Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Myślała, że pomaga koledze. To był oszust

Mieszkanka powiatu ryckiego myśląc, że pomaga koledze straciła 1000 zł. 29-latka otrzymała wiadomość od rzekomego znajomego z prośbą o przekazanie kodu BLIK. Nie wiedziała, że ma do czynienia z oszustem, który wcześniej włamał się na konto społecznościowe znajomego.

fot. Dalle-e

Mieszkanka powiatu ryckiego powiadomiła wczoraj ryckich policjantów, że padła ofiarą oszusta w sieci. 29-latka zareagowała na przekazaną jej za pomocą komunikatora społecznościowego wiadomość.

– Była przekonana, że autorem wiadomości jest jej znajomy, który z uwagi na „problem z kontem” poprosił o podanie kodu BLIK. Kolega pieniędzy potrzebował na opłacenie zamówienia. 29-latka wygenerowała i przekazała kod na kwotę 1000 złotych. Następnie „kolega” poprosił o wygenerowanie kolejnego kodu na tę samą kwotę. Kobieta spełniła jego prośbę. 29-latka zorientowała się, że coś jest nie w porządku, gdy znajomy napisał, że pomylił się przy wpisywaniu kodu i drugi kod nie został zrealizowany. Prosił więc o przesłanie trzeciego kodu BLIK. Wówczas zakończyła konwersację przez komunikator i telefonicznie skontaktowała się z rzeczywistym znajomym – relacjonuje aspirant sztabowy Agnieszka Marchlak z ryckiej Policji.

Mężczyzna przekazał kobiecie, że ktoś włamał się na jego konto społecznościowe i podszywając się pod niego wysyłał wiadomości z prośbą o pożyczkę do jego znajomych. Wówczas pokrzywdzona zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa i zgłosiła sprawę na policję. Niestety oszust zdążył już wytransferować z jej konta 1000 złotych.

– Chrońmy swoje oszczędności. Pamiętajmy, aby pochopnie nie reagować na przesyłane prośby o pożyczkę. Przed podjęciem decyzji o wysłaniu blika zweryfikujmy wcześniej, czy wiadomość została przesłana przez kogoś bliskiego. Wystarczy zadzwonić do takiej osoby i potwierdzić, czy rzeczywiście potrzebuje naszej pomocy. Jest to najprostszy sposób, aby nie stracić oszczędności – apeluje aspirant sztabowy Agnieszka Marchlak.

4 komentarze

  1. Vulf
    Odpowiedz

    No cóż w pow ryckim ostatnim czasu to normalne że prawie co dzień jakiegoś łatwo wiernego frajera robią na kasę

  2. Wieśniaczka w gumofilcach na szpileczkach
    Odpowiedz

    Myślała, że pomaga koledze. Gdyby myślała to nie pozwoliłaby się oszukać.
    Widocznie nie było komu myśleć…

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia