Przejdź do treści
czwartek, 8 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Rośnie popyt, spadają koszty. Zakłady Azotowe w Puławach znacząco zwiększą produkcję

Spadek cen gazu, jak też coraz większe zainteresowanie klientów nawozami sprawiły, iż puławskie Zakłady Azotowe zwiększą produkcję. Spółka liczy, że zawirowania na rynku dobiegną końca.

Wraz z początkiem czerwca Zakłady Azotowe w Puławach zwiększą o ponad 100 proc. produkcję saletry amonowej i roztworu saletrzano mocznikowego i mocznika z przeznaczeniem na płynne roztwory. Grupa Azoty wskazuje, że decyzję taką podjęto z uwagi na poprawę sytuacji rynkowej zarówno jeżeli chodzi o popyt na wytwarzane produkty, jak też jeżeli chodzi o koszty ich wytworzenia. W tym ostatnim przypadku chodzi o spadek cen gazu ziemnego, który stanowi kluczowy surowiec w produkcji nawozów azotowych. Kilka dni temu wznowiona została również produkcja melaminy.

Ograniczenie pracy instalacji w puławskich azotach wprowadzono na początku roku. Spółka tłumaczyła to sytuacją, z jaką zmaga się cała branża nawozowo-chemiczna w krajach Unii Europejskiej. Mowa o konsekwencjach polityki klimatycznej, na której zyskały producenci spoza UE oraz bezcłowy import mocznika i amoniaku z krajów azjatyckich i afrykańskich. Do tego doszedł drastyczny wzrost cen nawozów spowodowany głównie rosnącymi cenami gazu i energii elektrycznej.

Odbiło się to również na wynikach finansowych Grupy Azoty. W pierwszym kwartale b.r. zanotowała ona stratę netto w wysokości ponad 555 mln zł. Dla porównania, w analogicznym okresie ubiegłego roku było to 882 mln zł zysku. Mimo tego spółka zapewnia, że sytuacja puławskiego oddziału jest stabilna. Ma też nadzieję, że zawirowania na rynku dobiegną końca, a tym samym ceny nawozów wrócą do akceptowalnego przez nabywców poziomu.

(fot. archiwum)

21 komentarzy

  1. JohnTravolta
    Odpowiedz

    PiS PO jedno zło .Precz z komuną i Eurokołchozem .

  2. jasio
    Odpowiedz

    ooo, artykuł na zamówienie

  3. Bolo
    Odpowiedz

    Po co nam zakłady azotowe jak można tanie nawozy sprowadzać z UA i od kacapów. No ale przecież to taki propolski wspaniały rząd.

  4. prawdziwy pisowiec, katolik, komunista
    Odpowiedz

    Co to za propagandowe gunwo, Azoty stoją, produkcji praktycznie nie ma a magazyny nawozów są puste. Narodowi czempioni po raz kolejny pokazali, że nadają się co najwyżej do zarządzania osiedlowym warzywniakiem. PISowcy pozwalniali najlepszych fachowców i powsadzali swoich nieudaczników, efekt to strata w pierwszym kwartale w Grupie Azoty w wysokości 555 mln, i to w czasie najniższych cen gazu od lat. Oprócz tego akcjonariuszem Grupy jest wciąż rosyjski oligarcha Wiaczesław Kantor, swego czasu próbował przejąć Azoty Tarnów ale Tusk to zablokował przy skomleniu PISowców, że jak tak można. Kolejna spółka idzie do rozp…olenia, PISo komuna wszystko wykończy.

    1. abc
      Odpowiedz

      Strata została wygenerowana celowo zapisami księgowymi, by kur_upel z Pcimia mógł przyjść z „pomocą”…
      Na stacja benzynowych drożyzna, nawozy zamiast 1200zł/T powyżej 3000zł/T, a za inflację wciąż odpowiada Tusk.
      Ludzie – obudźcie się wreszcie!

  5. QQ na muniu
    Odpowiedz

    ciekawe jakie sektory gospodarki PIS jest w stanie wykończyć ? przykładem są stadniny koni , wycinka lasów najciekawsze ,że finalnie Tusk jest winny ile można tego słuchać ? do roboty próżniaki a winnych szukać wśród swoich

  6. Noname
    Odpowiedz

    Sprawdzajcie datę produkcji na kupowanych nawozach. Jednak okazuje się, że nawozy były w magazynach jak ich tak bardzo brakowało w zeszłym roku … Ktoś tu kogoś wydymał znowu.

  7. Co dalej
    Odpowiedz

    A mi przyszedł prognozowany rachunek za gaz kwiecień 2024 100% większy niż obecnie.

  8. xxx
    Odpowiedz

    Dziwne, że PiS jeszcze nie sprzedał azotów zaprzyjaźnionym rosjanom.

  9. Józew F.
    Odpowiedz

    Towarzysze, ludu niepracujący, My wypracujemy 150% normy. Wierna załoga.

  10. Stefanek
    Odpowiedz

    Ale po 1200 za tonę to już raczej nie wróci – wszystko przez tego Tuska i Putina ; )

    1. chłop ze wsi
      Odpowiedz

      Ale po 1600 zł ma szansę być bo ceny mocno spadają. Tylko muszą pozbyć się drożej produkowanych zapasów.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia