność zadrzechni może pomóc specjalistom w dalszym monitorowaniu jej występowania oraz w badaniach nad zmianami zasięgu tego niezwykłego owada.

W czasach, gdy wiele gatunków znika bezpowrotnie, każda informacja o ich powrocie staje się wydarzeniem o dużym znaczeniu przyrodniczym i symbolicznym. Oby takich powrotów – nie tylko w Roztoczu – było jak najwięcej.

fot. RPN

8 komentarzy

  1. ks. Heniek
    Odpowiedz

    Widzę tego owada co roku od wielu lat. Występuje w wielu miejscach na Lubelszczyźnie i to bardzo daleko od pięknego roztocza.

  2. Prix
    Odpowiedz

    Wymarla? Nie miałam pojęcia,ona chyba też, bo co roku się spotykamy u mnie na działce, woj. lubelskie.

  3. Oloo
    Odpowiedz

    Widziałem go 70km od roztocza…

  4. Anonimus
    Odpowiedz

    Mogli spytać. Powiedział bym gdzie ich szukać..

  5. Golec (czyt. Bolec)
    Odpowiedz

    Nic nie wymarło. Ktoś pierwszy raz w życiu zobaczył czarnego owada i teraz jest szał.

  6. Yossarian
    Odpowiedz

    Widuję je czasem w ogrodzie, więc w okolicach Lubartowa raczej nie wymarła.

  7. Wafel
    Odpowiedz

    W promieniu 5-10 km od Kamionki również widywana od minimum dwóch lat,latem.

  8. M
    Odpowiedz

    Trawniki i Oleśniki , fruwa sobie spokojnie od lat . Dobrze że nikt nie zgłasza , bo zaraz nie pozwolą skosić żadnej trawki . Nie wpieprz.ć się , natura sobie poradzi .

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy